Hip Hop,News

Wracamy do Młodych Wilków! Co słychać u raperów z 7 edycji?

Patryk Grzybicki -
Hip Hop,News - - Dodane przez Patryk Grzybicki

Wracamy do Młodych Wilków! Co słychać u raperów z 7 edycji?

Ostatnio pisaliśmy o pierwsej szóstce raperów, którzy wzięli udział w 7 edycji Młodych Wilków – akcji Popkillera. Sprawdziliśmy jak przyjęły się ich solowe numery oraz czy po akcji działali w stronę wydania solowych krążków. W poprzednim zestawieniu znalazł się Oki, Karian, Lipa, Opał, Augustyn i Bober. Najbardziej słuchaczom spodobał się kawałek Okiego – Koła, który ma na YouTubie ponad 1 400 000 wyświetleń. W ramach przypomnienia wspólny numer Młodych Wilków – „Hip-Hop”, który łączy 12 różnych, rapowych styli, zgarnał również ponad 1 000 000 viewsów.

W tym zestawieniu przedstawimy kolejną szóstkę młodych raperów, którzy wzięli udział w akcji Popkillera. Który z nich zrobił największą robotę?

7. Pierwszy z drugiej części jest KOZA. Tego młodego zawodnika chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Znany jest z kontrowersyjnych tekstów i nietuzinkowego flow. Jego kawałek na Młodych Wilkach CHLUP CHLUP ma w chwili obecnej 220 563 wyświetleń. Na tym kawałku KOZA nie pozwala nam zapomnieć o swoim stylu nawijania, jest po prostu sobą. Moim skromnym zdaniem na wspólnym kawałku „Hip-Hop” wypadł naprawdę dobrze i poleciał lepiej niż zawodnicy, po których mogliśmy spodziewać się czegoś więcej. Młode Wilki dały tylko kopa kontrowersyjnemu raperowi, bo 31 stycznia tego roku dostaliśmy od niego płytę „PATOLOGYA”.

8. BE VIS młody raper z Ostródy daje nam w kawałku STYL – styl, swój styl! Melodyczny, na lekko klubowym bicie numer pozwala pobujać głową. Kto choć raz słuchał BE VISA po odpaleniu tego numeru w ciemno od razu go rozpozna. Charakterystyczne flow i głos są od dłuższego czasu rozpoznawalne i pierwsze co przychodzi nam na myśl słysząc tego młodego rapera to „gdzie mój RedBull?” – jedno z najbardziej rozpoznawalnych numerów rapera. STYL ma na YouTubie blisko 348 000 wyświetleń. „DUCH CZASU” czyli najnowsza płyta artysty ukazała się również 31 stycznia tego roku.

9. Kolejnym Młodym Wilkiem, który zaserwował nam numer AMANT, był reprezentant QueQuality PRZYŁU. Co o samym numerze? Fajny, miły w odsłuchu, dobrze brzmiacy i klimatyczny z ciekawym klipem. Ma teraz blisko 230 000 viewsów. PRZYŁU dał się nam szerzej poznać z numeru „moizdrajcy.com” z Deysem oraz z równie klimatycznej płyty, którą stworzył wraz z młodym zawodnikiem VBSem – „Stowarzyszenie Umarłych Raperów”. 27 stycznia dostaliśy od tego młodego zawodnika utwór pod tytułem „Leszy”, który mówi o przywiązaniu do miejsca, tym samym PRZYŁU zapowiedział, że „płyta coraz bliżej”.

10. Czas na pierwszego z dwóch przedstawicieli CHILLWAGONU w akcji Popkiller Młode Wilki 7. QRY dał nam numer BOLAŁO, w którym nawinął w swoim, niepowtarzalnym stylu o tym, co w życiu dotknęło rapera i jak na to patrzy z perspektywy czasu. Numer zgromadził 763 774 viewsów i całkiem dobrze się przyjął. QRY póki co nie zapowiedział solowej działalności, ale chyba sporo osób chętnie by coś odsłuchało, ponieważ ten młody reprezentant CHILLWAGONU już trochę namieszał na polskiej scenie.

11. Przedostatni Młody Wilk jest chyba jedynym, oldschoolowo brzmiącym raperem w tej edycji. MIŁY ATZ w numerze BRYZA pokazuje, że można zrobić dobrze brzmiący, klimatyczny numer na starych bitach. Klip fajnie pokazuje życie na ośce, ekipę, a w trakcie niego, w przebitkach znajduje się Włodi. BRYZA ma obecnie prawie 120 000 wyświetleń. Ostatnio, bo 18 lutego dostaliśmy numer od MIŁEGO ATZ „COPYPASTE”, który jest pierwszym singlem z jego nadchodzącej płyty „TBA”.

12. Ostatni na tej liście jest drugi reprezentant CHILLWAGONU, który uczestniczył w Młodych Wilkach 7, czyli ZETHA! Raper zaserwował nam numer TAK MUSIAŁO BYĆ, do którego dograł się Żabson. Warto zaznaczyć, że gdy Żabson brał udział w 4 edycji Młodych Wilków, to ZETHA również był gościem na jego solowym numerze. Widać, że wieloletnia przyjaźń nie wygasa i trwa dalej. Warto zaznaczyć, że obaj panowie tworzyli kiedyś skład VLB. TAK MUSIAŁO BYĆ jest drugim numerem solowym w 7 edycji Młodych Wilków, który zgromadził ponad 1 400 000 wyświetleń. ZETHA póki co nie poinformował nas o solowym krążku, ale bardzo często udziela sie na featach innych raperów. Sami reprezentanci Młodych Wilków chętnie zapraszali reprezentanta CHILLWAGONU do współpracy. Udzielił się takim raperom jak: Przyłu, bevis czy OKI. Oczywiście dograł się też innym artystom, niezwiązanym z 7 edycją akcji Popkillera.

Tak zaprezentowała nam się cała 12 z Młodych Wilków 7. Poza solowymi numerami dostaliśmy od nich Cyphery oraz numer „Jesień”, na którym udzielił się Przyłu, bevis, Bober, Koza, Augustyn i Opał.

A Wam co siadło najbardziej?

fot. facebook.com/PopkillerMlodeWilki

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Cardi B odpiera oskarżenia o napaść

Im bardziej znany jesteś i przede wszystkim, im więcej masz pieniędzy, tym większa szansa, że ktoś spróbuje cię w coś wrobić, by trochę zarobić. Z niesłusznymi oskarżeniami i niepotrzebnymi rozprawami sądowymi musiały mierzyć się już dziesiątki gwiazd, a do tej grupy spokojnie można dołączyć już Cardi B, która musiała tłumaczyć się z tego, że rzekomo napadła pracowniczkę ochrony w trakcie swojej ciąży.

Jak to się stało? Emani Ellis, która pracowała jako ochroniarz w szpitalu, w którym leżała ciężarna raperka złożyła pozew, w którym twierdziła, że Cardi napadła na nią fizycznie i słownie poniżyła. Sprawa szybko została jednak zweryfikowania przez zeznania świadków, którzy twierdzą, że to wina Ellis. Ta rzekomo miała próbować robić zdjęcia Cardi, która wówczas nie zdradziła jeszcze światu, że jest w ciąży. Raperka miała zwrócić jej uwagę, by tego nie robiła. Rozmowa szybko przerodziła się w ostrą wymianę zdań, ale do kontaktu fizycznego już nie doszło, gdyż obydwie panie miały zostać uspokojone przez innych pracowników szpitala. Ellis została po tej sytuacji zwolniona, gdyż naruszyła prywatność pacjentki.

Sprawa wydawała się wyjaśniona, ale według raperki niektóre media i tak próbowały z tego nakręcić aferę. W związku z tym postanowiła sama rozwiązać tę sprawę przy pomocy Twittera, na którego wrzuciła bardzo wymowne oświadczenie. „Czemu miałaby rzucać się na kogoś dwa razy większego ode mnie, w trakcie gdy zmagam się z bólami w czwartym miesiącu ciąży?” – wyjaśnia raperka, w zasadzie zamykając ten temat.

fot. kard z klipu „Cardi B – Press [Official Music Video]”, YouTube.com/CardiB

Zostaw komentarz

Felieton
Szczery, ale nie od ucha do ucha – Jan-Rapowanie „Uśmiech” [Recenzja]

Jan-Rapowanie zdecydował się znienacka zrzucić na nas swój nowy album, nie zważając na to, jak brak odpowiedniego marketingu może odbić się na odbiorze płyty. Czy możemy to uznać za prezent? Tak, jak najbardziej, bo każdy uśmiech przecież nim jest. A ten jest poza tym wyjątkowo szczery, bo nie rozciąga się od ucha do ucha, a ma widoczne grymasy pokazujące, że przez szczęście pozornie go wywołujące przebija się wiele innych emocji, które z resztą dostajemy na tacy razem z sercem i myślami rapera. „Uśmiech” odsłania wiele więcej, niż tylko zęby.

Zawód Raper

Słuchanie raperów, którzy obwieszeni w drogie kajdany i designerskie ciuszki nawijają o tym, jak ich życie w roli artysty jest trudne, bywa dla słuchaczy ciężkie. Nie dlatego, że to kwestionujemy, a dlatego, że forma sprawia, że trudno nam to zrozumieć. Teraz już nie powinno być problemu, bo Janek wytłumaczył to idealnie. Pierwsza zwrotka „Pilota” na wyrazistych obrazach pokazuje nam z jakimi ludzkimi reakcjami musi mierzyć się artysta, który dość szybko osiągnął popularność : „Pożyczyli rolki, dziś chcą samochodu”. Z takich sytuacji nie jest łatwo wybrnąć, a granicę odpowiedniego zachowania można niepostrzeżenie przekroczyć, co udowadnia nam wers: „Łatwo włożyć komuś tym do ręki ostrze, którym łatwo będzie mu pociąć granice twojej strefy komfortu”. Trudno też nie przyznać mu racji, że każdy chciałby na chwilę zniknąć, gdyby poczytał o sobie, często nawet niesmaczne fanfiction. O innych, ale nie mniej błahych problemach traktuje za to pierwsza zwrotka „thx”, w której Janek uświadamia sam sobie, że w razie niepowodzenia w karierze, nie będzie miał co ze sobą zrobić. „Mam maturę, jeden semestr i niczego nie potrafię” to wers, który idealnie tłumaczy rozterki nad niepewną przyszłością. Zawód rapera zdecydowanie ułatwia poznawanie wielu kobiet, ale Jan zapewnia nas, że przy próbie nawiązania jakiejkolwiek relacji znacząco to utrudnia. „Wiesz o mnie tak dużo, ja o Tobie tyle, ile chcesz” jest niezwykle wymowną linijką. Jak zbudować związek czy nawet poważną znajomość, gdy na jej początku jedna ze stron wie o drugiej wszystko, a druga o pierwszej w zasadzie nic? Ta otwartość względem słuchaczy potrafi nałożyć jeszcze brzemię, którego wielu z nas pragnie, nie mając pojęcia o jego ciężarze. Janek jest świadomy swoich licznych wad, o których wciąż nawija, a mimo to jest przez wielu ludzi stawiany w roli wzoru, co jest dla niego nie tyle niezrozumiałe, co ciężkie do udźwignięcia,. Słychać to w każdej zgłosce wersu pojawiającego się na „Nie pomogę”: „Nie rozumiem, ku*wa, jak ja mogę być czymś idolem. Jak? Ja?”.

Miłość, mądrość, tysiące awantur i łzy

Tymi właśnie określeniami Janek opisuje swój rodzinny dom. W zasadzie całe „Dziewczyny z klasy” opowiadają o jego trudnej, ale mimo wszystko pełnej uczucia relacji z rodzicami. Raper decyduje się momentami na ekshibicjonistyczne wręcz wersy, chwiejnym głosem nawijając, że komunikacja z mamą przebiega mu „tak se”. Nie mniej otwarty jest w temacie swojego ojca nazywając go „pomnikiem, który po czasie runął”. Żaden z tych fragmentów nie chwyta jednak za serce tak, jak opowieść o niewątpliwie kochanym przez rapera młodszym bracie zakończona brutalną linijką: „Ja czytam o naszej mamie, że ktoś chce żeby umarła”. Świadomy swojej niewzorowej relacji z rodzicami artysta wyraźnie nakreśla, jakim rodzicem on sam chce być, rapując o tym w „Bąbelku”. To piosenka o nietypowym w polskim rapie temacie, bo jest opowieścią z perspektywy nienarodzonego jeszcze „Juniora-Rapowanie”. Jeśli młody faktycznie będzie miał taką rodzinę, o jakiej życzy sobie i jemu Janek, będzie szczęśliwym dzieckiem.

Zero Dwunastka

Rodzime miasto odgrywa pewną rolę w twórczości w zasadzie każdego rapera. Mało który jest z nim jednak tak związany, jak Jan-Rapowanie z Krakowem. Słychać to chociażby w drugiej zwrotce utworu „thx”, w której raper wręcz zabiera nas na spacer ulicami Miasta Królów wzdłuż kamienic „które wiedzą o nim wszystko”. Kraków i wszystko co z nim związane dostaje zresztą na tej płycie osobny kawałek. „Główny” to po prostu tribute dla otoczenia, które niejako stworzyło Janka i o którym, co niezwykle ważne, on sam wciąż nie zapomina i to ze wzajemnością, bo pomimo jakże różnych ścieżek życia „zawsze flakon pęknie”.

Nocny, ale dałeś bit

Masa emocji, a przy tym po prostu fajnie sklejonych wersów to coś, czego absolutnie nie możemy odmówić Jankowi na tej płycie. Nie wolno nam jednak skupiać się tylko na tym w obliczu tak fantastycznie wykonanej pracy producenckiej. Bity tworzone przez Nocnego są momentami wręcz skrajnie różne. Mamy typowy, trueschoolowy podkład przypominający nawet momentami „Ukryty w mieście krzyk” w wyżej wspomnianym już utworze „Główny”. Bit z „Pilota” z kolei jest przepełniony inspiracjami z lat osiemdziesiątych, a ten z „Nikt mi nie kazał” aż doprasza się o to, by ostro pobawić się do niego we wspomnianym zresztą na płycie krakowskim Prozaku. Są to na pozór kompletnie odmienne podkłady, które wspólnie tworzą jednak spójną całość, zupełnie jak te, wyprodukowane przez Lanka na „Opowieści z Doliny Smoków”, a to właśnie szczegół, który potrafi nam oddzielić wybitnego producenta, od beatmakera ze smykałką.

fot. kadr z klipu „CENTRALNY”, Youtube.com/Jan-rapowanie-temat

Zostaw komentarz