Felieton,Hip Hop,News

VNM będzie walczył z W.E.N.Ą!

Kajetan Szewczyk -
Felieton,Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

VNM będzie walczył z W.E.N.Ą!

To już pewne, w pierwszej edycji Rapnokautu VNM zmierzy się z Wudoe! Panowie od lat stawali obok siebie w numerach, by razem pokazać, jak składa się słowa w wielokrotne. Teraz skrzyżują mikrofony!

Venom i W.E.N.A to dwie legendy podziemia i na tym etapie nie ma co roztrząsać ich skillsów. Wówczas zamiatali niemiłosiernie, a ogień przebrzydły panoszył się po studiu, ilekroć do niego wchodzili. Dzisiaj sprawa ma się nieco inaczej – VNM nowymi singlami pokazuje, że znowu jest głodny i chce wrócić na zasłużony top, a Wudoe… cóż, Wudoe popełnia niekiedy dosyć wątpliwe numery, których nie ratują nawet goście.

Tym bardziej ciekawi, jak panowie wypadną w szrankach, bo Venom jest na drodze powtórnego udowadniania, że Elbląg może być z niego dumny, a W.E.N.I.E przydałaby się jakaś bardziej kąśliwa rehabilitacja (diss na TDFa jest chyba odłożony do nigdy).

Wyjaśnimy – Rapnokaut wzoruje się na zagranicznych ligach battle rap. To znaczy, że zawodnicy wcześniej przygotowują swoje panczlajny, a potem podają je na scenie reagując (bądź nie) na odpowiedzi oponenta. Pozwala to na przygotowanie zawczasu o wiele bardziej skomplikowanych struktur rymów i panczlajnów niż typowe freestylowe pointowanie na drugim wersie.

Underground Allstars

Ale okej, okej, okej, okej, okej, OKEJ! – jak rapował Kanye West – wróćmy do historii VNMa i Weny. Zaczęło się w czasach, kiedy Venom miał beef z Jimsonem. To właśnie wtedy powstała święta trójca polskiego podziemia – wspólny kawałek VNMa, Weny i Smarkiego.

Venom zachęca tam do sprawdzenia swojej płyty „Na szlaku po czek”. Na rzeczonym wydawnictwie znajdziemy monumentalny symbol podziemnej przewózki, czyli „Nie chcesz ze mną beefu” z gościnnym udziałem… no oczywiście Weny.

Gdzieś po drodze Montana Maxx i Venom nawinęli o srebrach i chromach w mocno klasycznym i korzennym kawałku o sztuce graffiti.

Rewanż nastąpił na debiucie Weny w Aptaun Records. W kawałku „Patrz Im Na Ręce” obok Venoma dograł się również właściciel labelu, czyli niestety mocno dzisiaj zapomniany Pyskaty, a Wena followupuje powyższy numer słowami: „wykańczam skurw*synów precyzyjnie”.

Potem obaj kilerzy polskiego podziemia wcielili się w role kilerów dwóch w klipie do „Świtu” z projektu „Zaraza”. Lawina wielokrotnych i brudny sznyt cieszył, jak za dawnych czasów.

Następnie spotkali się w towarzystwie Siwersa na piątym Kodexie od duetu Whitehouse. Wena zaczepił w zwrotce Laika, który w pewnym momencie zrobił sobie z niego chłopca do bicia (cisnął Wudeo zarówno w Level Upie, jak i w dissie na Solara).

Kilka miesięcy później ukazał się kawałek „Cytryny”, który przedstawił Venoma i Wenę w nieco… mocno lżejszej wersji, co początkowo spotkało się z hejtem wśród słuchaczy, ale kawałek mimo wszystko bardzo dobrze się przyjął.

Ostatnim wspólnym strzałem obu gentlemenów był kawałek promujący trasę Venoma, Weny, Kubana, Knapa i Quebonafide. Warto zaznaczyć, że było to aż… pięć lat temu!

Beef kontrolowany

Panowie znają swoje warsztaty od podszewki, a prywatnie są kumplami, więc wersy, które mogą na siebie przygotować, naprawdę mają potencjał, by roznieść scenę. Cieszy również fakt, że reprezentują absolutnie odrębne stylówki. Choć obaj lubują się w wielokrotnych, to sposób delivery, umieszczenia ich w wersach i rozmieszczenia we flow znacząco się różni. Jesteście gotowi na 25 maja?! ISKRA na Polu Mokotowskim może doprowadzić do potężnego j*bnięcia.

fot. kadr z klipu „W.E.N.A. – Nie mam dość x Jan-rapowanie prod. 2K (OFFICIAL VIDEO)”, youtube.com/Wudoe

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Jak młody wilk został królem stada

O zawrotnej karierze Mero mogliście przeczytać na łamach portalu nie raz. Już wtedy przepowiadaliśmy młodemu raperowi spory sukces. Jednak ani my, ani najpewniej sam Mero, nie spodziewał się aż takiego wyczynu. Wszystkie kawałki z jego debiutu "Ya Hero Ya Mero" zadebiutowały na oficjalnej niemieckiej liście przebojów.

Felieton,Hip Hop,News
Na wolnym stylu

Już w maju będziemy świadkami pierwszej edycji Rapnokautu. Dziś podaliśmy Wam szczegółowe info odnośnie raperów, którzy staną do walki. Czy pomysł Winiego przyjmie się w naszym kraju? Pierwsze recenzje otrzymacie od nas za nieco ponad miesiąc. Zanim jednak zaiskrzy w warszawskim klubie Iskra, cofnijmy się w czasie. Przed Wami najoryginalniejsze pojedynki w polskim freestyle'u.