Hip Hop,News

Wystartowała „Liga Zdrowia”! Raperzy pomagają w zbiórce pieniędzy

Patryk Grzybicki -
Hip Hop,News - - Dodane przez Patryk Grzybicki

Wystartowała „Liga Zdrowia”! Raperzy pomagają w zbiórce pieniędzy

24 kwietnia w niedzielę wystartowała „Liga Zdrowia”, czyli pierwszy tego typu turniej charytatywny League of Legends. Jest to inicjatywa ogłoszona w zeszłym tygodniu w związku z trwającą zbiórką dla pracowników służby zdrowia, którą na początku miesiąca ogłosiła Ekipa Friza – youtubera, o którym już kiedyś wspominaliśmy na naszej stronie. Znane osoby nie tylko ze świata internetowego i gamingowego, ale jak się okazuje, także ze świata rapowego również chętnie włączyły się do pomocy.

We wczorajszej rozgrywce w League of Legends udział brali tacy raperzy jak Żabson, Mata, Olsza, a także związany po części ze sceną rapową Mr.Gino – Paris Platynov. Ponadto zagrał reprezentant Polski w piłce nożnej – Mateusz Klich. Showmatch zagrał wspomniany wcześniej Friz, który razem ze swoją Ekipą promuje od początku miesiąca zbiórkę pieniędzy na walkę z koronawirusem. Jak podaje strona APYNEWS:

Najważniejszy w całej inicjatywie jest fakt, że wszystkie pieniądze zebrane podczas trwania eventu u każdego twórcy, zostaną przekazane na pomoc medykom w walce z COVID-19 w Polsce i trafią na wspomnianą zbirókę, w którą zaangażowało się już wielu YouTuberów, a także ich widzów.

Dziś Żabson na swoim instastory poinformował, że podczas wczorajszej rozgrywki udało zebrać się jemu i jego fanom prawie 32 tysiące złotych. Olsza, który również zachęcał do wspierania akcji, poinformował, że udało się zebrać ponad 30 tysięcy złotych.

fot. apynews.pl/liga-zdrowia-stream

instagram.com./olszakumpel

instagram.com/zabsonziomal

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News,Ranking
5 raperów, którzy nie załapali się na pierwsze #hot16challenge, ale w drugiej edycji mogą pozamiatać

W weekend wielu raperów połączyło swoje siły, by w trakcie charytatywnego streamu zebrać pieniądze na pomoc w walce z koronawirusem. Do akcji włączył się również Mata, który podczas swojej transmisji rozmawiał z Solarem. Panowie wpadli na spontaniczny pomysł i postawili przed widzami zadanie. Jeśli w trakcie live’a udałoby się uzbierać 16 tysięcy złotych, Solar miał wystartować z drugą edycją #hot16challange. Próg pieniężny został zdobyty, więc możemy przygotowywać się na napływ kolejnych, gorących szesnastek.

Pierwsza edycja miała miejsce prawie 6 lat temu i okazała się wielkim, viralowym sukcesem. Brali w niej udział najwięksi artyści sceny i niewykluczone, że zrobią to i tym razem, tym bardziej, że akcja ma pobudki charytatywne w tle. Z niecierpliwością czekamy więc na kolejne świetne zwroty Białasa czy KęKę, ale chyba jeszcze bardziej wypatrujemy na horyzoncie wersów od tych raperów, którzy wtedy nawet nie mieli okazji się zaprezentować. Mamy dla Was 5 potencjalnych szesnastek, które mogą zawojować drugą edycję, choć ich wykonawcy nie brali udziału w pierwszej.

Oki

Chociaż #hot16challenge w założeniu był bardzo dowolny, bo chodziło o to, by zaprezentować samego siebie z jak najlepszej strony, to szybko przerodził się w konkurs braggowo-skillowy, ponieważ wielu raperów w ten sposób właśnie chciało udowodnić swoją wartość. Trudno obecnie znaleźć w młodym pokoleniu rapera, który ma większe umiejętności i lepszy warsztat niż Oki. Raper z Lubina byłby pewnie w stanie nawinąć całą szesnastkę na jednym wdechu i choć pewnie tego nie zrobi, bo zostawi sobie miejsce na jeszcze inne, ciekawe zabiegi, to przyśpieszeń możemy być pewni jak podbitki „It’s lit” w piosence Travisa Scotta.

Mata

Mata nie znajduje się w tym zestawieniu tylko dlatego, że jest prowodyrem drugiej edycji, a ze względu na to, że po prostu jest dobrym raperem. Najświeższa gwiazda SBM Labelu potrafi odnaleźć się w przeróżnych stylach, dlatego trudno przewidywać, jak jego szesnastka będzie wyglądała. Możemy spodziewać się zarówno luźnej, chillowej przewózki, jaki i mocnych, zabawnych punchline’ów, a niewykluczone, że dostaniemy wszystko razem.

Kizo

Wiele osób neguje obecność Kizo w mainstreamie ze względu na jego skille. W tej kwestii zdecydowanie nie ma się co kłócić, bowiem samozwańczy „Banger King” nie posiada na pewno najwybitniejszych umiejętności na scenie, ale niedociągnięcia nimi spowodowane nadrabia zdecydowanie charyzmą i humorem. Jego szesnastka wcale nie musiałaby być więc pełna podwójnych czy nawet potrójnych rymów, by świetnie się przyjąć. Mocny, tłusty bit, charakterystyczna nawijka i kilka zabawnych, typowych dla niego spostrzeżeń w tekście są w stanie stworzyć zwrotkę, która będzie odtwarzana niczym zwykły, hitowy kawałek, jak legendarne już #hot16challenge Tedego.

Taco Hemingway

Na „Tlenie” Taco nawijał o sobie: „Jeszcze nie gruba, już obła ryba”. Obecnie mało jest jednak większych od niego, ale muzycznie zaczął „tyć” dopiero tuż po szale na #hot16challange. Wiemy też, że poza swoimi płytami Fifi niechętnie udziela się gdziekolwiek, ale mimo to liczymy, że szczytny cel zachęci go do udziału w drugiej edycji, ponieważ Taco zdecydowanie ma nas czym zachwycić. Z biegiem kariery zaczął w końcu śmielej nawijać o sobie, a wciąż przecież rzuca jednymi z najbardziej błyskotliwych i życiowych analogii w polskim rapie. Gdyby uraczył nas agresywną jak „Czarna kawa czeka” przewózką bogatą w powyższe elementy, to wszyscy fani, zarówno ci z korporacji, jaki i ci z podstawówek byliby zachwyceni.

Pezet

W pierwszej edycji challenge’u udział brało wiele istotnych dla sceny postaci. Swoje zwroty nawijali przecież Gural, O.S.T.R. czy wspomniany wyżej Tede. Nie wszystkie tuzy chwyciły jednak wtedy za mikrofon, jak na przykład Pezet, którego kariera była wówczas nieco uśpiona. Teraz jednak Paweł z Ursynowa jest mocny, jak nigdy wcześniej, co potwierdził solową płytą, nowym krążkiem Płomienia 81 czy kilkoma gościnkami, jak chociażby tą na Białym Tunelu. Zresztą, po nagraniu tego featuringu Ten Typ Mes stwierdził, że Pezet dokonał „rytualnego mordu na łak emsis”. Jesteśmy pewni, że o to samo pokusiłby się w trakcie swojej gorącej szesnastki.

fot. kadr z klipu „Mata – Piszę to na matmie”, YouTube.com/SBMLabel

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Kodak Black prosi Donalda Trumpa, aby odwiedził go w więzieniu

Kodak Black wciąż przebywa w więzieniu. Do odsiadki po nakłamaniu w dokumentach mających umożliwić mu posiadanie broni zostały mu jeszcze ponad dwa lata. Od pół roku jednak co jakiś czas raper nie daje o sobie zapomnieć. Zdążył już skarżyć się na tragiczne warunki w więzieniu, wyznać miłość znanej aktorce, zapowiedzieć nowy album i… życzyć, aby pandemia koronawirusa trwała, dopóki nie zostanie wypuszczony na wolność. Co tym razem?

Ano w liście, który opublikował na Instagramie w niedzielę, zwrócił się do Donalda Trumpa i poprosił go o spotkanie w więzieniu. Obiecał nawet, że ze względu na pandemię będzie miał maskę. Prezydent nie musi się więc niczego obawiać.

View this post on Instagram

@lawronin @realdonaldtrump

A post shared by KILL BILL (@kodakblack) on

Powiedzcie Donaldowi Trumpowi, aby się ze mną spotkał, mam wspaniały pomysł. Pomyślałem o czymś w Miami, ale zrezygnowałem z tego, bo często myślę w szalony sposób. Ale to gówno nie daje mi spokoju!

Nie wiadomo, co takiego wymyślił Kodak, ale domyślamy się, że ma dobre intencje. Chociaż raczej tak jak niektórzy ludzie, którzy skomentowali jego post, jesteśmy zdania, że jednak raperowi, być może z nudów, po prostu znowu odbiło.

fot. kadr z klipu „Kodak Black – Gnarly (Feat. Lil Pump) [Official Video]”, YouTube.com/Kodak Black

Zostaw komentarz