Hip Hop,News

SB Maffija nie zwalnia! Mixtape już w sieci!

Patryk Grzybicki -
Hip Hop,News - - Dodane przez Patryk Grzybicki

SB Maffija nie zwalnia! Mixtape już w sieci!

SB Maffija udostępniła na kanale “SBM Starter” mixtape, który nosi nazwę “Maffija jest na zawsze!”. Jak można przeczytać na facebookowym fanpage labelu ” mixtape ujrzał światło dzienne podczas SB FFestival vol. 4″.

Okładka nawiązuje do kultowego albumu Wu-Tang Clan – “Wu-Tang Forever” i została zaprojektowana przez Pata Kustomsa.

Na mixtape “Maffija jest na zawsze!” znalazły się zarówno numery solowe jak i kolaboracje raperów związanych z SBM. Co więcej, niektóre numery już dawno mieliśmy okazję dobrze poznać. Projekt ten bowiem zawiera np. kawałek Maty – “Brum Brum”, który był na głównym kanale SBM Label, czy chociażby ostatnią, zaskakującą premierę, czyli Deys/Grimmy – “Młody Boguś” również na głównym kanale labelu. Ze znanych nam już numerów jest ten, który zamyka mixtape, a mianowicie Jan-rapowanie feat. Szpaku – “Jan-Szpakowanie 3”. Jeśli chodzi o wspólne kawałki to mamy utwór “Co ty na to?”, na którym udzielił się Beteo, Białas, Mata, Adi Nowak, White 2115 i Lanek. Ponadto mamy “Zobacz o co chodzi” od Białasa, ADMa i niezawodnego Deemza, który nie tylko wykonał tu bit, ale również nawinął. Kolejnym kawałkiem, który połączył parę rapowych głosów to “Sam sobie jadę”, na którym słyszymy ADMa, Białasa, White2115, Matę, Beteo, a za bit odpowiedzialny jest Lanek.

Cały mixtape “Maffija jest na zawsze!” liczy sobie 14 kawałków, niestety w wersji dizycznej nie jest dostępny. Za to możemy go w pełni przesłuchać na kanale SBM Starter oraz na wszystkich platformach streamingowych!

https://www.youtube.com/watch?v=My2lHk5HGvA

fot. kadr z klipu “Sam sobie jadę”, youtube.com/watch?v=My2lHk5HGvA

preorder.pl/wutangforever

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Młode gwiazdy odrzuciły propozycję dogrania się do “Drogi Koguta” Kaliego

“Droga Koguta” to niespodziewany, ale przy tym jednak dobry, przemyślany i intrygujący album. Jego wielką siłą są bez wątpienia gościnki innych raperów, na które zdecydował się Kali. Na płycie możemy usłyszeć w końcu Sokoła, Pezeta, Palucha czy Żabsona. Okazuje się, że ta plejada gwiazd mogła być jeszcze większa, gdyby pewni artyści nie odrzucili propozycji Kaliego. Raper opowiadał o tym w rozmowie z Marcinem Flintem.

Była propozycja zrobienia numeru z schafterem, któremu zaproponowałem feat do “Sake”. Ze względu na brak czasu, bądź po prostu taki wygodny dla niego argument, ten feat nie doszedł do skutku. Miał być też Oki w “Chinatown”. To by było grube. No, ale Oki do dzisiaj nie odebrał telefonu, ani nie oddzwonił po tym, jak powiedział, że się dogra. Na pewno ma jakieś istotne sprawy na głowie, żeby nie odebrać telefonu, bądź nie napisać smsa, że się nie dogra.

Choć Kali opowiada o tym bardzo spokojnie, śmiało można wyczuć zawód w jego głosie. Może niekoniecznie w przypadku schaftera, który chociaż podał konkretny powód, ale w przypadku Okiego już tak. Raper z Lubina mógł przecież dać Kaliemu szybką i krótką informację, że jednak nie uda mu się dograć na czas. Biorąc pod uwagę nieporozumienie, jakie wynikło między nim, a Solarem, które dotyczyło wersów rzuconych w kawałku “Justin Bieber”, możemy liczyć, że raper odniesie się do słów legendy i w jakiś sposób spróbuje to sprostować.

Abstrahując już jednak od powodów i wyjaśnień obydwu artystów, wielka szkoda, że nie znaleźli się ostatecznie na “Drodze Koguta”. Schafter mógłby nadać niepowtarzalnego klimatu “Sake”, bo przecież jego współpraca z Kalim nie należy do oczywistych, a Oki dodał by jeszcze więcej ognia, do i tak płonącego już bangera z Paluchem i Żabsonem. Z drugiej strony, może to i dobrze, nie wiadomo czy nasze głośniki by to wytrzymały.

fot. kadr z klipu “KALI – 30 KMH (OFFICIAL V8T VIDEO)”, YouTube.com/KaliGanjaMafia

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
50 Cent tłumaczy, dlaczego nie zakontraktował w przeszłości Nicki Minaj

50 Cent po tragicznej śmierci Kobego Bryanta stwierdził, że nie będzie już brał udziału w internetowych dramach. Póki co faktycznie stara się od nich stronić, ale absolutnie nie oznacza to, że przestanie raczyć nas interesującymi anegdotkami i historiami. W rozmowie w Queen Radio z Nicki Minaj wyjawił, dlaczego swego czasu nie zakontraktował jej do swojej wytwórni.

Nieco ponad dekadę temu Nicki Minaj wypływała na szersze, muzyczne wody jako bardzo dobrze zapowiadająca się raperka, których przecież wciąż było bardzo mało. Charakterystyczny sznyt sprawił, że interesowało się nią wiele wytwórni. Ostatecznie kontrakt z nią podpisało Young Money należące do Lil Wayne’a, choć jej wydawaniem miał się interesować również 50 Cent. Raper dopiero teraz zdradził, dlaczego ostatecznie do tego nie doszło.

Szef G-Unit Records przyznał, że nie zdecydował się na podpisanie umowy z Nicki ze względu na jej menedżera, Big Fendi. Centowi miała się nie podobać jego osoba i nie chciał z nim współpracować, a że on wtedy był bezpośrednio odpowiedzialny za karierę raperki, to upadł również pomysł podpisania kontraktu z Minaj. Warto dodać, że popularny Fif miał słuszne przeczucie, ponieważ Nicki ostatecznie też się z nim pokłóciła i zrezygnowała z jego dalszych usług. Myślicie, że jej kariera byłaby równie wielkim sukcesem, gdyby dekadę temu zaczęła wydawać pod innym szyldem? Nie wiemy, ale jesteśmy pewni, że 50 Cent uważa, że na pewno by tak było, a może i nawet lepiej.

fot. kadr z klipu “Nicki Minaj – Barbie Dreams”, YouTube.com/NickiMinaj

Zostaw komentarz