Felieton,Hip Hop

Samo Zło w wyborach Wujka

Damian Kaźmierczak -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Damian Kaźmierczak

Samo Zło w wyborach Wujka

Od ostatniej soboty, polskie środowisko hip hopowe żyje “walką” Wujka Samo Zło z Arabem. Potyczką, która ostatecznie trwała niecałe dwie rundy. Jej koniec nastąpił w momencie, gdy trener Wujka, w obawie o jego zdrowie, rzucił biały ręcznik na ring. O abstrakcyjności tego pojedynku niech świadczy fakt, że na profesjonalnej gali do ringu wyszedł 45-letni raper, który nigdy wcześniej nie walczył zawodowo. Nie był to jednak pierwszy dziwny ruch w karierze Wujka Samo Zło. Przypomnijmy sobie dziś najbardziej absurdalne momenty z jego udziałem.

Bogdan Zieleniak

Bodzio Zieleniak to istna perełka polskich internetów. Jeśli spojrzycie na datę dodania tego filmu (14 lutego 2007), a potem dokładnie sprawdzicie sekcje komentarzy, to przeżyjecie mały szok. Przez ponad 8 lat ten filmik leżał w otchłaniach internetu i mało kto o nim wiedział. Zmieniło się to dopiero, gdy Tede udostępnił ten materiał na Facebooku. Szef Wielkiego Joł, twierdził, że to, co możemy zobaczyć na YouTube, to tylko fragment odcinka pilotażowego zrobionego dla stacji MTV. Jak możecie się domyślić – nie wypaliło. WSZ chyba przesiedział cały tydzień w tym “zieleniaku”, że wpadł na taki pomysł.  Niewyobrażalny paździerz.

Polski Master P

Pamiętacie Mastera P? To raper, który cieszył się szczególną popularnością pod koniec dwudziestego wieku. Oprócz prowadzenia wytwórni i nagrywania płyt, występował również w filmach i serialach, które były strasznymi gniotami. Wujek może nie zaliczył aż tylu filmów i seriali, ale i w tej materii ma swoje za uszami. Kojarzycie film “Fenomen”? Oby nie – straszliwy gniot. WSZ miał tam swój mały epizod, m.in. u boku Ibisza. Swoje skrzydła w polskiej kinematografii Wujas rozwinął dopiero dzięki roli w serialu – “Na Wspólnej”. Kilku raperów (m.in. Tede, Numer Raz) otwarcie przyznawało się do bycia wiernymi widzami tej telenoweli, ale ostatecznie tyko WSZ zgodził się tam wystąpić. Jak wyszło, oceńcie sami.

Freestyle u Drzygi

Przed “Wspólną” Wujek wpadł jeszcze na chwilę do talk-show Ewy Drzyzgi, “Rozmowy w toku”. W odcinku o “raperach z PGR-u”, WSZ wystąpił jako doradca hiphopowców z małych wiosek. Na samych dobrych radach się jednak nie skoczyło – raper postanowił dodatkowo jeszcze zaprezentować swój freestyle. Oglądając ten materiał można poczuć się jak w szkolnej sali, gdzie jeden gość bierze mikrofon i zaczynać rapować. Wokół niego są dziewczyny, które niespecjalnie rozumieją co robi, ale na wszelki wypadek (nieco z politowaniem) machają rekami.

Walka w klatce

Zaczęliśmy i kończymy sobotnią walką Wujka z Arabem. Na początku myślałem, że to kolejna walka z cyklu Fame MMA. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to jednak profesjonalna gala transmitowana przez Polsat Sport. Nasz Wujo na początku zagrzał publiczność, ale niestety na tym plusy się skończyły. W pojedynku z młodszym i sprawniejszym Arabem nie miał szans, w końcówce już ledwo łapał oddech. Szacunek za podjęcie rękawic, ale czy na pewno było to potrzebne?

Nie zrozumcie mnie źle, osobiście nic nie mam do Wujka Samo Zło. Widać, że jest pozytywną osobą, z dużym dystansem do siebie. Jednak jego medialne wybory są w większości absurdalne i niezrozumiałe. Nie wyobrażam sobie innego rapera, który wziąłby udział w tylu przypałowych akcjach i wciąż miał szacunek środowiska. Najwidoczniej prywatnie WSZ jest naprawdę spoko osobą. Sto lat, Wujku!

Foto. “WUJEK SAMO ZŁO vs ARAB”/Youtube/ringpolskapl

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Cringe tygodnia vol. 3: Kizo, bateria i artyleria

Siemanko, sportowe świry! Spośród singli, które wyszły w minionym tygodniu, wybieramy najdziwniejszy/najbardziej facepalmowy/zasługujący na uśmiech pełen żenady.

A właściwie nie wybieramy, a wybieram ja – Kajetan.

Co tydzień staję przed dosyć ciekawym zadaniem, bo znalezienie numeru, który wywoła u mnie refluks albo co najmniej facepalm, to nie taka prosta sprawa. To dopiero trzecia część cyklu, a już przyznaję: myślałem że będzie łatwiej.

Streetlife” Kapoty z Peją znałem od premiery albumu i kompletnie nic nie mam do tego numeru, “Domino” PMM z udziałem Majora SPZ to solidny kawałek z naprawdę fajnym refrenem, a kolejny strzał Gurala i Matheo (tym razem z udziałem Shellera)… no cóż – ja jestem fanem tej wersji poznańskiego rapera. Poza tym popełnił wybitną zwrotkę na nowe Pokahontaz. Że będzie dobrze przewidywałem TUTAJ. Z kolei Gedz pokazał, że w jeszcze sporo stron można wyginać stylówkę.

Klawiatura bezprzewodowa

Padło na reprezentanta nowej szkoły uliczników, czyli Kizo. Obserwuję drogę tego pana od bodaj pierwszego klipu na youtube i z ręką na sercu przyznaję, że jakiś progres jest, choć mnie taki rap zwyczajnie nudzi. W tym jednak nie byłoby jeszcze nic zdrożnego. Jest natomiast w tak nieporadnej próbie złożenia panczlajnu, że dochodzi do zwykłej głupotki. Raper nawija: “Hejterzy chcieliby władować całą serię/a jedyne co zabili, to w klawiaturze baterie”. Tutaj pojawiam się ja z pytaniem: i właściwie co?

Rozumiem, że chodzi o klawiaturę bezprzewodową, że hejterzy tak się pastwią (normalnie jak ja teraz), że aż im od użytkowania ta klawiatura nieszczęsna pada, ale co w związku z tym? Zresztą Kizo na tej obserwacji nie kończy, bo dalej leci: “Jak masz zamiar dalej gadać, proszę przestań – mam alergię/zamknij ku*wo w końcu dupę, bo odpalę artylerię”. Czyli co? Jak już klawiatura się rozładuje, to lepiej zostać z takim stanem rzeczy, bo w innym wypadku staniemy się alergenem dla Kiza? Łoł, ciut za daleki odlot.

Ktoś może powiedzieć, że się czepiam. Poniekąd od tego jest ten cykl. Ale czepiać, to bym się czepiał, gdybym zwrócił uwagę na to, że cały ten rewelacyjny czterowers powstał po prostu pod dyktando rymów: “seria/bateria/alergia/artyleria”. Swoją drogą, to ciekawe, że Kizo kieruje te mordercze pociski w hejterów, posługując się… językiem hejterów. Lecimy dalej!

“Zawsze mnie jarał ten z zagranicy rap/Nie ma tu żadnej kopii, pokazałem, że też nas stać” – nawija Kizo. Tutaj już naprawdę nie wiem czy śmiać się, czy pozostaje mi gorzko zapłakać nad tym, że zachodni przeszczep tak dobrze przyjął się na rodzimym gruncie, że go za kopię nie uznajemy. Ktoś może przytoczyć tu wersy Białasa: “Na siłę szukasz w nas kserowania innych krajów/A robisz polski rap, który wziął się tu ze Stanów” i… no nie tym razem. Otóż, nasze chłopaki wielokrotnie pokazały, że można po swojemu. Że koło wymyślili w USA, ale my z nim robimy inne rzeczy. Co w rapie Kiza jest tak niesamowicie oryginalne, że odróżnia go od reszty sceny? W mojej opinii “Pegaz” to generyczny numer, który mógłby nagrać niemal każdy. Że o oklepanym temacie: “kiedyś byłem nigdzie, a teraz moi ludzie i ja jesteśmy syci” nie wspomnę. Ile jeszcze? Wspomniany już wyżej Major SPZ pokazał, że w tej kwestii jest jeszcze naprawdę sporo do zrobienia.

fot. kadr z klipu “Kizo – PEGAZ (prod.Hubi x Michał Graczyk)”, youtube.com/Kizo Oficjalnie

Zostaw komentarz

News,Streetwear
Nike jak olej i Gra o Tron: premiery nadchodzącego tygodnia

Kolejny tydzień, kolejne premiery. Sporo par dropiących w pierwszy dzień wiosny, mocne kolabo Adidasa z Game of Thrones i (kolejne) Yeezy. Do tego powrót jednego z najbardziej kultowych modeli Nike z lat 90′. Dzieje się. Zaczynamy!

Nike Air Force 1 Low “Muslin-Desert Ore”

Na początek Air Force’y w pustynnym wydaniu. Zmiany w porównaniu do klasycznej wersji? Przede wszystkim cholewka, która w tym przypadku została wykonana z muślinu, czyli lekkiej i bardziej przewiewnej odmiany bawełny. Premiera już jutro na oficjalnej stronie Nike, w cenie 110 dolarów.

Nike Air Max 720 “Iridescent Mesh”

Cotygodniowe premiery najnowszego dziecka z rodziny Air Max to zdaje się już standard. Tym razem 720-ki zostały wykończone kolorem opalowym, czy – jak kto woli – “plamy oleju”. Premiera 21 marca pod tym linkiem, retail 799 zł.

A, zapomnielibyśmy – możliwość kupna dostaną tylko członkowie klubu Nike+, więc jeśli chcecie powinąć, to zapraszamy tutaj do założenia konta. Warto, bo ostatnio całkiem sporo premier otrzymuje status “Nike+ exclusive”.

Adidas Yeezy Boost 720 V2 “Geode”

Jeśli nie udało się Wam kupić “True Form” w zeszłym tygodniu, to już wkrótce otrzymacie szansę odkucia się. Najnowsza kolorystyka 700 V2 trafi do oficjalnej sprzedaży 23 marca, w cenie 1299 zł. Krążą słuchy, że VITKAC (i kilka innych sneakershopów) też otrzymają je w ograniczonej ilości, ale myślimy, że spokojnie powiniecie parę dla siebie na stronie Adidasa w dniu dropu.

Game of Thrones x Adidas Ultra Boost

Punkt główny nadchodzącego tygodnia, czyli kolaboracja Adidasa z Game of Thrones. Na temat tego packu rozpisaliśmy się szerzej tutaj, więc ograniczymy się do najważniejszego: sześć par, każda inspirowana innym rodem z serialu (a właściwie z książki), premiera w przyszły piątek na oficjalnej stronie Adidasa, retail 180 dolarów. Według nas to zdecydowanie najlepszy projekt, jaki zaserwował nam w ostatnim czasie brand z trzema paskami.

Jannik Davidsen x PUMA Alteration PN-1

Najnowszy model w estetyce dad shoes ze stajni Pumy – i w dodatku wypuszczany od razu w kolaboracji. Niemiecki producent zaprosił do współpracy Jannika Davidsena – duńskiego projektanta i dyrektora kreatywnego brandu Han Kjobenhavn. Masywna sylwetka, osadzona na podeszwie przypominającej odrobinę model Cloudbust od Prady i z niestandardowym wiązaniem (swoją drogą, podobne widzieliśmy przy okazji ostatniego kolabo Nike i A-COLD-WALL*).

Cztery pierwsze kolorystyki trafią do sprzedaży za pośrednictwem oficjalnej strony marki 21 marca. Retail? Na ten moment nieznany, ale obstawiamy okolice 600 zł.

Nike Shox TL

Na koniec Nike i kolejny powrót do przeszłości, a konkretniej do pierwszych lat obecnego milenium. Równo w 2000 roku projektanci z Oregonu przedstawili światu nowy system amortyzacji, nazwany (a jakże) Shox. Rewolucję miała stanowić w nim podeszwa, wykonana z uretanowych kolumn mających za zadanie oddawać jak najwięcej energii włożonej w każdy krok. Trzy lata później na rynek trafił zaś model “Shox Titan”, którego reedycję widzicie na zdjęciach powyżej. Trzy pierwsze kolorystyki trafią na rynek już 21 marca, w cenie 170 dolarów za parę. Jeśli buciarska nostalgia nie jest Wam obca, to rzućcie okiem na nasz artykuł o Air Marx 2 Light, który też zaliczył w tym roku comeback prosto z archiwów Nike.

Tyle na dziś, na kolejną porcję premier zapraszamy tradycyjnie za tydzień. W wolnej chwili sprawdźcie też nasz wpis o projekcie Nike: On Air, którego pierwsze efekty już wkrótce zagoszczą na sklepowych półkach. Zdecydowanie jest na co popatrzeć i o czym poczytać – to jedna z najciekawszych inicjatyw teamu swoosha ostatnich lat!

fot. Nike/Adidas/Puma/Sneaker News

Zostaw komentarz