News

Szturm na Kapitol i burzliwe wpisy Trumpa – co się dzieje w USA?

Michał Szyndler -
News - - Dodane przez Michał Szyndler

Szturm na Kapitol i burzliwe wpisy Trumpa – co się dzieje w USA?

6 stycznia 2021 roku zwolennicy Trumpa wdarli się do budynku Kapitolu w Waszyngtonie i okupowali go przez kilka godzin. Podczas protestów zginęły 4 osoby, a 50 zostało rannych. Jak doszło do tego, że amerykańska demokracja zmaga się z największym kryzysem ostatnich lat, a półnagi mężczyzna w czapce z rogami i wymalowaną na twarzy flagą USA stał się symbolem amerykańskiej polityki?

6 stycznia w godzinach popołudniowych czasu lokalnego protestujący wdarli się do budynku Izby Reprezentantów w Waszyngtonie. Po przedarciu się przez nikłą ochronę przez kilka godzin zwolennicy Trumpa przechadzali się po budynku, robiąc sobie selfie, wynosząc różne przedmioty i grzebiąc w prywatnych rzeczach senatorów. W międzyczasie ewakuowano wszystkich polityków, a na miejsce sprowadzono pomoc w postaci dodatkowych służb. Podczas protestów zginęły 4 osoby, 50 zostało rannych, a w budynku rzekomo znaleziono dwie bomby.

Przeciwko czemu jest ten protest?

Aby w Stanach Zjednoczonych uznać wynik wyborów prezydenckich, trzeba zatwierdzić wyniki z poszczególnych Stanów podczas obrad Kongresu. Te właśnie obrady planowali przerwać protestujący zwolennicy Trumpa, aby nie dopuścić do uznania zwycięstwa prezydenta elekta Joe Bidena w wyborach, które odbyły się 3 listopada ubiegłego roku, a co za tym idzie do przekazania mu władzy. Ma ono nastąpić 20 stycznia.

Kim są protestujący?

To, że zwolennikami Trumpa, jest oczywiste. Ważne jest jednak to, że na protestach pojawia się wiele różnych flag i transparentów. Znajdują się wśród nich Flagi Konfederacji (nazywanej także „Flagą Rebelii”), czyli tych stanów, które znajdują się na południowym wschodzie i które podczas Wojny Secesyjnej planowały odłączyć się od reszty kraju. Wśród protestujących pojawiła się postać półnagiego mężczyzny w czapce z rogami bawoła, który na twarzy wymalował sobie flagę USA. Mężczyzna ten pochodzi z Arizony, nazywa się Jake Angeli i sam siebie określa jako aktora. Poza tym, twierdzi, że jest „Szamanem QAnon”.

Brak maseczek i całkiem sporo foliowych czapeczek

„QAnon” to teoria spiskowa zakładająca, że istnieje pewna grupa wtajemniczonych informatorów, którzy mają rzekomo dostęp do pilnie strzeżonych tajemnic amerykańskiego rządu. Zdaniem wyznawców tej teorii, na świecie działa tajna organizacja przestępcza, w skład w której wchodzi między innymi siatka pedofili (a Merkel jest wnuczką Hitlera). Wyznawcy tej teorii twierdzą również, że Trump jest tym bohaterem, który walczy ze wspomnianą organizacją.

Zwolennicy teorii spiskowych raczej stronią od racjonalnego rozumowania. Kierują się emocjami. Na potrzeby uzasadnienia swoich tez jedne fakty naciągają, a inne fabrykują od podstaw. Mają również w zwyczaju tworzenie wspólnego wroga, przeciwko któremu można się zjednoczyć. Widać więc jasno, że mamy do czynienia z grupą osób działających pod wpływem emocji, które potrzebują charyzmatycznego przywódcy i bodźca do działania. I tutaj pojawia się Trump.

https://twitter.com/realDonaldTrump/status/1346693906990305280

Powszechnie wiadomo, jaką narrację stosuje. Od pojawienia się pierwszych wyników wyborów urzędujący obecnie prezydent nieustannie przekonuje, że zostały one „sfałszowane” lub „ukradzione”. To on za pośrednictwem mediów społecznościowych coraz częściej siał fake newsy i dążył do zaostrzenia i tak napiętej już sytuacji. Biden nalegał nawet, aby Trump wystąpił w publicznej telewizji i zaapelował do swoich sympatyków o zaprzestanie protestów. Zamiast tego, najpierw wystąpił na swoim Twitterze, gdzie powiedział, że „wybory zostały sfałszowane” i dodał, że „zostały nam ukradzione – wszyscy o tym wiemy”. Dopiero później, podczas występu w telewizji, powiedział: „wiem jak się czujecie, ale teraz rozejdźcie się w pokokju”.

Wpisy Trumpa uznano za szkodliwe do tego stopnia, że Facebook i Twitter zablokowały jego konto, a decyzję skomentował sam Mark Zuckerberg. Założyciel Facebooka zadeklarował, że konto Trumpa będzie zablokowane aż do 20 stycznia, kiedy ma nastąpić pokojowe przekazanie władzy Bidenowi.

fot. Reuters

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Nadchodzące europejskie albumy, na które musicie czekać
LX feat. Malik Montana - Kryptophon

Większość "czasu antenowego" ma u nas, oczywiście, polski rap, choć próbuje z nim konkurować też hip-hop ze Stanów Zjednoczonych. Mało miejsca poświęcane jest innym scenom, a przecież w szczególności te europejskie nie powinny zostać pomijane, bo mają mnóstwo do zaoferowania. W 2021 roku też powinny nas nieźle uraczyć. A Wam radzimy poddać się ich muzycznym czarom, bo będzie warto.