Hip Hop,News

Travis Scott rozdaje PlayStation 5, składa hołd Pop Smoke’owi i wypuszcza specjalny merch!

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Travis Scott rozdaje PlayStation 5, składa hołd Pop Smoke’owi i wypuszcza specjalny merch!

Jakiś czas temu na Twitterze Travis Scott zobligował się do sprezentowania jednemu z fanów nowych AirPodsów. Żarty żartami, ale ostatecznie raper wpadł na pomysł, aby zasponsorować naukę pięciu dzieciakom. Takie gesty zawsze staramy się doceniać, a La Flame na tym nie poprzestał, co wykorzystał w wyjątkowej kampanii.

W ostatnim czasie Travisowi powodzi się bardzo dobrze. W tym roku udało mu się nawiązać kilka owocnych współprac, na przykład tę z restauracją McDonald’s czy właśnie, jak dowiedzieliśmy się miesiąc temu, z PlayStation. W piątek (13 listopada) raper udostępnił 10-minutowy film promocyjny, „Cactus Jack Experience”, w którym występuje dwóch chłopaków nie przypuszczających jeszcze, co się wydarzy.

„Nie będę kłamał, to jest szalone (…) Chciałbym, aby ktoś pojawił się na moim miejscu i dał mi jedną z moich ulubionych konsoli. Być w stanie sprawić, aby ktoś uśmiechnął się w przypadkowy piątek” – mówi na nagraniu raper.

W filmie pojawia się także James Blake, który wykonuje pod wodą na pianinie jeden z swoich ostatnich singli, „Do You Ever”, a jakby tego było mało, w filmie złożony został nawet hołd Pop Smoke’owi.

Trzeba przyznać, że kampania została zrobiona z wielkim rozmachem, co robi wrażenie. Sony wykonało niewątpliwie dobry ruch, podejmując współpracę z artystami, bo ich nowy produkt skierowany jest przecież do podobnej grupy odbiorców. Należy przypomnieć, że PlayStation pojawiło się także w najnowszym teledysku Lil Nasa X. Travis Scott wypuścił przy tym nową, specjalną linię butów, Cactus Jack x PlayStation. Utrzymane są one w kolorach beżowym, brązowym i szarym, i widnieje na nich, oczywiście, logo PlayStation.

fot. kadr z „A Travis Scott + Cactus Jack Experience – PS5: Unboxing Reimagined”, YouTube.com/Travis Scott

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Groźby śmierci i niesłuszne zarzuty? Miuosh i Pawbeats tłumaczą, na co miały zostać przeznaczone miliony przekazane artystom
facebook.com

Od kilku dni w mediach trwa dyskusja o dotacjach, które miały zostać przeznaczone na pomoc kulturze. Kwoty i ich beneficjenci były jawne, więc na oburzenie społeczeństwa spowodowane wielkością tych sum długo czekać na trzeba było.

Rozpoczęła się nagonka na artystów. Piętnowano chociażby braci Golec, którzy mieli dostać niemal 2 miliony złotych. Ludzie twierdzili, że to obrzydliwie wielkie pieniądze, jak na artystów, którzy i tak sami sporo otrzymują już z tantiem i kontraktów reklamowych. Dodatkowo oburzał fakt, że na ułamek takich dotacji nie mogą nawet liczyć lekarze i pielęgniarki, którzy od pół roku w pocie czoła walczą z wirusem. Na muzyków wylało się wiadro pomyj i kilku z nich zdecydowało się na oświadczenie, w którym tłumaczyli, na co miały pójść rządowe pieniądze.

Ode mnie

Posted by Miuosh on Monday, November 16, 2020

Zrobił tak na przykład Mioush, pod którego nazwiskiem widniała jedna z największych kwot. Raper miał dostać 2 miliony i według rozwścieczonych fanów, którzy nawet mieli grozić mu śmiercią, napchać tym hajsem własne kieszenie. Artysta w specjalnie nagranym filmiku wytłumaczył, że to kompletnie nie miało tak wyglądać. Pieniądze z tego dofinansowania nie mogły zostać w posiadaniu osób, które te dotacje otrzymały. Mioush tłumaczy, że fundusze byłyby przekazane na jego firmę, która później z nich miałaby opłacić wszystkich pracowników i podwykonawców branży artystycznej i eventowej, której do tej pory zatrudniała, a którzy od kilku miesięcy zostali pozbawieni środków do życia. Koniec końców pieniądze miały więc trafić do tych najbardziej potrzebujących, co zresztą było na papierze, ponieważ otrzymanie tych funduszy wiązało się z wypełnieniem wniosku, w którym należało wyszczególnić na co konkretnie pójdą dotowane pieniądze. Mioush zresztą dokładnie wskazuje, na jakie projekty i działalności z nimi związane miały pójść przekazane w jego ręce miliony – miało z nich skorzystać niemalże 600 osób.

Telefony mi się urywają i smsy dostajęo gurwa GOLCE i Miłosz dostali po dwie bańki od rządu co za kraj chlew obsrany…

Posted by Pawbeats on Monday, November 16, 2020

Tak samo sprawę przedstawia też Pawbeats, przy zachowaniu standardowego dla siebie poczucia humoru, którego akurat nagonka szczęśliwie ominęła, więc do dotacji przyznał się sam. Jego działalność nie zawiera w nazwie jego danych osobowych, przez co nie zwrócono na niego uwagi. Niemniej jednak artysta poczuł się zobligowany do obrony kolegów po fachu i zaznaczył, ile miał otrzymać oraz na co te pieniądze miały pójść. Podobnie jak w przypadku działalności Miousha, te fundusze zostałyby przelane pozbawionym pracy od kilku miesięcy podwykonawcom z branży eventowej i artystycznej. Wczoraj przytaczaliśmy również oświadczenie Marty Nizio, szefowej Bashesh, która podobnie do wyżej wspomnianych panów przedstawiła swoje stanowisko w sprawie rządowych dotacji.

Choć oczywiście w niektórych przypadkach pieniądze mogłyby trafić bezpośrednio do kieszeni artysty, w znacznej większości miały być one jedynie przez nich przekierowane do osób, która faktycznie pozostają bez środków do życia ze względu na kompletne zamknięcie ich branży. Do nagonki i nieprzyjemności z nią związanych doprowadziła po prostu dezinformacja, dlatego dobrze, że artyści rozjaśnili sytuację, choć szkoda, że dopiero po tym, jak rzuciła się na nich spora część społeczeństwa.

fot. facebook.com

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
„To nie ma być zwykłe bling”. Poznajcie Pen&Pixel, legendarne studio, które odpowiadało za okładkę „Savage Mode II”!

Pen&Pixel to studio zajmujące się tworzeniem okładek albumów, zwłaszcza z gatunku gangsta rapu z południa Stanów Zjednoczonych. Powstało w 1992 roku z inicjatywy braci Aarona i Shawna Brauchów i miało swoją siedzibę w Houston w Teksasie. Podczas ponad dziesięcioletniej działalności graficy współpracowali z blisko 8 tysiącami artystów i wyprodukowali niemal 20 000 okładek. Pracowali m.in. dla jak Lil Wayne’a, Snoop Dogga czy Three 6 Mafii. W 2003 roku studio zawiesiło działalność, a po kilkunastu latach przerwy wznowiło ją, aby stworzyć jeszcze jeden projekt. To oni zrobili okładkę do wydanego w październiku „Savage Mode II” 21 Savage i Metro Boomina.

Im dziwniej, tym lepiej

Tak w wywiadzie dla Vice o filozofii studia mówił jeden z braci założycieli, Shawn Brauch. Na projektowanych przez Pen&Pixel okładkach miało znaleźć się wszystko to, na co innym zabrakłoby odwagi. Tym sposobem na grafikach studia pojawia się absolutnie wszystko. Głównym motywem jest oczywiście bogactwo – luksusowe samochody, diamenty, zegarki, banknoty, złoto, biżuteria, broń. Poza tymi oczywistymi rekwizytami na okładkach pojawiły się symbolicznie na przykład niedźwiedzie Grizzly i koparka.

BLING-BLING

Brauch przytoczył też rozmowę, która miała odbyć się pomiędzy nim a jednym z raperów podczas pracy nad okładką. Raper skarżył się, że jest ona za mało „bling”. Chodziło o efekt, który dodawano na różnego rodzaju błyskotkach – biżuterii, złocie, diamentach i innych połyskujących powierzchniach. Kiedy Shawn zapytał, jak bardzo „bling” ma być okładka rapera, usłyszał tylko: „to nie ma być zwykłe bling”, to ma być „BLING-BLING”! Shawn doskonale zrozumiał, o co chodziło. Grafiki Pen&Pixel były błyszczące, karykaturalne, przeładowane treścią i kiczowate. Idealnie wpasowały się w potrzeby gangsta raperów i sposób, w jaki próbowali zaprezentować swój pełen luksusu styl życia.

Lepiej, żeby miał ze sobą jeszcze 3 tysiące dolarów

Studio oferowało bardzo szeroki zakres usług. Podstawowy projekt okładki, tzw. „Standard”, wyceniono na 375 dolarów. Każdy droższy poziom umożliwiał korzystanie z większej ilości efektów, umożliwiał większą ingerencję w projekt i pozwalał na jeszcze bardziej swobodną współpracę z grafikami. Pakiet „Standard Plus” wyceniano na 800 dolarów. Kolejne były tylko droższe. Najwyżej wyceniono pakiet „Super Custom”. Oferował on właściwie nieograniczone możliwości ingerowania w projekt, pozwalał raperom spędzać z grafikami więcej czasu przy tworzeniu okładki i umożliwiał korzystanie z dowolnych efektów specjalnych. Na ile wyceniono pakiet „Super Custom”? Pen&Pixel oferowało go w cenie 3 tysiące dolarów. Graficy zastrzegli jednak, że cena ta nie jest ceną ostateczną, a każdy projekt tego typu wycenia się indywidualnie.

Pewnego dnia Shawn Brauch odebrał telefon i dowiedział się, że jeden z jego klientów został zatrzymany na lotnisku za przewożenie ze sobą 35 tysięcy dolarów w gotówce. Odpowiedział tylko: „Lepiej, żeby miał ze sobą jeszcze trzy, bo ta okładka jest warta całe 38 tysięcy!”.

21 Savage i jego napięty grafik

Kiedy po siedemnastu latach przerwy do Pen&Pixel odezwał się 21 Savage, graficy zdecydowali się wykonać jeszcze jeden projekt. Okładka „Savage Mode II” była inspirowana m.in. okładkami Cash Money i No Limit. Shawn Brauch opowiedział też o tym, że na kilka dni przed premierą 21 Savage chciał dokonać istotnych zmian w projekcie. Ostatecznie okładkę przeprojektowano według wizji rapera, a pierwotny projekt nie ujrzał światła dziennego.

fot. materiały prasowe

Zostaw komentarz