Felieton,Hip Hop

Rozmowy Winiego. Dokąd zmierza kanał szefa Stoprocent?

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Rozmowy Winiego. Dokąd zmierza kanał szefa Stoprocent?

Kino drogi Winiego zdaje się nie mieć końca. W najnowszym odcinku możemy zobaczyć i usłyszeć Łajzola, członka składów JWP i Jetlagz. Rozmowa jest dosyć osobliwa, bo więcej dowiemy się z niej o kuzynie księdzu (a właściwie kuzynie ojcu) Łajzola, który zasila szeregi zakonu dominikanów. Jednak, co by nie było, wkrótce premiera nowego albumu Jetlagz o tytule „Szum”, więc coś tam udało się przemycić:

Jetlagz to jest underground. (…) Nie wiem, czy mam definicję undergroundu, ale to jest chyba coś takiego, że jara się tym garstka osób i mamy fanbase, ale on jest zawężony bardzo. Są na maksa zajarani i czekają na to. (…) Nie ukrywam, że fajnie byłoby dotrzeć też do innych.

Panowie rozmawiali również o rolling-joke’u, który przewija się przez wywiady Winiego, czyli o religii Essa. Winicjusz zaoferował, że udzieli ślubu Łajzolowi i jego partnerce. (Gdyby ktoś mi powiedział, że napiszę te słowa kiedykolwiek, to bym nie uwierzył – a jednak) Cały odcinek jest dosyć osobliwy i jeśli liczycie na niesamowicie interesujące informacje o branży, to nie, przestańcie. Ale jeśli chcecie posłuchać o tym, że babcia Łajzola piła wodę z Lichenia za 300 złotych, straciła przytomność i się połamała, to śmiało.

Co nas bawi

Skłoniło mnie to do dosyć mało sycących przemyśleń w kwestii tego, co nas tak naprawdę interesuje i na co zwracamy uwagę. Obejrzałem cały odcinek, choć właściwie nic innego poza kumpelskimi dywagacjami na tematy wszelkie nie otrzymałem. Ale sam fakt obecności Winiego i niezborność jego rozmówcy mi wystarczała. Koneserom polecam zwłaszcza moment, kiedy Łajzol wychodzi na stację benzynową, żeby kupić piwo i Wini postanawia milczeć podczas nieobecności kompana. Z tego będą memy. Już przy odcinku z Hewrą widać było doskonale, że siłą tego formatu jest pewne szczególne dopasowanie gości do prowadzącego. To świetnie sprawdza się w większości przypadków, ale właśnie tam i tym razem z Łajzolem, coś nie do końca zagrało. Wini jest mistrzem w wyciąganiu tematów z choćby jednego słowa, które nieopatrznie rzuci rozmówca, ale tutaj miał problemy i trudno uznać to za jego bezpośrednią winę. To jest człowiek, który niemal półtorej godziny przegadał z Katarzyną Nosowską, dając nam jednocześnie jedną z najlepszych rozmów z tą artystką w historii.

Oczywiście jest coś nęcącego w tym, żeby przegadać po godzince z każdym przedstawicielem polskiej sceny hip-hopowej, ale może to nie jest najlepsza strategia? Był etap, kiedy Wini rozmawiał z restauratorem, z panią taksówkarz, z prezydentem Szczecina (!), z masą różnych ciekawych osób. Prowadzący podcast, rozmowę, wywiad, cokolwiek związanego z dialogiem, ma przed sobą proste i trudne zadanie jednocześnie. Proste o tyle, że jeśli wie, z kim rozmawia, to będzie wiedział, o czym rozmawiać. Trudne, bo mimo tej wiedzy, rozmówca może być nieprzemakalny, co sprawi, że trudno będzie się od czegoś odbić i rozmowa zamieni się w dziwaczną dla obu stron przepytywankę. Oczywiście goście nie mają obowiązku być w niesamowitym nastroju, żeby rzucać anegdotami i nowinkami z rękawa, ale jednak miło by było, gdyby coś z rozmowy wynikło. Pamiętam, że kiedy jechałem do Szczecina rozmawiać z Winim, to nie zastanawiałem się w pociągu, o czym rozmawiać będziemy konkretnie, bo nie postrzegałem Winiego, jako tego typu rozmówcę. Wiedziałem tylko, że na początku musimy złapać wspólny vibe, co akurat udało się dosyć przypadkowo – połączyła nas niechęć do ludzi palących w pociągowych toaletach. Dalej poszło już z górki, a efekty możecie sprawdzić TUTAJ i TUTAJ.

Goście, goście

Wróćmy jednak do kwestii gości. To, czy osoba prowadząca – mówiąc wprost – ogarnia temat, to jest jedna sprawa. Ale z drugiej strony często zastanawiam się, co powoduje niektórymi osobami, że zgadzają się na rozmowę, a potem kompletnie nic nie oferują. Przecież nikt ich do tego nie zmusza, nie siedzą w lokalu/w samochodzie za karę. Pewnie mają w tym jakiś interes, może chcą podpromować swój nowy produkt, pochwalić się czymś, albo coś zapowiedzieć? W innym wypadku jest to marnowanie czasu wszystkich trzech stron. Tak, trzech, bo również widzów. Mnie historie Łajzola o zakonie dominikańskim, piciu wódki z duchownym i o mocy sprawczej wody z Lichenia bawiły. Ale oczekiwania miałem prawdopodobnie takie, jak większość odbiorców – że dowiem się czegoś o JWP, Jetlagz, warszawskim hip-hopie, cokolwiek. Gdyby był to jednorazowy strzał, to pewnie bym się nie przejął, ale zdarzają się odcinki mielizny i głośno zastanawiam się, z czego to wynika.

Tyle dobrego, że z odcinka z Łajzolem Czukasz mógłby zrobić i dwadzieścia filmików:

fot. kadr z wideo „Wini x Łajzol – rozmowa”, youtube.com/WINI

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Quebonafide współwłaścicielem baru w Warszawie! Kojarzycie Mr OH?

Say hello to Mr. OH! Quebonafide… tzn. pan Kuba Grabowski, pojawił się w piątek na otwarciu baru Mr. OH. Jak się okazuje, jest jego współwłaścicielem! Trzeba przyznać, że rozmach jest, bo miejscówka jest strzałem w dziesiątkę - niech podniesie rękę w górę każdy, kto ze schodków nad Wisłą chodził do "U Romana" czy innych przybytków, kiedy np. zaczął padać deszcz. Jesteśmy pewni, że Mr. OH będzie mocno obleganym miejscem.

Hip Hop,News
Instagram ukrywa serduszka! Cardi B reaguje

Od jakiegoś czasu mówi się o tym, że Instagram ma w planach zmiany w kwestii serduszek. A to dlatego, że, o czym mówi się nie od dzisiaj, reakcje na portalach społecznościowych mają negatywny wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Nowe rozwiązanie testowane było latem w dziewięciu różnych krajach, a teraz ogłoszono, że już w tym tygodniu w Stanach aplikacja zacznie ukrywać liczbę polubień. Póki co wciąż jednak będzie można zobaczyć ją pod swoimi postami.