News,Streetwear,Wyróżnione

Vistula oraz PROSTO. : wzorowy przykład zmarnowanego potencjału

Łukasz Orawiec -
News,Streetwear,Wyróżnione - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Vistula oraz PROSTO. : wzorowy przykład zmarnowanego potencjału

Zeszłotygodniowe zdjęcie z Insta Sokoła nastrajało bardziej niż pozytywnie. Rozpalało nadzieję na mocny kolarz typowo ulicznego, rapowego brandu i elegancji. Jak na polskie podwórko, trudno nie pochwalić za rozmach. Za efekt końcowy raczej niespecjalnie. Bo ten raczej rozczarowuje.

Na wstępie – sam pomysł zasługuje na uznanie. Połączenie stricte rapowych ciuchów z klasycznym menswearem to pomysł (przynajmniej w Polsce) mocno nieszablonowy. Nieszablonowy i potrzebny scenie, zakochanej albo w czysto ulicznych ciuchach, albo (coraz częściej) wyhajpowanych rzeczach od domów mody i dużych streetwearowych brandów. Zderzenie całkiem różnych światów, wszystko ogarniane i produkowane w Polsce, z mocnym konceptem. Jaramy się.

“To kolekcja, która podważa dotychczasowe ramy mody męskiej, zmieniając tym samym postrzeganie obu marek. Fanom klasyki, oddaje w ręce bardziej swobodne postrzeganie, fanom swobody zaś – sznyt i ponadczasową klasę.”

Zaczynając od projektów bardziej “Vistula” niż “PROSTO Wear”. Jest nieźle. Sporo elegancji, to na pewno. Płaszcze, marynarki, skórzany plecak (z klamrami zerżniętymi od ALYX Studio i pasków taktycznych ogólnie, ale dobra), waistbag, koszule. Kroje na plus, estetyka też. Loga też mogą się podobać. Szkoda tylko, że w gruncie rzeczy wyglądają jak jakieś marne popłuczyny po Off-White. Największą zagadką i tak pozostaje krawat. Wizualnie przyjemny, aż do dostrzeżenia kompletnie zbędnego logotypu. Cena? 200 zł. I c*uj wie, na jaką okazję coś takiego ubrać.

A, no i pomysł z zamkiem na marynarce też słaby. Połączenie elegancji i ulicy na poziomie raczej Croppa, niż dwóch mocnych polskich marek.

A część bardziej streetwearowa? Jest tak, jak można było się spodziewać. Tu już zdecydowanie więcej ducha PROSTO, niż Vistuli. Kilka hoodie i crewnecków, polówki, spodnie, akcesoria. Do tego dwa (tragiczne) swetry z gigantycznymi logotypami na klacie, rodem z 2013 roku (lub wcześniej).

Wszystko tak samo szablonowe. Do tego neon, wyglądający jak niemrawe puszczenie oczka w stronę “najnowszych” trendów. A, no i belt w stylu Off-White, rzecz jasna wyglądający jak wyciągnięty z asortymentu Bershki. Do tego skórzany brelok (znów z logo) za 8 dych. Zdecydowanie nie jest fajnie.

Ogólnie słabo, panowie, w najlepszym wypadku średnio. Bo umówmy się, dało się tu zdziałać zdecydowanie więcej – i pod względem krawiectwa, za którym stoi Vistula, i wzornictwa. Całość może się podobać, okej. Ludzie chętni na hoodie za 400 zł też się znajdą. Doceniamy fajne płaszcze i kilka t-shirtów – i nic więcej. Obu stronom gratulujemy (jak na polski rynek) odwagi. I życzymy sobie kolejnej kolekcji – lepiej przygotowanej wizualnie, z ciekawszymi krojami, bez wszędobylskich logotypów i bez pomysłów w stylu kieszonki z zamkiem i kawałkiem sznurka na marynarce.

Całość możecie obejrzeć (i kupić) w oficjalnych sklepach online PROSTO i Vistuli. W stacjonarkach też już wkrótce powiniecie, i to na terenie całego kraju.

Pozostając w temacie Wojtka – przypominamy pierwszy odcinek naszej serii “Raper vs Klasyk” – czyli Sokół vs Wyspiański. Z obu stron klasa, więc było co porównywać!

fot. Vistula, Prosto

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Zabójstwo Liryczne 3 bliżej niż kiedykolwiek. Sentino wkracza do akcji!

Przygoda Sentino z polski rapem przypomina mi połączenie filmu akcji z telenowelą – aż chciałoby się zaśpiewać “życie, życie jest nowelą”. O poszczególnych etapach kariery Sebastiana pisałem już kilka miesięcy temu. W ostatnim czasie o Sentim zrobiło się trochę ciszej, raper wrócił do Niemiec i rozpoczął ponowne obudowywanie swojej pozycji. Polscy fani, którzy czekają na nowe tracki Alvareza, kolejny raz musieli uzbroić się w cierpliwość. Jednak na horyzoncie zaczęła tlić się nadzieja, że tak długo oczekiwane “Zabójstwo liryczne 3” w niedługim czasie może zostać wreszcie wydane.

Dwa miesiące temu, zastanawiałem się, czy wrzucony do sieci promomix “ZL3”, należy traktować jako zwiastun nadchodzącej płyty. Ostatecznie, nauczony doświadczeniem, uznałem, że był to przypadkowy leak, ale możliwe, że będę musiał jednak odszczekać te słowa. Wszystko zaczęło się od zbiórki, która została zorganizowana przez przyjaciela/menagera Sentino – Raffa Smirnoffa. W skrócie, Smirnoff postanowił zebrać 5 tysięcy złotych, które miały być przeznaczone na wykupienie ze studia ścieżek 3 kawałków, które potrzebne są do zamknięcia trzeciej części “Zabójstwa lirycznego”.

Część kwoty została już zebrana, ale wtedy do akcji wkroczył Sentino, który uznał, że sam wyłoży “sztywno” 5 koła. Jeśli faktycznie tak się stanie, to prawdopodobnie “ZL3” zostanie wydana przez Step Records – wytwórnie z którą Sentino podpisał wcześniej kontrakt.

Patrząc z perspektywy ilości zwrotów akcji w tym “serialu” – niczego nie możemy być pewni, ale któż nie chciałby posłuchać w całości i dobrej jakości takich numerów jak “Las Vegas, Las Palmas, Las Kabacki” lub “Parę Kulek”?

Na ten moment pozostało nam jedynie czekać i liczyć na happy end tej przedłużającej się historii pt. “Zabójstwo liryczne 3”. Fanów, którzy chcieliby przypomnieć sobie wszystkie kawałki, które Sentino dotąd wypuścił po polsku – odsyłam w to miejsce.

Foto. Instagram/sentinopriv

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Strollowała Drake’a na meczu koszykówki, nikt nie spodziewał się takiej reakcji

Drake jest psychofanem drużyny Toronto Raptors i nie ma w takim lokalnym patriotyzmie nic złego, jest to wręcz zrozumiałe. Niestety nie wszystkim podoba się jego rozentuzjazmowane podejście, a niektórych nawet męczy. Na przykład córkę współwłaściciela Milwaukee Bucks, Mallory Edens.

Jeśli chodzi o beefy, to Drake najbardziej znany jest z tego z Meek MIllem. Zresztą to i tak dawno temu i nieprawda. Epicko zakończyli spór i nagrali wspólny numer – TUTAJ. Inaczej sprawa się ma z dissem, który nagrał Pusha T. “Story of Adidon”, które ujawniło światu m. in., że Drake ma dziecko z francuską gwiazdą porno, doczekało się co prawda odpowiedzi w postaci “Duppy Freestyle“, ale ze starcia nie wyłonił się jasny zwycięzca.

To, że diss Pushy bolał najbardziej (choć warto sprawdzić też te, które nagrał swego czasu Joe Budden – gdyby Drizzy odpowiedział, mógł to być jeden z ciekawszych beefów w historii), sprawiło, że antagoniści kanadyjskiego rapera do dzisiaj mogą się do niego odnosić, kiedy chcą zaatakować.

Toronto Raptors starli się Milwaukee Bucks. Córka Wesa Edensa, współwłaściciela drużyny, nie pozostawiała złudzeń, jak podchodzi do starcia. Ostatecznie jednak koszulka z Pushą nie pomogła. Raptory wygrały 105:99 i są o krok od finału.

Drake skorzystał z okazji i odwdzięczył się pięknym za nadobne, zmieniając swoje zdjęcie profilowe na Instagramie… na zdjęcie Mallory Edens:

Instagram.com

Grubo? Dotąd z tak radykalnych akcji był znany raczej 50 Cent, który jest social media ninja od wielu lat. Jakby tego było mało, Drake zaoferował Mallory bilety na OVO Festival:

Instagram.com

fot. okładka wideo “All Drake Reactions from Game 3 | May 19, 2019 NBA Playoffs”, youtube.com/House of Highlights

Zostaw komentarz