Felieton,Hip Hop

Raprospekcja: „Chamskie Rzeczy” wciąż intrygują?

Jakub Purłan -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Jakub Purłan

Raprospekcja: „Chamskie Rzeczy” wciąż intrygują?

Pierwsze solo od Eripe, które nie przeszło bez echa w środowisku rapowym. Można chyba śmiało powiedzieć, że płyta przyjęła się bardzo dobrze jak na debiut. Jeśli ktoś lubi mocne i aroganckie wersy to tu znajdzie ich pełno. Ilość punchline’ów na tym albumie jest większa niż niektórych raperów przez całą karierę. Bezkompromisowość, nie przebieranie w słowach i dosadne przemyślenia to coś co charakteryzuje Eripe.

Odczucia po 8 latach

Obok tego albumu nie można przejść obojętnie. Nieważne czy podczas słuchania będą dominowały odczucia pozytywne czy negatywne. Wiele osób może powiedzieć, że to niedopuszczalne nawijać tak mocne i chamskie linijki. Drudzy zaś będą zachwyceni ilością przekmin, kontrowersyjnych wersów i mrocznego klimatu albumu. Po prostu zawsze będzie jakaś reakcja. Nie można nazwać tej płyty nijaką. Twórczość Eripe albo się lubi albo nie, trudno znaleźć coś pomiędzy. Osobiście dalej jestem pod wrażeniem całościowym tego projektu i nieistotne ile razy go słucham. Wszystkie 19 numerów na wysokim poziomie. Styl reprezentanta patokalipsy jest jedyny w swoim rodzaju na polskiej scenie rapowej. Wejść z nim w beef to jak strzelić sobie w kolano i niektórzy się już o tym przekonali.

Ponadczasowe numery?

Osobiście nie potrafię wybrać najlepszych utworów z „Chamskich Rzeczy”. Każdy ma swoją historię, czymś się wyróżnia i trudno któryś wyodrębnić. Większość z nich, o ile nie wszystkie, zdecydowanie są aktualne we współczesnym świecie, mimo że płyta wydana została w 2012 roku. Ale polecę 3 numery, z którymi spędziłem chyba najwięcej czasu. Na pierwszy ogień „Wszystko w porządku”. To co od razu przykuwa uwagę to bit. Po przesłuchaniu wcześniejszych numerów, można odnieść wrażenie, że to ktoś inny zacznie nawijać, a nie Eripe. Nic bardziej mylnego. Krakowianin porusza tematy życia społecznego, ale w swoim bezkompromisowym stylu.

„Prędzej martwy niż słaby” to utwór, który może służyć jako przykład rzucania punchline’ów. Mocna i agresywna nawijka Eripe w pełnej okazałości. Ten numer to pokaz skilli. Warstwa liryczna jak zwykle na niesamowitym poziomie. W komentarzach widać zachwyt nad tym co nawinął Krakowianin, ale też można zauważyć, że ten numer wiele osób zmotywował. Tytuł zobowiązuje.

Ostatni numer, o którym chcę wspomnieć, to „Same pozytywy”. Niech Was tytuł nie zmyli. Nie ma co spodziewać się wesołego numeru. Od razu bit wprowadza w mroczny i tajemniczy klimat, po chwili wjeżdża Eripe z wersami, które natychmiast zaburzają tytuł kawałka. Próżno szukać drugiego tak bezkompromisowego rapera na polskiej scenie. Osobiście uważam, że to jeden z najlepszych debiutanckich albumów w kraju. Zwłaszcza, że ukazał się w 2012 roku, a dalej potrafi zachwycić.

fot. okłada płyty „Eripe Chamskie Rzeczy”

Zostaw komentarz

Udostępnij
Ranking
4 seriale, które musisz obejrzeć, zanim dopadnie Cię koronawirus

Nasi przodkowie bili się w wielu wojnach, a tą, z którą my obecnie się borykamy, możemy zwyciężyć zwyczajnym siedzeniem w domu. Szkoda byłoby tej sytuacji nie wykorzystać, prawda? Warto więc pozostać przed komputerem lub w ciepłym łóżeczku, by tytułowy koronawirus nawet nie miał szans nas dopaść. Wiemy, że po jakimś czasie takie siedzenie może zrobić się nużące, dlatego spieszymy do Was z pomocą. Mamy 4 seriale, które nie tylko zabiją wam czas, ale także pomogą odnaleźć się w tej trudnej i niewygodnej sytuacji.