News

Wisienka na torcie. Nike x BLACK COMME des GARÇONS

Filip Kowalski-Ocneanu -
News - - Dodane przez Filip Kowalski-Ocneanu

Wisienka na torcie. Nike x BLACK COMME des GARÇONS

Niedawno pisaliśmy o nowej kolaboracji Nike z BLACK COMME des GARÇONS. Wówczas jednak zaprezentowane zostały tylko ubrania. Teraz dostajemy pierwsze zdjęcia butów powstałych w tej kolaboracji.

View this post on Instagram

Nike x Comme des Garçons F/W 19 🧷 #outfitmyth

A post shared by Outfit Myth (@outfitmyth) on

Nie jest to pierwszy but pochodzący ze współpracy tych dwóch firm. Niedawno – bo zaledwie w zeszłym miesiącu – cieszyliśmy się z premiery długo wyczekiwanych Nike Air Footscape od Nike i BLACK COMME des GARÇONS. Nowy model różni się znacząco od poprzednika. W zasadzie wszystkim. Jedyny punkt wspólny to kolorystyka – w przypadku obu modeli – czerń. Natomiast jeśli chodzi o stylistykę to świeże wydanie przypomina zdecydowanie bardziej sneakersy, które mogliśmy ujrzeć pod koniec zeszłego roku na pokazie SS19 marki COMME des GARÇONS na paryskim Fasion Week. Skojarzenia budzą tu przede wszystkim łańcuszki otaczające but, z zawieszką „COMME des GARÇONS” umieszczoną na górze.

buty z pokazu SS19 COMME des GARÇONS w Paryżu

Na razie nie ma informacji o dacie premiery czy odnośnie ceny nowego modelu. Obiecujemy, że gdy tylko się pojawią, będziemy Was informować.

fot. outfitmyth/instagram

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
Hit Mero to plagiat Lil Wayne’a?

W piątek informowaliśmy Was o nowym singlu Mero. Młodego rapera z Rüsselsheim, który podbija listy przebojów w Niemczech i Austrii. Jego najnowszy kawałek „Wolke 10” w ciągu dwóch dni został wyświetlony przez ponad 6 milionów widzów. Jednak i w tej słodkiej beczce miodu musiała pojawić się łyżka dziegciu. Nastoletni raper został oskarżony o plagiat!

Raper Azzi Memo zarzucił Mero zbyt dużą (lekko mówiąc) inspirację kawałkiem „Mirror” Lil Wayne’a i Bruno Marsa.

W komentarzu (już niestety usuniętym) raper zwrócił uwagę na bardzo duże podobieństwo linii melodycznej w obu przytoczonych numerach. Czy Azzi ma rację, czy może jego wpis wyniknął tylko z zazdrości o sukces młodszego kolegi? Posłuchajcie i sami oceńcie podobieństwo kawałków Mero i Lil Wayne’a.


Najbardziej wydawałoby się zainteresowany, czyli Mero, wydaje się być jednak nieporuszony zamieszaniem i nie zwraca uwagi na zaczepki starszego kolegi z branży. 18-letni raper skupił się na celebrowaniu kolejnego sukcesu, o czym nie zapomniał poinformować fanów za pośrednictwem instastory:

Zarzuty o nadmierną „inspiracje” to w rapie nie nowość. Zdarzają się również na polskiej scenie. Wystarczy przypomnieć chociażby aferę z bitem do kawałka „Kryptowaluty” Taconafide, czy łatkę, którą dostał KaeN, za “kopiowanie” Eminema. Często w takich sprawach trudno jest rozstrzygnąć, co jest tylko inspiracją, a co pójściem na łatwiznę i świadomym xerobojstwem.

Fot. klip “Mero – Baller Los”/YouTube

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop,News
Fryderyki? Co za absurd!

Dużo było mowy przed, dużo będzie po. Bo mimo, że tegoroczna gala (pierwszy raz historycznie prowadzona nie w Warszawie i transmitowana nie przez telewizję publiczną!) za nami, echa jej przebiegu nie milkną. I nie, wcale nie chodzi o to, że było super, że pompa i że 25-lecie. Raczej o to, że pisanie „najbardziej prestiżowe nagrody branży muzycznej” zaczyna mieć coraz mniej sensu. I śmiemy twierdzić, że tegoroczna impreza jeszcze odbije się nam czkawką. Nam – czyli hop-hopowemu środowisku.

To najpierw (tytułem przypomnienia) nominowana 5tka:

  1. Abradab „048”
  2. Taco Hemingway „Cafe Belga”
  3. PRO8L3M „Ground Zero Mixtape”
  4. Taconafide „Soma 0,5 mg”
  5. O.ST.R. „W drodze po szczęście

To teraz: co się wydarzyło. Album roku w kategorii Hip Hop otrzymały… trzy albumy. I trzech wykonawców (a właściwie, jeśli by liczyć jednostkoosoby, to pięciu): Taconafide za „Somę 0,5”, PRO8L3M za „Ground Zero Mixtape” i weteran O.S.T.R. za „W drodze po szczęście”. Wychodzi więc na to, że “konkurs” postanowił sprawiedliwie obdzielić wszystkich, chyba w myśl zasady sprawiedliwości społecznej “każdemu, po równo” (można by tu od biedy dopasować też “według potrzeb”). No… prawie każdemu. Tylko Abradab (który zresztą osobiście pojawił się w Centrum Kongresowym w Katowicach) ucierpiał. Bo jako jedyny z nominowanej piątki nie dostał nic.

https://www.facebook.com/abradab048/photos/a.211098905570191/2588328051180586/?type=3&theater

Pytanie w sumie – czemu. Jeśli już tak hojnie obdzielać (bo to darowizna, nie próbujemy udawać, że widzimy we wczorajszej gali jeszcze jakiekolwiek zasady konkursu), to może by chociaż przewidzieć jakieś Fryderyki pocieszenia? Nawet by mniejsze o głowę, czy pozbawione skrzydeł? Oczywiście – żart. Podobnie jak i cała tegoroczna gala, którą zresztą mocno skrytykowali muzyczni dziennikarze, zwłaszcza z grona rapu.

Zaś rokminki jak podzielić trofeum to najwyraźniej nie tylko nasza zagwozdka. Podobną miał Peja (nota bene laureat statuetki):

Bydgoszcz dzięki za 🔥🔥🔥 w kwestii Fryderyków- czy każdy z wykonawców/producentów otrzymał statuetkę czy będzie przepiłowana na kilka części? Spokojnej wiara:-)

Peja Slums Attack 发布于 2019年3月9日周六

P.S. Dodajmy jeszcze, że wręczenie hip-hopowych nominacji odbyło się… w czasie przerwy reklamowej. Cóż, może w kontekście tego, co napisaliśmy wyżej, to i lepiej dla rapu.

fot. Fryderyk Festiwal/Facebook

Zostaw komentarz