Hip Hop,News

„Tokio Hotel” Szymiego Szymsa już niebawem! Znamy tracklistę oraz gości

Patryk Grzybicki -
Hip Hop,News - - Dodane przez Patryk Grzybicki

„Tokio Hotel” Szymiego Szymsa już niebawem! Znamy tracklistę oraz gości

Szymi Szyms to młody utalentowany raper, który niedawno dołączył do QueQuality i z ramienia tej właśnie wytwórni wyda swoją debiutancką płytę „Tokio Hotel”. Do preorderu dołączany będzie również mixtape „HOTEL INDAHOUSE”.

Szymi Szyms przedstawił ostatnio pełną tracklistę oraz gości swojego debiutanckiego CD. Na albumie znajdzie się 12 kawałków:

  1. Oxymoron
  2. Tokio Drift feat. Tymek
  3. Tarantule
  4. TDML
  5. Salam alaykum
  6. Zacznij kruszyć topy
  7. Zabij mnie
  8. Mayday feat. Indahouse
  9. Kirigakure feat. DJ Ike
  10. Koją feat. Przyłu
  11. Z moim logiem
  12. Thx outro

Dwa z wyżej wymienionych numerów już poznaliśmy – „Oxymoron” oraz „Tarantule”. Teraz czekamy na kolejne single oraz gotową płytę.

fot. queshop.pl

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Machine Gun Kelly to teraz… punkrockowiec! Dlaczego przemiana wyszła mu na dobre?

Artyści mają to do siebie, że cały czas szukają swojej nowej wizji. Fani często ich za to krytykują, bo przecież przyzwyczajeni są do konkretnej stylówki, którą pokochali. Żadne zmiany nie przechodzą bez echa, a w szczególności te diametralne, które mogą znacznie zmienić artyście fanbase. Wiedzą o tym raperzy, którzy z klasycznych bitów przerzucili się na bardziej nowoczesne i zaczęli jeszcze wplatać do tego różne wtyczki, chociażby auto tune’a. Są jednak też tacy śmiałkowie, którzy nie zmieniają tylko stylu w obrębie danego gatunku, a w zasadzie cały gatunek, w którym tworzą. Świetnym przykładem jest Machine Gun Kelly, którego obecnie bardziej można sklasyfikować jako soft-punkrockowca. Trzeba jednak zaznaczyć, że z tą kreacją radzi sobie wyjątkowo dobrze.

Zacznijmy jednak od początku, bo jeśli o tym nie wiedzieliście wcześniej, to brzmiący jak Blink-182 raper mógł Was nieźle zaszokować. Kilka miesięcy temu MGK ogłosił, że jego najnowszy projekt muzyczny będzie kompletnie inny od poprzednich. Album ma się nazywać „Tickets to My Downfall” i opierać na punkowych, ale czasem zakrawających o pop, brzmieniach, przede wszystkim gitarowych i perkusyjnych. Powyższe porównanie do popularnego zespołu nie jest w tym wypadku przypadkowe, bo za produkcje albumu odpowiada między innymi Travis Baker, bębniarz Blink – 182. Od tamtego czasu zdążyły wyjść już zapowiadające płytę single, chociażby „Bloody Valentine” czy „why are you here”. MGK regularnie wrzuca też na swój kanał covery znanych z tego gatunku zespołów, chociażby Rage Against The Machine.

Jednocześnie MGK nie zrezygnował z rapowania. Wciąż wplata te elementy do swoich utworów lub po prostu nagrywa luźne fristajle, które również lądują na jego kanale. Raper pokazuje w nich swoją wszechstronność, ale też przede wszystkim niebagatelnego skilla, którego po prostu nie można mu odmówić. To przecież wciąż ten sam gość, który stanął w szranki z Eminemem i wcale nie wyszedł z tego beefu definitywnie przegrany.

Słuchając zarówno powyższych punkowych hitów, jak i jego nawijki, nie sposób odnieść wrażenia, że to stylówa, która pasuje do niego jak ulał. Słychać to też po formie, jaką prezentuje w tych numerach i trzeba to przyznać niezależnie od tego, czy te punkowe kawałki uważa się za gimbusiarskie. Mogą się takie wydawać, ale naprawdę są jakościowe, a mnie osobiście faktycznie cofnęły w czasie o jakaś dekadę, do momentu, w którym wszyscy fascynowali się Green Day czy właśnie wspomnianym Blink-182. Poza tym, patrząc na to, w jaki sposób MGK tworzy, nie można mu zarzucić skoku na hajs. Zajawa kipi gęsto, bo gdyby tak nie było, nie dostawalibyśmy luźnych coverów i fristalji nagranych z potrzeby chwili. Motywację zarobku możemy wykluczyć też ze względu na sam kierunek przemiany. Pójście w tym kierunku faktycznie mogło być opłacalne ponad dekadę temu, ale nie teraz. W tym momencie to wszystkim innym bardziej opyla się zacząć rapować, a nie na odwrót.

Nie ma więc wątpliwości, że MGK tworzy aktualnie w taki sposób, w jaki dokładnie chce. Choć na pewno nie podoba się to sporej części jego fanów, może wyjść mu tylko na korzyść, bo przecież artysta tworzy najlepiej właśnie wtedy, gdy robi to w zgodzie z sobą, a nie żądaniami słuchaczy. Niecierpliwie czekamy więc na całe „Tickets to My Downfall”.

fot. kadr z klipu „Machine Gun Kelly – Bloody Valentine [Official Video]”, YouTube.com/MachineGunKelly

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Kto będzie nowym zawodnikiem Chillwagonu? Społeczność internetu typuje!

Borixon poinformował na swoim Instagramie, że Chillwagon rośnie w siłę i do ekipy dołącza kolejny raper. Jednak nie ma żadnych konkretów, kto mógłby to być. Zostało jedynie udostępnione zdjęcie z dopiskiem „…król polskiej rapgry!”.

Kto to może być?

Na pierwszy rzut oka nasunął mi się Zdechły Osa. Jednak po przeczytaniu opisu stwierdzam, że jednak nie. Choć nigdy nie wiadomo, co autor miał na myśli. Typy internautów są przeróżne. Kali to chyba najczęściej pojawiająca się odpowiedź. Nie ukrywam, że miałoby to sens, ze względu na tematykę z jaką kojarzony jest raper i ekipa Chillwagonu. Chociaż bardziej prawdopodobny jest jedynie gościnny udział na jednym z numerów. W komentarzach pojawiły się również sugestie, że może to być Paris Platynov, Buszu czy Popek. Rozstrzał jest spory. Jednak ze zdjęcia i opisu trudno wywnioskować jakieś konkrety. Wszystkiego dowiemy się już w najbliższy wtorek o północy. A kogo Wy obstawiacie?

fot. instagram.com/borixon_newbadline

Zostaw komentarz