Felieton,Hip Hop

Raperom z youtube branża jest zbędna. Na pewno?

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Raperom z youtube branża jest zbędna. Na pewno?

Multi to chłopiec do bicia i kozioł ofiarny – łatwo go atakować, bo był pierwszym youtuberem w Polsce, który wyraźnie wybił się na muzycznym poletku. Ale Multi nie zasługuje na bycie nemesis całej sceny. Co najwyżej można się zastanowić czy to dobrze, że odniósł sukces. Bo jego sukces otworzył puszkę Pandory.

Przyznajmy to raz na zawsze – chwilowy sukces Gimpera w roli rapera niezbyt interesował kogokolwiek znaczącego w hip-hopowej branży. Jego płyta “Niepowstrzymany” to nieszkodliwa fanaberia, wariacja na temat – Gimper jako Gimpson zrobił coś dla siebie i mu wyszło, bo ma spory fanbase. Wartości artystycznej to zbyt wielkiej nie miało. Poza tym Gimper nigdy nie napinał się, że jest raperem i to jest jego życiowa droga. No i ta Verba wśród producentów. Nie dociekam czy to TA Verba, bo się boję.

Young Multi

Prawdziwym szokiem był sukces Multiego. Głównie z tego powodu, że jego muzyka po prostu garściami czerpała z nowoczesnych patentów i brzmiała dokładnie tak, jak wówczas chciałaby brzmieć znaczna część sceny. Może nie było to najlepiej napisane, ale melodyjnie podane na hitowych podkładach. Coś zaczęło się zmieniać. Jak to pięknie ujął Wini – “(…) muzyka Multiego nie jest dla mnie, (…) ale muzykalnie on jest lepszy niż cała masa tuzów naszej sceny!”. Trudno się nie zgodzić. Chłopak ma bardzo instynktowny dryg do budowania hitowych melodii, które same w sobie nie są przypałowe! Serio, skupmy się na brzmieniu, zostawmy te plecaki pełne cashu.

Po Multim pojawiło się kilka rapujących egzemplarzy, ale było to równie cringe’owe co swego czasu Green Grenade, więc nie przytoczę. Co jakiś czas Człowiek Warga raczył nas jakimś kawałkiem (np. z cyklu Maturap) i choć miało być na śmiesznie, to czasami budziło sporo konsternacji. Do sprawy odniosły się nawet Dwa Sławy. – Z Dupy… nie rób tego, bo to nie jest śmieszne. To jest ch*owe. Nie rób tego – mówił Astek.

Pół serio

Maciej Dąbrowski nie zawiesił jednak majka na kołku i wkrótce wydaje swoją pełnoprawną płytę “Pół serio”. Przy okazji wypuścił też dwa single. Na pierwszy ogień poszło “Warszawskie Powietrze“, a teraz doczekaliśmy się “Reflektorów“.

To dzięki Wardze w tym youtube’owym rapie zaczęło się robić ciekawie – zdarza mu się dobrze napisany wers (“odpal race tam gdzie kredą otoczono nam rozstanie”), czasami sypnie panczlajnem (“Ty masz plecak pełen cashu, ja całą walizkę wzruszeń”), a czasami zaskoczy nieoczywistym rymem (“A w uszach mych, ciągle jest elektrożar/Dziś czuje się jak One man one Jean Michel Jarre). To przeniesienie wagi na teksty wynika głównie z tego, że Warga gotuje dla nas materiał staroszkolny. Z tego względu nie dziwi sposób, w jaki porusza się po bitach, choć dziwna maniera może męczyć.

Kamerzysta

Efekt uboczny kanału Kruszwila także rozpoczął rapową karierę i sądząc po tym, jak bardzo charyzmatycznie stara się wypaść – chyba naprawdę wierzy w swoją długowieczność artystyczną i potencjał. Ja wierzę mniej, bo choć numerom nie można odmówić mocy, to wyraźnie słychać, że wersy są pisane na kolanie, a pióro jest prowadzone bardzo niepewną ręką. Oczywiście taka prostota może się podobać – ostatnio Kamerzysta trafił w gusta TPSa.

Co myślicie ⁉️Jak dla mnie to wole go od połowy tej newscholowej sceny 🙂

TPS Oficjalny Profil 发布于 2019年4月5日周五

Jeśli wierzyć L Pro, polskiemu producentowi, który lata temu zrobił bit dla Fabolousa i potem było o nim raczej cicho – Kamerzysta całość stylówki i bity zawdzięcza właśnie jemu. Potem wywiązał się z tego nawet mały beef. O tempora o mores.

Medusa i Paris Platynov

Tych gentlemanów stawiam obok siebie, bo wydaje mi się, że kieruje nimi podobna zajawka. Co więcej nawijają zupełnie inaczej niż wyżej przywołani. Platynov to bardziej stylówka starego Mobbyn i Kaza Bałagane, a Medusa to kierunek podobny do tego, który obrał chociażby Major SPZ.

Mimo wszystko z tego “przymusowego” duetu, który stworzyłem na potrzeby artykułu, to Paris ma większe szanse na bezkolizyjne wejście w światek polskiego rapu, o czym pisałem TUTAJ.

Czy raperom z youtube’a potrzebna jest branża?

Oczywiście, że… nie. Wyświetlenia kręcą się same, fanbase został wypracowany wcześniej, minusów pod klipami raczej promil, a żadna opinia żadnego asa z rapowego środowiska nic nie zmieni. Co więcej – fani tych osób są tak młodzi, że nie widzą specjalnej różnicy w tym czy na jakiś temat wypowie się Multi czy Paluch. Dla nich to ten sam format gwiazdy. W związku z tym wypowiadanie się niepochlebnie o raperach z youtube’a może odbić się czkawką dużej części sceny, których słuchaczy kiedyś nazwalibyśmy gimbazą, a dzisiaj… dzisiaj to już różnie. Ta konkluzja nie jest zaskakująca i nie sądzę, że Was dziwi – mnie natomiast zdziwiła w całym tym tyglu jedna rzecz. Otóż raperów z youtube’a może i jest coraz więcej, ale też każdy kolejny działa w trochę innym stylu. Można było się spodziewać, że jeśli pójdą za ciosem, to pojawią się klony Multiego. A tu proszę, każdy chce być suwerenny, a to już jest jak najbardziej hip-hopowa postawa (inna rzecz, że bycie suwerennym na polskim podwórku nie oznacza, że na światowym stoi się cały dzień w punkcie ksero). Polski hip-hop stał się imperium bez wsparcia mediów. Również dzięki promowaniu przez… youtube. Teraz raperzy z youtube’a mogą stać się królami bez wsparcia branży. Na odpowiedniej platformie już są.

Na koniec dodam, że nie umieszczałem w zestawieniu takich osób jak np. Szparagi. Dziewczyny używają rapu jako formy wyrazu, kiedy ta forma im pasuje, ale nie pozują na raperki, więc między nami spoko. Do tego zdarzają im się naprawdę zgrabne numery, więc proszę – macie tutaj jeden:

fot. kadr z klipu “Reflektory – WARGA (prod. TASTYdope)”, youtube.com/Z Dvpy

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop,News
Na wolnym stylu

Już w maju będziemy świadkami pierwszej edycji Rapnokautu. Dziś podaliśmy Wam szczegółowe info odnośnie raperów, którzy staną do walki. Czy pomysł Winiego przyjmie się w naszym kraju? Pierwsze recenzje otrzymacie od nas za nieco ponad miesiąc. Zanim jednak zaiskrzy w warszawskim klubie Iskra, cofnijmy się w czasie. Przed Wami najoryginalniejsze pojedynki w polskim freestyle’u.

Gib Gibon Skład vs Obrońcy Tytułu

Zacznijmy od bitwy freestylowej, która rozpoczęła modę na pojedynki wolnostylowe w Polsce. Konflikt Tede kontra Eldo swój początek miał na albumach raperów. Bitwa freestylowa w Płocku była jego punktem kulminacyjnym. TDF’a wspierali CNE i WSZ, natomiast u boku Eldo mogliśmy usłyszeć m.in. Pezeta. Dzisiejsi freestylowcy powiedzieliby, że poziom pojedynku był mierny, ale zajawką kipiało gęsto. Podejrzewam, że dzięki tej bitwie większość krajowego podwórka po raz pierwszy miała do czynienia z freestylem. Mentalnym zwycięzcą tej walki okazał się team Gib Gibon Skład.

Czy po latach pojedynek VNM z W.E.N.A. będzie równie mocno wspominany?

O.S.T.R. vs Mezo

Konfrontacja obu raperów przeprowadzona była w formie luźnej walki na słowa. Z jednej strony O.S.T.R., stawiany na piedestale prawdziwego hip-hopu. Z drugiej – Mezo, mający opinię jego grabarza. Mezo!? Tak ten Mezo a.k.a. Apoloniusz Lajner. Raper z Poznania nie zawsze był wyautowany przez scenę. W zamierzchłych czasach Mejger, jako hiphopowy aktywista, prowadził audycję w lokalnym radiu. Tematem przewodnim był w niej rap. Oprócz puszczania nowych utworów i prowadzenia wywiadów z raperami, Mezo z zaproszonymi gośćmi również freestylował.

Gospel vs WSZ (Osama Bin Zło)

W temacie freestyle’u nie mogło zabraknąć naszego ulubionego Wujka. WSZ często brał udział w bitwach pod ksywką Osama Bin Zło. Wybór sparingpartnera dla Wujka nie jest tu przypadkowy. Gospel objawił się jako największy świr polskiego wolnego stylu. Na bitwy przychodził kontrowersyjnie ubrany, czasami kończąc je… tylko w bieliźnie. Czy podczas Rapnokautu objawi się równie oryginalna postać, jak Gospel? Przekonamy się już 25 maja.

Filipek vs Bapka

I na koniec cringe felietonu. Filipek swoją popularność budował poprzez starty na bitwach. Czasami walczył z lepszymi od siebie, czasami z równymi, a czasami… działo się coś takiego. Nie jestem znawcą, ale z tego, co mówi mi “wujek Google” (przecież nie WSZ) to dla Bapki była to jedyna prawdziwa walka. Możliwe, że brała udział w mniejszych zawodach, które nie były nagrywane i mało o nich wiemy. Jednak, patrząc na jej umiejętności, wygląda trochę jak przypadkowa osoba, zgarnięta z tłumu widzów.

Takich pojedynków nie spodziewałbym się na Rapnokaucie. Zawodnicy, którzy będą tam startować, przeszli przez poważna selekcję.

A czy Wy macie jakieś pojedynki na słowa, które szczególnie zapadły Wam w pamięć? Czekamy na Wasze odpowiedzi w komentarzach pod artykułem na Facebooku.

Foto. Instagram/tedef

Zostaw komentarz

News,Streetwear
Yeezy, Raf Simons, Nike: premiery nadchodzącego tygodnia

Yeezy, kolabo Adidasa z Rafem Simonsem, premiera “On Air” packu i kolorystyki dedykowane paniom. W skrócie – cotygodniowe zestawienie premier w pigułce. W formacie slidera, który zostaje u nas już na stałe. Zapraszamy do lektury!


Zostaw komentarz