Felieton,Hip Hop

Rapowy Sylwester rodem z TV – Czy to miałoby szanse wypalić?

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Rapowy Sylwester rodem z TV – Czy to miałoby szanse wypalić?

Większość z Was planowała pewnie jakąś konkretną imprezkę na Sylwestra. Jeśli była to domówka, to była spora szansa, że w pewnym momencie ktoś przełączył telewizję na jeden z popularnych kanałów, by zobaczyć co dzieje się na imprezach organizowanych w dużych miastach. Jeśli nie, bo akurat przygotowaliście sobie na ten wieczór dobrą playlistę, rodzice sporej części z Was pewnie wyręczyli Was w oglądaniu tych harców. Oczywiście próżno było doszukiwać się tam , bo prym wiedli artyści muzyki popularnej i disco polo. Nie oznacza to jednak, że nasi rodzimi nawijacze zrobili sobie wolne. Quebonafide na przykład grał wówczas koncert. Co by się stało, gdyby jedno z drugim połączyć? Czy to w ogóle ma szanse wypalić?

Startujemy z rozdawką na Quebonafide – Sylwester 2019/2020 – Centrum Stocznia Gdańska❗️⚡️ Do zgarnięcia 2 podwójne…

Posted by illegalbreaks on Tuesday, November 19, 2019

Raperów nie widujemy na takich wydarzeniach, abstrahując już od tego, że niektórzy po prostu dla zasady nie przyjęliby zaproszenia, ze względu na treść ich piosenek. Jest w nich przecież mnóstwo przekleństw, obrazowych opisów czynności, które dopuszczalne są dopiero po 18 roku życia, a nawet takich, które wcale nie są legalne. Nie można więc dziwić się, że stacje, które oglądane są również przez najmłodszych, nie chcą takich występów transmitować. Mało tego, dzieci nie znajdują się tylko przed telewizorami, bo całe rodziny ze swoimi pociechami również zjawiają się na takich wydarzeniach osobiście, co skreśla ewentualne występy większości raperów. Nie ma więc wątpliwości, że zorganizowanie dokładnie takiej samej imprezy, jakie robią teraz stacje telewizyjne i obsadzenie jej wyłącznie raperami nie wchodzi w grę.

To jednak wcale nie oznacza, że czegoś podobnego nie da się zorganizować. Wiadomo, że taki event musiałby mieć gigantycznego sponsora, który poza ogromnymi funduszami ma również dostęp do jakiegoś medium, a najlepiej sam nim jest. Mamy przecież platformy takie jak YouTube, które mogłyby to wydarzenie transmitować na żywo, a pod względami finansowymi raczej telewizjom nie ustępują. Imprezę trzeba byłoby też zamknąć, by nie pojawiły się tam dzieci, które normalnie na koncert raper by nie weszły. Nie oznacza to jednak, że impreza musiałaby się stać festiwalem, na który trzeba byłoby mieć wejściówkę. Jeśli znaleźliby się dodatkowi sponsorzy, wielkie marki, które włożyłyby w to pieniądze, chętni mogliby wkroczyć jedynie za okazaniem jakiegoś dokumentu lub po prostu z opiekunem.

Kwestie logistyczne da się więc czysto hipotetycznie rozwiązać. Żeby jednak takie wydarzenie miało sens, muszą się na nim pojawić widzowie. Rapu słucha w większości ta część ludzi, która na imprezach sylwestrowych organizowanych przez stacje się nie pojawia. Nie oznacza to jednak tego, że nie przyszliby również na wersję typowo rapową tego wydarzenia. Mnóstwo z takich osób nie ma co ze sobą zrobić tego dnia i na ostatnią chwilę kombinuje jakieś plany. Takie wydarzenie byłoby dla nich rozwiązaniem. Poza tym, nawet ci, którzy potrafiliby sobie zorganizować inną imprezkę czy nawet wyjazd, mogliby z nich na rzecz takiego eventu zrezygnować. Nie martwiłbym się więc o tłumy na takim koncercie, nawet przebijające te na hip-hopowych festiwalach.

Choć w teorii wydaje się, że udałoby się zrobić wydarzenie, które mogłoby być za darmo transmitowane, za wejście na które nie trzeba płacić i na którym występują jedynie raperzy, raczej na chwilę obecną jest to marzenie ściętej głowy. Wymagałoby to zbyt dużej liczby potężnych inwestorów, w tym jednego medium, które zdecydowałyby się na organizację. Dla takich firm głównym czynnikiem jest opłacalność, a rozmach tego wydarzenia oraz koszty i logistyka z nim związane, wcale nie musiałyby gwarantować zysków. Czyli co? Pozostaje zostać przy playlistach albo mieć nadzieję, że ulubiony raper pójdzie w ślady Quebonafide i zrezygnuje tego dnia z urlopu na koszt koncertu.

fot. kadr z video „Luis Fonsi – Échame la culpa / Despacito (Sylwester z Dwójką, Zakopane 2017)”, YouTube.com/novela.pl

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
2020! Jak wyglądał 2010 w polskim hip-hopie?

Podsumowania dekady będzie można robić dopiero w grudniu 2020, choć niektórzy już się pośpieszyli. Dzisiaj przyjrzymy się temu, jak zamykano dekadę polskiego rapu... dekadę temu. Kto zgarniał laury? Kto dopiero się rozkręcał? Kto był na topie, a dzisiaj próżno szukać informacji na jego temat? Lecimy!