Hip Hop,News

Red ostro odpowiada Paluchowi na jego zarzuty. O.S.T.R czeka już 15 lat

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Red ostro odpowiada Paluchowi na jego zarzuty. O.S.T.R czeka już 15 lat

Paluch to jedna z bardziej lubianych postaci na scenie. Nie chodzi mi tu tylko o sympatię fanów, która z pewnością jest ogromna – patrząc po wynikach sprzedażowych Poznaniaka – ale również o szacunek innych raperów i… recenzentów. Paluch nie boi się mówić o tym, co mu się nie podoba i nie patrząc na to, czy komuś się naraża, od czasu do czasu zrzuca to, co leży mu na sercu. Na jedną z takich wypowiedzi głuchy nie pozostał Red, znany z Obozu TA, późniejszych projektów ze Spinachem, czy chociażby współpracy z Liroyem w utworze “Wykompe ci matkie!“.

W wywiadzie, który możecie znaleźć w ostatnim newonce.paper, szef B.O.R. zaatakował rapera chorwackiego pochodzenia, wypominając mu, że ten odszedł do dużych mediów, gdy hip-hop nie był zbyt popularny, a gdy taki się stał, z powrotem zaczął się nim zajmować. Warto dodać, że to nie pierwszy raz, kiedy Red jest atakowany publicznie. Grubo ponad dekadę temu w swoich numerze “Odzyskamy hip-hop” przyczepił się do niego O.S.T.R., ale wtedy oberwało mu się nie za jego działalność, a po prostu cechy charakteru.

Gadasz jak pi**a a pięć lat tu mieszkasz
Polaków nienawidzisz
A pięć lat polski chleb wpieprzasz
(…) Twój rym to uryna a bit to amoniak
Więc nie zaczynaj
Bo śmierdzi ta strona twych talentów
W guście bazarowych perfum
Gadasz rymami jak Beger po angielsku
Zjadam cię mały bez koleżków
Odzyskam hip hop
O.S.T.R. vs banda je****ch innowierców.

Myślicie, że Red jakoś odpowiedział na tak ewidentny diss? Ano… nie. W wywiadach podkreślał potem, że dziwił go ten fragment i właściwie nie potraktował go serio. W artykule na kultura.onet.pl możemy z kolei przeczytać, że: “Sam nie dolewał oliwy do ognia, bo nie widzi żadnego powodu, aby obrażać Ostrego”.

Ale Paluch to nie O.S.T.R i Red, za pomocą Instagrama, postanowił się do odnieść do zaczepki Poznaniaka. Stwierdził, że nie udał się do popularnej telewizji, by uciec od rapu, ale by go promować, co poparł jeszcze konkretnymi przykładami. Ponadto wspomniał o tym, że Paluch od jakiegoś czasu regularnie się o nim wypowiada, a nie raczył tej sprawy załatwić osobiście, ponieważ panowie nawet się prywatnie nie poznali.

Na chwilę obecną trudno przyznać rację komukolwiek. Obaj mają swoje zdanie i podają odpowiednie argumenty, by się go trzymać. Być może szala przeważy się na czyjąś stronę, jeśli panowie zdecydują się na kontynuację tej polemiki. A może chwycą za mikrofony i usłyszymy jakiś beef? Paluch znany jest z alergii na hip-hopolo i odstępstwa od etosu rapera. Z kolei Redowi nie można odmówić pewnej szerszej świadomości branży, bo śmigał po korytarzach Def Jamu, kiedy większość polskich raperów rymowała “kolego” z “lego”.

fot. kadr z klipu “RED – Haram”, YouTube.com/WarnerMusicPoland

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Dlaczego Max B będzie najważniejszym raperem 2021 roku?

“Street credit” to hasło już pozornie zapomniane, ale kilka sytuacji w ostatnim czasie pokazało, że jednak nie można wozić się w kawałkach bez potwierdzenia sytuacji na ulicy. Max B swoje umiejętności potwierdził w studio i w więzieniu. Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że większość dorosłego życia spędził za kratami. Urodzony w 1978 roku, do więzienia trafił w wieku 19-stu lat, przesiedział do 2005, a w 2009 trafił do celi ponownie – skazany na 75 lat – siedzi do dzisiaj. Na wolności spędził 23 lata. W więzieniu póki co 18.

Gdyby nie Max B nie byłoby French Montany. Gdyby nie Max B nie byłoby całego nurtu “wave’y”. Nurtu tak istotnego, że kiedy Kanye West nazwał kawałek “Waves”, Wiz Khalifa podniósł larum, że tylko Max B ma prawo do tego określenia. Sytuacja skończyła się tak, że Max nawinął przez słuchawkę w więzieniu, że wszystko jest spoko, a jego wypowiedź trafiła na płytę Kanyego “Life of Pablo”. W swojej twórczości do Maxa odnosili się najwięksi, od wspomnianego Kanye po A$AP Rocky’ego, Travisa Scotta i Jaya Z. No dobra – zapytacie – ale to przecież jakiś typ z więzienia.

Nawijanie przez słuchawkę, 19 mixtape’ów

Max B może i odsiedział już pełnoletni wyrok, ale dbał o to, by pamięć o jego stylówce nie przepadła. Dba o to do dzisiaj, a pomaga mu wspominany wcześniej French Montana – raper, z którym Max nagrywał mixtape’y “Coke Wave”. Jak wiadomo, French dorobił się niezłego katalogu featów, a jego książka telefoniczna też zawiera masę ciekawych numerów. Nie trzeba wspominać, że jeśli Max B wyszedłby z więzienia, to droga do każdego z tuzów amerykańskiej sceny stałaby przed nim otworem. Jednak wspominałem o tym, że raper został skazany na 75 lat, co nie jest specjalnie sprzyjającą sytuacją. Ano nie jest, ale Maxowi już jakiś czas temu skrócono odsiadkę do dwudziestu wiosen, a – jeśli wierzyć ostatnim rewelacjom – do dwunastu, co spowoduje, że Max wyjdzie na wolność już w 2021 roku.

Nowy Jork ma słabość do raperów, którzy naprawdę mają coś wspólnego z ciemną stroną życia. 50 Cent dostał dziewięć kulek, Jay Z handlował kokainą na dużą skalę, swoje za uszami mają też Remy Ma czy Casanova. To ksywy, z którymi żaden raper bez historii nie chce się mierzyć, bo nieważne, jak dobrze by nie rapował, oni coś przeszli, ludzie im wierzą. W przypadku Maxa B, jego niesłabnącej charyzmy i głodu nagrywek, pewnym jest, że zaraz po wyjściu z więzienia zbierze oddział producentów, tuzin gorących nazwisk na featy, i wypuści album lepiej obsadzony niż produkcje DJa Khaleda. Jego postać może też mocno przewietrzyć głowy młodym graczom i nieco zmienić układ sił – pokazać, że dalej historia i plecy na ulicy są mocniejszą walutą niż udziwnione brzmienie i teksty bez pokrycia. Razem z Maxem wróci chłodny, melodyjny Nowy Jork, wróci klimat The Diplomats i ten oryginalny swag.

fot. Instagram.com/maxb140

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Artyści jej nienawidzą! Nicki Minaj odkryła nowy, NIECODZIENNY sposób zapowiedzi! [SPRAWDŹ]

Młoda raperka Megan Thee Stallion ma już na koncie wydany w maju mixtape “Fever”. Teraz ogłosiła, że pracuje nad swoim oficjalnym debiutem i z tej okazji na Instagramiem, w relacji na żywo, Nicki Minaj, jako starsza koleżanka z branży, udzieliła jej kilku rad:

Nie myśl za dużo o tym (…) Pozwól mi coś ci powiedzieć – przez cały czas, kiedy pracowałam nad albumami, stresowałam się. A kiedy przestałam, kiedy wyluzowałam, aby mówić, freestyle’ować itp., to jest to, co oni kochają

Megan wspomniała, że w ciągu 24 godzin będzie w Los Angeles, na co Minaj odpowiedziała wykonując swego rodzaju… Harlem Shake. Obie panie zaczęły wykonywać coś na kształt tańca godowego, co prawdopodobnie zwiastuje… współpracę?

View this post on Instagram

Y’all ready for the collab or na?

A post shared by DJ Akademiks (@akadmiks) on

Cóż, pozostaje tylko napisać, że chyba czekamy na tę kolaborację i Megan zastosuje się do rad doświadczonej koleżanki. Swoją drogą nowy album Nicki Minaj również powinien ukazać się już niedługo! Czekamy. Bardziej niż na kolejne kooperacje ogłaszane w ten sposób. Co się zobaczy, tego się nie odzobaczy!

fot. kadr z klipu “Nicki Minaj – MEGATRON”, youtube.com/Nicki Minaj

Zostaw komentarz