Hip Hop,News

Tede chciał zarobić na #hot16challenge? Raper wyjaśnia, na co przeznaczy pieniądze z koszulek

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Tede chciał zarobić na #hot16challenge? Raper wyjaśnia, na co przeznaczy pieniądze z koszulek

Wczoraj po raz kolejny zostaliśmy zasypani jakościowymi szesnastkami. Wśród nich była jedna z najbardziej oczekiwanych w tej edycji. Mowa tu oczywiście o zwrotce Tede, którego szesnastka sprzed 6 lat nabiła już ponad 12 milionów wyświetleń na YouTube. Choć jego wczorajszy kawałek również stał na wysokim poziomie, to niestety nie jego poziom był głównym tematem dyskusji.

Internet zawrzał z powodu koszulek, które przy okazji premiery szesnastki Tede wrzucił na swój sklep. Motywem nawiązywały one do #hot16challenge2. Solar błyskawicznie zwrócił na nie uwagę i wytknął na Instagramie Tedemu, że nie ma wzmianki o tym, aby dochód z koszulek był przeznaczony na cele charytatywne. Dodał też propozycję rozwiązania tej sprawy. Na szefa NWJ spadła wielka fala hejtu, choć ten nie miał nawet jeszcze szansy się wytłumaczyć.

Na wyjaśnienie zdecydował się dopiero dziś rano, kiedy koszulki, które miały wisieć na sklepie tylko przez 16 godzin, nie były już w sprzedaży. Tede w obszernym Instastories wyznał, że cały dochód ze sprzedanych 250 koszulek zostanie przeznaczony na konkretne hospicjum dziecięce. O tym, dlaczego nie wesprze głównej zbiórki, nawijał w samej szesnastce. Wyjaśnił też, że czekał z tą informacją, by znać dokładną kwotę, którą będzie mógł przeznaczyć, ale nie podzielił się nią, bo jak sam stwierdził, chce pomóc, a nie pomóc tak, by inni widzieli, że pomaga.

Kwota wsparcia będzie jednak znana pewnym osobom, ponieważ Tede, w ramach odbicia piłeczki w stronę Solara, wyjawił, że zrobi jeden egzemplarz koszulki, na której będzie widniała przelana na hospicjum kwota i przekaże ją właśnie jednemu z tatusiów SBM Label.

Oczywiście, dalej pojawiać będą się głosy, że Tede wymyślił sobie to hospicjum już po fakcie i teraz chce wyjść z całej sytuacji z twarzą, ale to jedynie domysły, którymi nie powinniśmy zajmować sobie głów. Istotne jest to, że został wsparty inny, szczytny cel i ktoś otrzymał pomoc. To przecież o pomaganie i zwrotki chodzi w trwającej obecnie akcji, więc na nich się skupmy, odstawiając afery na bok.

fot. kadr z klipu „TEDE & SIR MICH – HI6CII / #HOT16CHALLENGE2 / DISCO NOIR”, YouTube.com/TEDEWIZJA

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Szymi Szyms – z nowym singlem w mainstream?

Szymi Szyms to młody, bardzo utalentowany raper, który niedawno wkroczył w szeregi QueQuality. Część z Was może go nie kojarzyć, a część może znać na pamieć jego numery i to niekoniecznie te najnowsze. Pamiętam jego starsze kawałki, takie jak „Czysta wódka” czy „Demyt”, które już wtedy zrobiły na mnie ogromne wrażenie, a poziom jego numerów z każdym kawałkiem rośnie.

Szyms wraz ze swoją ekipą tworzą „indahouse” i na tym kanale znajduje się naprawdę ogrom bardzo dobrej muzyki! Jeśli chodzi typowo o Szymiego Szymsa, to znalazł się on już kilka razy w akcji SB Starter. Były tu utwory „Himalaya”, „21”, „Sushi” czy „Globetrotter”, na którym gościnnie udzielił się Teabe. Ponadto Szyms gościł też ze swoimi utworami na kanale wymienionej już SB Maffiji, HHNS Label (udzielił się również wraz z OsaKą w numerze „Piri Piri” na wydanym HHNS Mixtape, który był dołączany do płyty QueQuality – „Untitled 01”) oraz gościnnie w utworach na płytach miedzy innymi ReTo, czy Filipka.

Ten młody raper charakteryzuje się specjalnym, lekko agresywnym flow, dobrymi tekstami, które zawierają w sobie masę przekazu oraz świetnym wyczuciem i dostostosowaniem się do bitu. Jest to naprawdę jeden z nielicznych, młodych twórców, który potrafi przekazać treść w bardzo ciekawy sposób, który nie tylko opowiada, ale też brzmi.

Ostatnio na kanał QueQuality wleciał utwór Szymiego Szymsa „Oxymoron”, który jest pierwszym singlem zapowiadającym jego nadchodzący album „TOKIO HOTEL”. Będzie on wydany nakładem QueQuality, a wersja preorderowa jest już dostępna do kupienia wraz z dodatkowym mixtape „HOTEL INDAHOUSE”. Jeśli chodzi o singiel jest to bardzo dobry, agresywny numer o wartościach Szymsa, jednocześnie przedstawiający jego odczucia, wartości, emocje. Wydaje mi się, że warto sprawdzić nie tylko ten numer, ale także inne, starsze kawałki i czekać na całą płytę, bo wiem, że mainstream to miejsce dla Szymiego Szymsa, który już nie raz to udowadniał.

fot. facebook.com/SzymiSzyms

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
„To nie jest ku*wa konkurs: Rapować Każdy Może” – Czy DonGURALesko znowu zamiótł scenę pod dywan swoim #hot16challenge?

Kilka gorących szesnastek z pierwszej edycji doczekało się w kuluarach miana kultowych, ale nie mówi się tak o wszystkich, które na to określenie zasłużyły. Stosunkowo małym echem odbiła się chociażby zwrotka DonGURALesko, która ma ledwie ponad milion odsłon na YouTube. W porównaniu chociażby do rekordowej szesnastki Tede to wynik dosyć marny, a przecież mamy tu do czynienia z porządnym kawałkiem rapu.

Gural nie tylko ujarzmia tłuściutki bit swoim niezwykle bujającym flow, ale również rzuca ciekawe wersy, po których można się porządnie uśmiechnąć: „Tu długie weekendy trwają od środy do wtorku/ Po afterze jesteś znów na biforku”. Nie brakuje jednak też tych, które są poważnymi statementami, jak chociażby: „Czasem tak bywa, wjeżdża jeden koleś i zamiata scenę pod dywan.” To nie była pusta bragga, bo tą zwrotką Gural faktycznie zawstydził znaczną część ówczesnej sceny. Dodatkowego, nietuzinkowego klimatu tej produkcji nadaje jeszcze fakt, że jest nagrana bardzo surowo, w środku fury, tuż po skończonej rozmowie telefonicznej z wielkim plikiem banknotów.

Niecałe 6 lat później Gural już pofatygował się do studia z nie mniej gorącą szesnastką, choć trzeba przyznać, że brakuje tu klimatycznej buły hajsu, z której mógłby zadzwonić, choćby do nominowanego Sido. To jednak szczególik, a skupić powinniśmy się na tekście, bo w tej edycji szef Szpadyzorni naprawdę zafundował nam „liryczną zadymę”, o której sam zresztą nawija.

Dobrze wiemy, co dla Dziadziora liczy się w rapie najbardziej. To skille i raper podkreśla to już w pierwszych wersach, stanowczo komentując fakt, w jaki #hot16challenge się rozprzestrzeniło. „To nie jest ku*wa konkurs: Rapować Każdy Może/ To nie kolorowe bańki, to walki na noże”. Wiadomo, zwrotki Norbiego, Michała Karmowskiego czy Profesora Matczaka z pewnością nie zawyżają poziomu technicznego tej edycji, ale zwiększają jej rozgłos na sfery, w które wieść o tej akcji mogłaby nie dotrzeć, a to ich gigantyczny plus.

Gural bardzo konkretnie, choć oczywiście nie sposób dosłowny, bo nie byłby sobą, gdyby nie użył łamigłówek, odniósł się do obecnej sytuacji w kraju: „Masy wołają pracy, lasy wołają wody”. Nie omieszkał też skomentować spraw politycznych: „Szepcze do ucha krasnal, szczerzy się Adrian”. Wyciągnął też bardzo niepokojące, ale mające sporo wspólnego z prawdą wnioski: „Kreślili Dubaj, będzie białoruski skansen”.

Tym razem dostaliśmy więc mniej przewózki i to dosłownie, bo Gural nie siedział w aucie, a znacznie więcej mięsistej i prawdziwej treści. Choć przekaz spoważniał, absolutnie nie oznacza to, że Dziadzior zdziadział. Jak słychać, wciąż umie zamiatać, chociaż akurat w tej edycji o tym nie nawinął.

fot. kadr z klipu „Wielki Szu (prod. i skrecze The Returners)”, YouTube.com/donGURALesko

Zostaw komentarz