YouTube

Szczyt hipokryzji, czyli Vogule Poland. O co chodzi w konflikcie z Wardęgą?

Mikołaj Michalak -
Vogule Poland
Vogule Poland
YouTube - - Dodane przez Mikołaj Michalak

Szczyt hipokryzji, czyli Vogule Poland. O co chodzi w konflikcie z Wardęgą?

Od pewnego czasu pojawił się konflikt pomiędzy Vogule Poland a Sylwestrem Wardęgą. O ile można było się spodziewać niemerytorycznych argumentów oraz żerowania na kontrowersji, o tyle pewne granice zostały stanowczo przekroczone.

Przede wszystkim zacznijmy od przedstawienia stron. Sylwestra Wardęgę z pewnością wielu ludzi zna. W 2014 zasłynął dzięki swojemu nagraniu „Psa pająka” a także serii wielu, pomysłowych pranków. Od pewnego czasu zajmuje się analizą polskiego YouTube’a oraz komentowaniem aktualnych wydarzeń. Mimo znacznie mniejszej popularności względem poprzednich lat, wciąż jest osobą znaną, a jego filmy osiągają setki tysięcy wyświetleń na kanale Wataha. Jako drugą stronę konfliktu należy przywołać serwis Vogule Poland. Jak czytamy na oficjalnej stronie: „satyryczne medium poświęcone show-biznesowi i szeroko rozumianej rozrywce”, prowadzone przez Patryka Chilewicza oraz Adama Mączewskiego.

Od czego zaczął się konflikt?

Pierwsze zarzuty padły w kierunku Sylwestra stosunkowo niedawno. Prawdopodobnie sprawa nie nabrałaby rozgłosu, gdyby nie ich kuriozalna treść. Oprócz wielu docinek odnoszących się do moralności byłej gwiazdy polskiego YouTube’a czy też nagrywania odcinków w lesie, pojawiły się oskarżenia, jakoby SA Wardęga miał w jednym ze swoich odcinków molestować kobiety. Odnosiło się to do odcinka ,,Boobsman”, w którym Wardęga badał kobietom piersi poprzez ich dotykanie. Koncepcja dość prostacka, ale z pewnością skuteczna, jeśli chodzi o zdobywanie wyświetleń i polubień. Jednak czy Wardęga robił to w sposób nachalny i agresywny? Czy użył wizerunku kobiet bez ich zgody? Oczywiście, że nie, na co przedstawił dowody w swoich dwóch ostatnich filmach. Jednak mimo to, panowie z Vogule Poland nie mają oporów, aby nazywać to molestowaniem. Przytoczmy w takim razie poprawną definicję tego zjawiska: molestowanie występuje w sytuacji, w której ma miejsce niepożądane zachowanie związane z płcią osoby, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności osoby i stworzenie onieśmielającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub agresywnej atmosfery. Czy sceny z filmu podlegają pod te kryteria? Cóż, ja nie odnajduję płaszczyzny dającej możliwość powiązania zachowania Wardęgi z tak skandalicznym zachowaniem… A widziałem ten film, zanim został on usunięty z YT. Czy Patryk i Adam go widzieli? Wątpię…

Hipokryzji ciąg dalszy

Jednak nie skończyło się tylko na zarzutach dotyczących molestowania. Vogule Poland wytyka Wardędze, że zbiera on na swoich streamach pieniądze. No tak, bo na streamach nie można wysyłać donate’ów ulubionym twórcom? Raczej można, tym bardziej, że sami stosują podobne praktyki. Niestety, Wardęga nie jest jedyną osobą podlegającą atakom ze strony VP. Dostało się już Barbarze Kurdej-Szatan, Andziaks czy nawet Reżyserowi Życia. Schmaty są dwa: zarzuty nie mają żadnego sensu, na przykład Barbara Kurdej-Szatan bierze za drogi wózek do Afryki lub odnoszą się do zachowań, które są również praktykowane przez Vogule Poland. Reżyserowi Życia zarzuca się rasizm, a sami mówią, że w Azji są brzydcy ludzie, co potem jest tłumaczone alkoholem. Wardęga nie przestrzega prawa, ale Patryk już może pogryźć strażnika miejskiego w momencie zatrzymania. Jak inni usuwają komentarze pod swoimi filmami, to źle, ale jak my to robimy to już dobrze. Można powiedzieć, że jest to niekończąca się karuzela hipokryzji, opierająca się na fałszywych lub wydumanych oskarżeniach.

Sposób na zdobycie rozgłosu?

Jak ostatnio powiedział Robert Puzdrowski: dramy są bardzo często ustawiane. W tym przypadku nie jest to zarzut do Sylwestra Wardęgi, a do Vogule Poland. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że wszystko, co wychodzi z ich ust jest podyktowane chęcią zdobycia rozgłosu. Zarzuty są bezpodstawne, a jednocześnie niezwykle obciążające. Postawmy się w pozycji osoby, która rzeczywiście doświadczyła molestowania. Czy porównywanie szkody, jaką poniosła do głupawego filmiku nie obniża poziomu zła, jakim jest dopuszczenie się takiej zbrodni? Czy sianie nienawiści w internecie nie jest czymś, do czego zniechęca się najmłodszych użytkowników sieci? Niestety, chęć stania się sławnym potrafi przekonać do najgorszego. Dobrze, że internauci potrafią rozróżnić merytoryczne dyskusje od żenujących docinek i zasięgi profili Vogule Poland zaczynają drastycznie spadać.

fot. plejada.pl

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Czy konflikt Soboty i Jongmena wreszcie przeniesie się z sociali na bity?
Sobota - Dzień Za Dniem prod Bobair

W zeszłym roku rozognił się konflikt Jongmena z Sobotą, gdzie ten pierwszy zarzucał temu drugiemu kapusiostwo. Warszawiak był zresztą w stanie tak naszczuć wszystkich na rapera ze Szczecina, że ten aż na chwilę zniknął ze sceny. Choć oczywiście nie jesteśmy zwolennikami żadnych konfliktów, żałowaliśmy, że nie zrobił się z tego pełnoprawny beef, gdzie panowie wyjaśniliby sobie wszystko w myśl hip-hopowych zasad, na dissach.

Rap
Dlaczego Tede nie słucha polskiego rapu?

Jacek Graniecki – „anty-sneakerhead”, „niesłuchacz” polskiego rapu i niepraktykujący influencer, ale też, raper, którego właściwie nie trzeba nikomu przedstawiać. Tede udzielił ostatnio wywiadu dla „Oświeconych Hedonistów”. W rozmowie z Mishon (Aleksandrą Dąbrowską) wypowiedział się m.in. o tym, dlaczego nie słucha polskiego rapu i o tym, jak to jest wyprzedzać wszystkich o kilka lat.