Felieton,Hip Hop

Raperzy, który poszli siedzieć przez swoje teksty cz. 2

Politolog Na Rapie -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Politolog Na Rapie

Raperzy, który poszli siedzieć przez swoje teksty cz. 2

W pierwszej części tekstu przedstawiłem Wam historie oskarżonego o terroryzm Mayhem Mala, członka gangu Southside, Francisco Calderona Mory, mordercy Dennisa Greene’a, rzucającego karalne groźby Anthony’ego Elonisa i młodego Marokańczyka, nagrywającego pod pseudonimem Mr. Crazy. Czas na kilka kolejnych postaci, które zostały skazane w ogromnej mierze przez teksty swoich utworów. Zaczynam od naszego „podwórka”.

I jeszcze Bonus za teksty

Sprawa, o której musieliście słyszeć, bo w zeszłym roku w jakiś sposób odniosła się do niej ogromna część naszej sceny oraz politycy (Liroy). Bonus RPK został skazany przez sąd za handel narkotykami, który miał mieć miejsce w latach 2008-2010. Jako jeden z dowodów w sprawie potraktowano twórczość rapera. O całej sytuacji wówczas bardzo ciekawe wypowiedział się Sokół i, jako przedstawiciel grona artystów, odniósł się do zarzutów stawianych przez prokuratora, które miały bazować na twórczości rapera z Ciemnej Strefy.

Absolutną kompromitacją prokuratury było cytowanie na rozprawie tekstów z kawałków Bonusa, mających niby poświadczyć, ze jest bandytą. Przecież na tej zasadzie powinniśmy skazać Bogusława Lindę, bo zabijał ludzi, prokurator pewnie widział i mógłby puścić fragmenty filmu na sali sądowej. Powinniśmy oprócz wielu raperów i aktorów skazać również ogromną część pisarzy i malarzy, bo oni też przekazywali zakazane i moralnie nieodpowiednie treści. Panie genialny prokuratorze, a co by się stało, gdybym Panu powiedział, że jestem ghost writerem Bonusa i to ja napisałem mu te teksty, które Pan cytował? Ja poszedłbym siedzieć za współudział?

Źródło: Facebook

Zastanawiam się czy nie jesteśmy właśnie w przededniu podobnej sprawy, która tym razem dotyczyć będzie Kaza. Więcej o tym pisał Kajetan -> TUTAJ.

Dożywocie, a teksty dowodem

W sumie, nawet więcej niż dożywocie, bo Ronald „Ra Diggs” Herron został skazany na… dożywotni pobyt w więzieniu 12 razy, a „symboliczne” 105 lat dorzucił jeszcze sędzia sądu okręgowego Nicholas Garaufis z Brooklynu.

Skazanie nastąpiło stosunkowo niedawno, bo w 2014 roku. Herrona uznano winnego wszystkich 23 zarzutów, od ściągania haraczy przez handel narkotykami po zabójstwa­ dokonane w latach 2001–2009. Prokuratorzy na procesie wykorzystywali teledyski Herrona – w których chwalił się przynależnością do Bloodsów.

Prawnicy rapera oczywiście twierdzili, że jego teksty nie są autobiograficzne i są zwyczajnym opisem przestępczości, przemocy i wojen narkotykowych, które Herron widywał każdego dnia.

Jego utwory na YouTube radzą sobie całkiem nieźle.

Uważaj co pokazujesz palcami

Bo prokuratorzy tylko czekają na potknięcia. Tak było w przypadku rapera z Kalifornii o ksywce Laz Tha Boy. Oskarżyciel powołał się na jego 3 teledyski „What You Do It Fo”, „It’s Real” i „Southside Richmond”, w których ten pokazywał min. gest strzelania bronią. Raper był jednym z podejrzanych w sprawie o morderstwo, które miało być następstwem strzelaniny w miejscowości Antioch.

Koniec końców artysta przyznał się do winy za napaść z bronią palną, aby uniknąć oskarżenia o usiłowanie zabójstwa. Dla prokuratorów nie miał znaczenia fakt, że klipy zostały nagrane dobre kilka lat przed strzelaniną. Zarzuty miały pokazać związek muzyka z gangiem Deep C.

13 stron tekstów

Zawsze coś idzie nie tak. W tej sprawie był to nieudany handel narkotykami, w efekcie którego Lamont Peterson został postrzelony i sparaliżowany. Oskarżony, Vonte Skinner przeszedł w tej sprawie już cztery procesy, w trakcie których podczas kolejnych unieważniano poprzednie wyroki.

Oskarżyciel miał dostarczyć 13 stron ręcznie napisanych tekstów hip-hopowych, które zostały znalezione w samochodzie Vonte. Tak czy inaczej, sytuacja rapera nie należy do kolorowych, bo został już skazany za dwie sprawy napaści z bronią w ręku, za które grozi mu 20 lat. Część z tekstu, który służył prokuratorowi znajdziecie tutaj.

Rapowy pamiętniczek

Tutaj też było fatalne domino… Ronell Wilson, nagrywający pod pseudonimem Rated R, wziął udział w ustawce zaaranżowanej przez tajniaków. W 2003 roku raper miał kupić pistolet maszynowy Tec-9 i wydać handlarza bronią. Niestety w trakcie zmienił zdanie i zabił działających pod przykrywką policjantów.

Podczas aresztowania Ronella, w jego kieszeni znaleziono odręcznie napisane teksty, które traktowały o jego udziale w fatalnej strzelaninie. Dowody odegrały ogromną rolę w procesie i zaprowadziły rapera prosto do celi śmierci.

Fot. Bonus RPK – Mętne Życie Ulicy prod. WOWO / YouTube

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Ero rzuca alkohol i zapowiada preorder solówki!

Grube newsy na fp jednego z fundamentów grupy JWP. Na solówkę Ero wielu czeka równie mocno, co na tę Sokoła. Raper poinformował słuchaczy, co i jak. Nie pozostaje nam nic innego, jak wczytać się w post.

Eloemayo W związku z pytaniem o to kiedy i czy wogóle i czy fajna czy chujowa …to odpowiem tu żeby już każdy…

Ero JWP 发布于 2019年5月5日周日

To, że album będzie się nazywał „ElwisPicasso” jest już samo w sobie ciekawostką. Choć przypomnijmy – sam Ero nawijał, że ma „najbardziej pożądane flow od czasów Elvisa„. Preorder ma ruszyć w czerwcu razem z klipami. Premiera we wrześniu, a wcześniej… coś specjalnego, żebyśmy się nie nudzili (czyżby mixtape?).

Ero solowo ostatni raz zaatakował nas rok temu na kanale SmokeStoryGroup – o jakiej wytwórni mowa w poście? Poczekamy, zobaczymy.

Na koniec może nie do końca muzyczny, ale na pewno bardzo życiowy news – Ero kończy z piciem. Kibicujemy!

fot. kadr z klipu „donGURALesko & Matheo – Robię Rap feat. JWP [MIŁOŚĆ, SZMARAGD i KROKODYL]”, youtube.com/donGURALesko

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Cringe tygodnia vol. 9: Familiada, raperzy i Eurowizja

Siemanko, sportowe świry! Spośród singli, które wyszły w minionym tygodniu, wybieramy najdziwniejszy/najbardziej facepalmowy/zasługujący na uśmiech pełen żenady.

A właściwie nie wybieramy, a wybieram ja – Kajetan.

Dziewiąty Cringe Tygodnia! Szybko ten czas leci, a miniony tydzień był naprawdę bardzo spoko. Kobik z Igim na bicie Kudla zrobili bardzo ładną rzecz, Opał z gościnką Słonia pokazał klasę (ten wers z DDA!), PiH wrócił w formie z najlepszych czasów, o czym więcej pisałem TUTAJ, a chłopaki z Pokahontaz dostarczyli klimatyczny, nieco psychodeliczny kawałek. Warto odnotować też wyjątkowo pozytywny i zajawkowy freestyle Maty i Yah00. A no i Kacperczyk pozamiatali! Więcej o nich – TUTAJ. Warto też posłuchać niejakiego Chivasa – życzę powodzenia, są mocne podstawy do sukcesu.

Cringe’owy nie okazał się w tym tygodniu żaden raper (krytykować kolejny słaby remiks Soboty byłoby za łatwo). Gratuluję scenie braku popełnienia bubla w tym tygodniu. Bubel popełniło jednak TVP i producenci Familiady. Ja rozumiem, że odcinek charytatywny. Ja rozumiem, że wspieranie zespołu Tulia (naszego reprezentanta na Eurowizji 2019). Nie rozumiem jednak skonstruowania drużyny raperów. Bo tak – to są raperzy – nie jacyś chłopcy z castingu, choć pewnie wielu tak pomyślało. Weźmy takiego Dempseya (zresztą Tune Seeker też jest w zespole):

Patriotyczny rap z mocno koszmarkowym refrenem, ale nie jest to jakieś dno i muł – chłopaki nie wypadają z bitu, rymuje się coś więcej niż czasowniki – dajmy luz.

Problemem nie jest więc „autentyczność” zawodników. Problem jest inny, a właściwie są dwa:

  1. Tak, to na cele charytatywne i to pewnie przekonało chłopaków do wzięcia udziału, ale chyba całość przedsięwzięcia ich przerosła, bo mocno się pospinali i wyglądało to bardzo smutno. Do tego branżowe portale cisną bekę jakby miało nie być jutra.
  2. Drogie TVP – tak, rap jest na topie, tak, raperzy zarabiają krocie, tak, rap nie potrzebuje mediów. Błagam, nie bierzcie bogu ducha winnych koleżków z podwórka, nie róbcie z nich zespołu hucznie określanego mianem „raperzy” i nie wystawiajcie na pośmiewisko – ich, a przede wszystkim siebie. Tu normalnie brakuje słów. To jest żenujące.

Bo czy tak samo można wziąć pięć osób, które do szuflady piszą opowiadania i zmontować ekipę „pisarzy”? Jak spartoloną logiką kierują się producenci tego programu? Co niby świadczy o tych miłych gościach, że są raperami? Dorobek jakiś za tym stoi? Już sensowniej byłoby ich określić mianem „podziemie”. Albo lepiej – „patriotyczne podziemie” (taki nagłówek w TVP Info byłby mocno na propsie jak mniemam).

Podkreślam – nie mam nic do Familiady, kto dociekliwy, ten ogarnie, że sam brałem udział w jednym z charytatywnych odcinków. Nie mam także nic do Strasburgera, zespołu Tulia i nie mam nic do tych nieuczciwie potraktowanych chłopaków z zajawką. Mam problem z tym, że w czasach kiedy Taconafide, Bedoes i PRO8L3M wyprzedają Torwar – TVP uważa, że rap jest jakimś niszowym bzdetem, którym można sobie szafować dla oglądalności. Wstyd ku*wa.

fot. kadr z wideo „Ile może wypić alkoholu Karol Strasburger? [Kuba Wojewódzki]”, youtube.com/tvnpl

Zostaw komentarz