Felieton,Hip Hop

Strzelał gole dla czołowych europejskich klubów. Stał się… chrześcijańskim raperem

Michał Fitz -
Jackson Martinez - Escucha (Video Oficial)
Jackson Martinez - Escucha (Video Oficial)
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Strzelał gole dla czołowych europejskich klubów. Stał się… chrześcijańskim raperem

Życie pisze różne scenariusze. Są te zabawne, również te straszne, ale także takie, które zawierają w sobie niezwykły zwrot akcji. Do tej ostatniej kategorii z pewnością można zaliczyć życie Jacksona Martineza, który już niemalże był gwiazdą piłki nożnej, a ostatecznie przebranżowił się, by stać się kolumbijskim odpowiednikiem Tau. Jak wygląda jego historia?

Jest naprawdę wyjątkowa. Jackson, który swoje imię zawdzięcza muzycznemu idolowi swoich rodziców, nie od razu wykazywał się talentem piłkarskim. Podczas gdy najbardziej utalentowani zawodnicy opuszczają Amerykę Południową na rzecz Europy jeszcze przed 20 rokiem życia, Kolumbijczyk przeprowadził się na Stary Kontynent dopiero w wieku 25 lat. Z meksykańskiego Jaguares trafił wówczas do FC Porto. W 136 spotkaniach dla drużyny „Smoków” ustrzelił aż 92 gole, a taką skutecznością mało kto w Europie mógł się wówczas pochwalić. Dzięki takim występom zasłużył sobie na transfer do aspirującego o najwyższe cele Atletico Madryt. Wydawało się, że od tego momentu już tylko będzie piął się w górę, w końcu na takie uznanie musiał czekać dłużej niż jego koledzy po fachu. Stało się jednak dokładnie odwrotnie.

Później połasił się na pieniądze, gdy zaledwie pół roku po wymarzonym transferze zgłosił się po niego klub z Chin. Tam może portfel został faktycznie wypchany po brzegi, ale forma ucierpiała do tego stopnia, że nie dało się jej odratować. Martinez tułał się przez kolejne lata po różnych klubach i w żadnym nie mógł się odnaleźć. Od sierpnia nie kopie już w żadnej drużynie i wygląda na to, że kompletnie mu to nie przeszkadza. Piłkarz mógł ten czas wykorzystać na spełnianie się w innej pasji, która powoli zaczyna być jego nowym pomysłem na życie. Kolumbijczyk zajął się bowiem rapem i to takim o tematyce stricte chrześcijańskiej. Podbicie tamtejszego rynku powinno być dla niego o tyle prostsze, że w Ameryce Południowej dużo więcej osób otwarcie mówi o wierze, w związku z czym słucha też takiej muzyki. Póki co jednak Martinez nie ma zbyt dużego posłuchu. Pomimo swojej wcześniejszej popularności, pod singlem „Escucha” ma ledwie ponad 30 tysięcy wyświetleń. Warto też zaznaczyć, że to nie pierwszy utwór, który popełnił Kolumbijczyk. Już w 2018 roku wypuścił epkę pt. „No Temeré”.

Martinez nie jest też pierwszym piłkarzem, który po nieudanej karierze chwycił za majka. Bardzo podobną drogę, od sporego talentu do kompletnego niewypału, przeszedł Holender, Royston Drenthe, który swego czasu grał nawet w Realu Madryt. Seria złych decyzji doprowadziła jednak do tego, że w piłce ostatecznie nie zaistniał.

Żeby jednak nie kończyć tego tekstu tak, że za rap biorą się tylko ci, którzy nie podołali wielkiej piłce, choć mieli na nią papiery, warto też przybliżyć przypadek Memphisa Depaya. On również jest Holendrem, z tym że wciąż aktywnie grającym. Reprezentuje barwy Olympique Lyon, który w zeszłym sezonie doszedł aż do półfinału Ligi Mistrzów, a latem miał trafić do Barcelony. Śmiało można więc powiedzieć, że jego kariera jest na dobrych torach. Mimo to zgrabnie łączy ją ze swoją pasją do rapu, regularnie wypuszczając kolejne kawałki, które cieszą się wielomilionowymi odsłuchami. Można?

fot. kadr z klipu „Jackson Martinez – Escucha (Video Oficial)”, YouTube.com/Jackson Martinez

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Rządzili polskim YouTubem, dziś tracą miliony. Poważne problemy Abstrachuje
PRZYSZŁOŚĆ TEGO KANAŁU...

Nawet nie muszę pytać, czy kojarzycie Abstrachuje. Kilka lat temu zrewolucjonizowali humorystyczny kontent na YouTubie, odpalając serię "Co mówią...". Gigantyczne wyświetlenia przyszły im już z pierwszymi nagraniami, co z kolei doprowadziło do szybkiego zarobku. Z tego powodu panowie założyli spółkę i wydawać by się mogło, że od tego czasu powinni piąć się już tylko w górę. Okazuje się jednak, że moloch internetowy, którego zbudowali, miał gliniane nogi.

Felieton
O nieludzkiej decyzji TK nie można milczeć. Zapadł wyrok na kobiety
zakaz aborcji protest

Obok tego, co wydarzyło się wczoraj w Polsce, nie da się przejść obojętnie. W czwartek (22 października) Trybunał Konstytucyjny wprowadził całkowity zakaz aborcji. Zapadł wyrok na kobiety.