Hip Hop

Wynająłem orkiestrę dla Tymka!

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Wynająłem orkiestrę dla Tymka!

Jeśli myśleliście, że odpuściliśmy temat, to – nie! Cały czas pracujemy nad formatem Instrumentalnie – w pierwszym odcinku gościł u nas Belmondo, a już dzisiaj możecie wraz z Mateuszem Machem zajrzeć za kulisy Instrumentalnie z Tymkiem!

Jednak najpierw Mateusz wprowadzi Was trochę w swój świat i przekonacie się, dlaczego Gdynia jest bardzo ważnym punktem na jego mapie, a Kanye West największą inspiracją. A co z Tymkiem? – Mamy dwa utwory, które dla Was zagramy z całą orkiestrą: z kwartetem smyczkowym, perkusją, basem i instrumentami dętymi. Pokażemy Wam, jak wygląda proces produkcji materiału, który niedługo pojawi się na Skrr – zapowiada Mateusz Mach. Nie pozostaje nam nic innego, jak pokazać Wam ten zakulisowy materiał:

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Legendarny Afrojax: Ten Typ Mes ma mocniejszą głowę niż Łona

Witamy w świecie clickbaitu, w którym często ciekawe treści trzeba reklamować nieciekawymi pod względem etycznym tytułami! Tym razem trochę się nam upiekło, bo faktycznie taka wypowiedź padła, ale chcielibyśmy przytoczyć ich więcej, bo w najnowszym odcinku Flintesencji naprawdę sporo się dzieje. Nie jest to dziwne, bo gościem jest Legendarny Afrojax, niegdyś lider Afro Kolektywu, dzisiaj król poezji fekalnej, pod którą skrywają się najciemniejsze problemy zakorzenione głęboko w ludzkiej naturze. Raper (artysta!), który przez tuzów polskiego rapu jest uznawany za jednego z najlepszych tekściarzy, a przez słuchaczy za brutalnie gorzką odtrutkę na pustosłowie. Pisaliśmy o Afrojaxie swego czasu i, nie jesteśmy oryginalni, superlatywom nie było końca.

Flint przepytuje Afrojaxa w ramach godziny lekcyjnej, nieco ponad 45 minut rozmowy zaprowadzi nas do różnych tematów – aktorzenia w hip-hopie, języka, w jakim Afro operuje, powodów rozmaitych wolt stylistycznych i zamiarów artystycznych. Usłyszymy również to, co padło już w nagłówku – że Ten Typ Mes osuszy więcej butelek niż Łona i będzie dalej funkcjonował. To akurat świetnie łączy się z emploi warszawskiego wizjonera, więc jesteśmy mile zaskoczeni, że wszystko się zgadza (pamiętamy o szesnastu małych piwach w “Witaj Śmierci” i do dzisiaj ten wers powoduje u nas zmarszczenie brwi). Jednak zostawmy mesowe picie, bo Flint z Afrojaxem poruszają chociażby problem postrzegania i identyfikowania męskości we współczesnym świecie:

Wkurza mnie męskość jako zjawisko. Oczywiście w tej formie najbardziej jaskrawej, osiedlowej… Nie jest trudno powiedzieć, co mnie wkurza – prymitywizm, a obok prymitywizmu totalne zacofanie. To jest męskość z epoki kamienia łupanego. Wysubtelnione instynkty męskie, które sam posiadam, bo zostałem wychowany, niestety, w epoce patriarchatu i dla mnie oczywiste jest, że ja muszę nosić spodnie. (…) Najchętniej bym się pozbył całego zestawu przekonań na temat przekonań. (…) Nie że jakąś część, że rezygnujemy z przywilejów, ale zostawiamy obowiązki wynikające z męskości. Nie! Wypi##dalamy do kosza wszystko i wtedy jest po sprawie.

W dobie hip-hopu, który na byciu alfą (i omegą) się opiera, są to słowa ważne i warto wziąć je pod rozwagę. Co prawda podobne treści przemycają gdzieniegdzie tacy Taco Hemingway, a z nowszego narybku np. Mata, ale jednak jest to domena tzw. “rapu dla studentów”, a nie rapu w ogóle. O maczyzmie i jego pochodnych pisaliśmy swego czasu TUTAJ. Afrojax jednak rozwija ten temat o wiele szerzej i warto przyłożyć ucho do głośnika.

Dowiadujemy się również dlaczego Afro uznaje “Anarcho Porno Gran Turismo” za swoją, może nie wprost, ale jednak najbardziej kompletną płytę. Usłyszymy też, że krążek “Nikt nie słucha tekstów” miał być manifestem dobrego tekściarstwa, a wyszło tak, że teksty były na nim właśnie najsłabsze. Jeśli jesteście fanami Afro, to łykniecie ten wywiad bez popity. Jeśli nie jesteście, to być może się zainteresujecie:

fot. kadr z wideo “Legendarny Afrojax: “Chciałbym wrócić do takiej wolności, jaką mamy dorastając” (Flintesencja #6)”, youtube.com/CGM.PL

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Szczyt ekstrawagancji? Raperka kupiła żółwiowi Lamborghini!

“Chciałbym być żółwiem Tierry Whack w moim kolejnym życiu” – napisała jedna z osób na Twitterze, po tym jak młoda raperka z Filadelfii podzieliła się ze światem nagraniem, na którym pokazuje niecodzienny prezent dla swojego nowego przyjaciela.

Boots, bo tak na imię na żółw, prowadzony na żółtej smyczy przez Tierrę, po raz pierwszy wsiada na nim do… swojego auta. A jest to auto, na które raczej ani nas, ani Was nie byłoby stać.

Boots nie wydaje się aż tak podekscytowany, ale trzeba przyznać, że mieszkając z Tierrą, na pewno będzie mieć się bardzo dobrze! Zwłaszcza, że jego przyjaciółka jest jedną z oryginalniejszych postaci na rapowej kobiecej scenie. Jeśli o niej jeszcze nie słyszeliście, sprawdźcie wydany rok temu, 15-minutowy debiutancki album “Whack World“. Tak krótki, bo każdy z utworów trwa na nim dokładnie minutę. Poza tym Tierra została w tym roku nominowana do nagrody Grammy w kategorii Best Music Video za teledysk do “Mumbo Jumbo“, a wkrótce możemy spodziewać się od niej kolejnych projektów!

fot. kadr z klipu “Tierra Whack – Whack World”, youtube.com/Tierra Whack

Zostaw komentarz