Felieton,Hip Hop

Raperzy to też synowie. 5 hip-hopowych wyznań na Dzień Ojca

Michał Fitz -
KęKę – Drogi Tato gość Sebastian Riedel prod. SoDrumatic
KęKę – Drogi Tato gość Sebastian Riedel prod. SoDrumatic
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Raperzy to też synowie. 5 hip-hopowych wyznań na Dzień Ojca

Pamiętaliście? Jeśli nie, to szybko łapcie za telefon i zadzwońcie do taty z życzeniami, a dopiero potem wróćcie czytać tekst – są rzeczy ważne i ważniejsze. Już? No to teraz możemy zaczynać.

Temat relacji syna z ojcem nie jest najczęściej poruszaną kwestią w tekstach naszych raperów, ponieważ dla większości to po prostu trudna sprawa. Kontakty z rodzicielem bywają różne, a czasem nie ma ich wcale, a to generuje tylko jeszcze cięższe emocje, którymi trudno się dzielić. Niemniej jednak są w polskim rapie teksty, które wiele mówią o uczuciach syna do ojca i wszystkie tak samo mocno chwytają za serce.

White 2115 – „Jaki ojciec taki syn”

Nie ma się tutaj co oszukiwać. To bardzo smutna piosenka. White nie miał na tyle wystarczająco mocnej relacji ze swoim ojcem, na ile potrzebował i cały żal z tym związany wylewa w tej balladzie. Trudna tematyka sprawia, że nie jest to piosenka, której słucha się tak przyjemnie jak od niedawna diamentowej „Californii”, ale właśnie dlatego warto ją przesłuchać. Bagaż emocjonalny, który zrzuca z siebie White w tym kawałku czujemy nie tylko na swoich uszach, ale nawet barkach. Szczególnie gdy wchodzi refren.

PlanBe – „Oldschool”

„Oldschool” to jeden z hitów z póki co jedynej złotej płyty Planka pt. „Insomnia”. Choć cały kawałek traktuje o czasach dzieciństwa, znajdziemy w nim bardzo ważny fragment o ojcu, któremu raper jest po prostu wdzięczny. Najpierw nawija: „Tata w trasie orał”, podkreślając fakt, że jego ojciec chciał godnie utrzymać rodzinę, a potem stawia mu zasłużoną laurkę: „Ojciec to bohater, mówię to na zwrotach”. W tym dniu wypada życzyć wszystkim nam, byśmy śmiało mogli mówić tak o swoich rodzicielach.

Szpaku – „Cyklofrenia”

To bez wątpienia jeden z najważniejszych dla Szpaka numerów, choć wyświetlenia raczej na to nie wskazują, bo jest ich „raptem” 2,7 miliona. Raper z Morąga jednak niesamowicie otworzył się w tym numerze, opowiadając o chorobie swojego ojca, która znacznie utrudniła im relację, co zresztą słychać po linijkach: „Dwie twarze, jedną zabiłbym od razu/Drugą przyłóż do rany, cyklo, cyklo fatum”. Szpaku nie przestał jednak darzyć swojego taty specjalnym uczuciem, co słychać zresztą w wielu innych wersach, które nie bez powodu nawiązują też do bajek: „Byliśmy jak Rick i Morty, znałem cię lepiej pomimo historii”.

Tede – „Allinka”

Choć bit i tytuł mogą na to nie wskazywać, to jest naprawdę dość smutna piosenka o poważnych sprawach jak zresztą całe „Disco Noir”. Jedną z nich jest chociażby relacja Tedego z ojcem, która pomimo sporych różnic w światopoglądzie i podejściu do życia między nimi, wygląda na naprawdę dobrą, o czym świadczą wersy: „Tata jest ze mnie dumny, choć jestem tak bardzo nie jak on/ Dragi, alkohol, melanże, k*rwy, sorry, wybacz mi tato”. To zresztą nie jedyne linijki mówiące o ojcu, bo dalej Tede wystawia mu nawet piękniejsze świadectwo synowskiej miłości: „Twoje słowo to najlepsza nauka, słuchaj – kocham cię mocno”.

KęKę – „Drogi Tato”

Niedawno mieliśmy okazję rozmawiać z KęKę, ale akurat tematu tego kawałka nie poruszaliśmy. Dlaczego? Bo on po prostu mówi sam za siebie. Mamy tu wątek wybaczenia ojcu i mimo wszystko, wyznania mu miłości, co po przejściach radomskiego rapera na pewno nie należało do rzeczy łatwych. To samo przecież mógłby powiedzieć Sebastian Riedel, który nie z przypadku jest gościem akurat w tej piosence. „Słyszysz tato? Kocham Cię i musisz to wiedzieć”.

fot. kadr z klipu „KęKę – Drogi Tato gość Sebastian Riedel prod. SoDrumatic”, YouTube.com/TakieRzeczyLabel

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
5 kawałków, które upamiętniają obecne protesty Black Lives Matter

Protesty Black Lives Matter trwają już prawie miesiąc, a do walki o równość przystąpiły jakiś czas temu także inne kraje. Strajki organizowane były również w Polsce. Cieszy więc to, że świadomość rośnie i na przykład, o czym informowaliśmy niedawno, Republic Records oraz Akademia Grammy zrezygnowały z określenia „urban”. Przez ten czas powstało już także sporo kawałków nawiązujących do obecnej sytuacji – od tych wzbudzających poczucie dumy, przez te refleksyjne, aż po zagrzewające do walki, a my postanowiliśmy przyjrzeć się tym najgłośniejszym!

Beyoncé – „Black Parade”

Bey „Black Parade” wydała niespodziewanie z okazji Juneteenth, czyli Dnia Wyzwolenia, które przypada na 19 czerwca. Jest to częściowo oficjalne, bo ustanowione zaledwie w kilku stanach, święto w USA, które upamiętnia dzień, w którym w Teksasie w 1865 ogłoszono, że wszyscy niewolnicy są wolni. W tym roku Juneteenth zostało uznane także przez wielkie korporacje. Singiel jest więc radosny i zachęca do celebracji, nawet w trakcie walki. Beyoncé wielokrotnie nawiązuje w nim do swoich korzeni (a wywodzi się z Houston) i prosi o to, abyśmy pamiętali o naszym pięknie, sile i energii.

J. Cole – „Snow on tha Bluff”

Trzeba przyznać, że J. Cole rozegrał temat dość niefortunnie. „Snow on tha Bluff” właściwie jest odpowiedzią na tweet Noname, raperki z Chicago, która zarzuciła „najlepiej sprzedającym się raperom” kojarzonym z zaangażowaną politycznie i społecznie twórczością milczenie po śmierci George’a Floyda. Kontrowersję tę szerzej opisałam TU. Wprawdzie J. Cole w nawiązującym do filmu o tym samym tytule kawałku zawarł pewną refleksję o społeczeństwie, ale utwór ten brzmi bardziej jak pouczenie. Mamy zatem nadzieję, że następnym razem „nie będzie po prostu rapował”.

Noname – „Song 33”

W odpowiedzi na singiel J. Cole’a, Noname nagrała trwający niewiele ponad minutę, stworzony we współpracy z Madlibem, „Song 33”. Przez ten czas zdążyła jednak poruszyć temat przemocy wobec women of colour, nawiązując do niedawnego morderstwa 19-letniej działaczki Black Lives Matter, Oluwatoyin Salau. A wychodząc od tego, że tak wielu ludzi ginie, uderzyła w Cole’a m.in. słowami: „He really ’bout to write about me when the world is in smokes?”. Raper udostępnił chwilę po premierze link do kawałka Noname, a wcześniej przyznał się do braków w wiedzy oraz tego, że nie czuje się dobrze jako lider.

YG – „FTP”

„FTP” to jeden z pierwszych kawałków, które ukazały się po śmierci George’a Floyda. YG klasycznie nawiązał tu do słynnego „Fu*k the Police” N.W.A i poruszył problem brutalności policji w stosunku do Afroamerykanów. Raper również nie stronił nigdy od polityki i kwestii społecznych, a na podobny temat nawijał także w 2016 na „Police Get Away with Murder”. „FTP” natomiast jest analogiczne do „FDT (Fu*k Donald Trump)”, który tak, jak numer o policji, trafił na album „Still Brazy”.

Terrence Martin ft. Denzel Curry – „Pig Feet”

„Pig Feet” to zdecydowanie najmocniejszy kawałek z nich wszystkich. Poza tym, że ukazał się do niego teledysk składający się z nagrań z zamieszek i protestów, rapuje na nim Denzel Curry, którego brat, Treon Johnson, zmarł niedawno po tym, jak został aresztowany i spryskany gazem pieprzowym. Oprócz rapera swoje linijki położyli G Perico i Daylyt, a Kamasi Washington (który miał wkład choćby na „To Pimp a Butterfly” Kendricka!) zaserwował mocne freakouty na saksofonie.

fot. kadr z klipu „PIG FEET – Terrace Martin feat. Denzel Curry, Daylyt, Kamasi Washington, & G Perico”, YouTube.com/Denzel Curry

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Tuzza z nowym projektem, ale nie muzycznym!
tuzza casa di tuzza

Duet Tuzza poinformował w social mediach o nowej działalności i nie jest ona powiązane z muzyką, ale z… gastronomią!

Lokal, w którym powitają pierwszych gości w wakacje, znajduje się w Warszawie i nosi nazwę „Casa di Tuzza”. Najprawdopodobniej będzie tam dominować pizza i kuchnia włoska, ale dla tych, którzy śledzą poczynania tego duetu, taki wybór raczej nie jest zaskakujący.

Tuzza założyli lokal gastronomiczny w Warszawie, skrr.pl

Kiedyś zdecydowana większość raperów zakładała własne marki odzieżowe, co było ich dodatkowym sposobem na zarobek. Obecnie częściej możemy zauważyć, że podejmują się oni coraz to nowszych wyzwań, a jednym z nich są lokale gastronomiczne. Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że współwłaścicielem baru „Mr. OH” jest Quebonafide. Swój „Gringo Bar” od lat prowadzi także reprezentant Hemp Gru, czyli Bilon, i to z sukcesami oraz licznymi nagrodami. Teraz czas przyszedł na duet Ricci & Benito. Wpadniecie do ich lokalu?

fot. kadr z klipu „TUZZA #HOT16CHALLENGE2”, YouTube.com/TUZZA Globale

Zostaw komentarz