Hip Hop,News

Yandhi coraz bliżej! Znamy datę premiery pierwszego singla?

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Yandhi coraz bliżej! Znamy datę premiery pierwszego singla?

Dopiero co na świat przyszedł czwarty potomek Kanyego Westa, a już możemy spodziewać się jego dziewiątego muzycznego dziecka. Co prawda informacja została podana w dosyć zawoalowany sposób, ale ufamy sobie, że nie daliśmy się wkręcić w jakiś bubel.

W legendarnym programie The Breakfast Club gościli Ja Rule i Irv Gotti. W drugiej połowie rozmowa zeszła na temat programu “Tales”, który Irv przygotowuje dla Tidala. Koncept polega na tym, że bierze się już istniejący numer i “dokręca” do niego krótką fabułę. Irv zdradził, że już 2 lipca możemy spodziewać się premiery pierwszego odcinka drugiego sezonu i będzie ona oparta o… zupełnie nowy kawałek z NAJBARDZIEJ KONTROWERSYJNYM RAPEREM OSTATNIEGO ROKU. Bez caps locka nie da się oddać tego, jak Irv to mówi – zresztą zobaczcie:

Dj Envy dopytuje, czy tym raperem jest Kanye West. Gotti nie przyznaje, ale po chwili dodaje “nie będzie grał w odcinku, ale MOŻE mam piosenkę”. Informacja jest podana w przerysowany i komiczny sposób, więc nie ma mowy o plotce dla plotki. Zwłaszcza, że Irv jest współproducentem numeru. To co? Jeszcze trochę i będziemy mogli zmierzyć się z następcą “Ye”!

fot. kadr z wideo “73 Questions With Kim Kardashian West (ft. Kanye West) | Vogue”, youtube.com/Vogue

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Kiedy nie rozumiesz wersu, ale wstyd przyznać przed znajomymi

Może to ja, a może to znak czasów, ale okres, w którym tylko teksty Laikike1’a były rzekomo tak skomplikowane, że dochodziło do mitycznych rozkmin kawałka “Glider”, minął bezpowrotnie i… nie stało się to wcale na rzecz większej transparentności. Dzisiaj raperzy nawijają czasami takie szyfry, że bez znajomości wewnętrznych odniesień w obszarze ich twórczości, bez kontekstu, a czasami bez znajomości określonego slangu, nie ruszymy z miejsca. I jaramy się kawałkiem, chociaż w sumie nie wiemy, o co chodzi.

Sam takich sytuacji miałem kilka i na swoją obronę powiem tylko, że zazwyczaj wychodziłem obronną ręką, bo dobrze kombinowałem i mniej więcej zbliżałem się do tego, co raper sobie umyślił. Ostatnio jednak odpadłem pierwszy raz od niepamiętnych czasów, bo Kaz Bałagane nawinął wers z gołębiami pod brodą w “Chanson de geste“:

Mam gołębie pod brodą, kiedy obcinam skoki

DJ Bobon, bo żydy i żużel dla twojej załogi

Tak przynajmniej podaje genius, a kiedyś i bez tego dobrodziejstwa trzeba było kombinować. Ja tam słyszę “dwa gołębie” i “Dj Bobo”, ale okej. Że “skoki” to buty, to każdy słuchacz rapu ogarnia. Że “żydy” i “żużel” to trefne partie zioła też (jeśli te zwroty oznaczają coś innego, to sam klasnę czołem o klawiaturę w ramach odmuły). Czym do jasnej cholery są te gołębie pod brodą? Anyone? Help!

Mes przyznał się w jednym z felietonów, że we “Fly like an eagle” Seala słyszał “Fly like a ni##a”. Ja sam długo dociekałem z kumplem, co jest w refrenie “Rosyjskiej ruletki” PiHa. Colt Peacemaker wydawał się nam zbyt absurdalny mimo że słyszeliśmy dokładnie tę nazwę. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu, dobrymi chęciami piekło wybrukowane itd., ale faktycznie próbowaliśmy doszukać się w wersie czegoś, czego w nim nie ma.

Dalej, pamiętam jak za dzieciaka wrażenie zrobił na mnie numer “Like a boy” Ciary. Coś tam kumałem, ale niezbyt wiele. Do tego stopnia, że jarałem się słowem “Cadillac” w refrenie. Że to takie gangsterskie i na pewno o samochodzie i o wożonku. No nie – tam jest “handle that”. Co za blamaż.

A właśnie, wspomniany wcześniej Mes. Do dzisiaj nie wiem, co nawija w kawałku “T-Y-P (definicja)” po wersie “W najgorszym wydaniu masz hajs, dupy i blizny”. Co tam jest? Na początku na pewno “wait”, ale potem? “Demizny”? “The misney”? Domyślam się, że jest to jakieś zeslangowienie na modłę Bay Area słowa “minute” i wychodzi nam “wait a minute”, ale… pewności nie mam.

Podobnie jak z wieloma wersami O.S.T.R’ego na “Jazzurekcji” czy pierwszym Projekt Ostry Emade. Te płyty stoją dla mnie strukturalną wirtuozerią i podkładami – merytoryczna strona gdzieś ucieka. Macie tak z jakimiś albumami? Czy nawet najbardziej zatwardziały fan Aesopa Rocka ogarnia wszystkie rzeczy w jego tekstach? Czy o to w ogóle chodzi, kiedy ktoś decyduje się na taką formę rapu? Słuchałem “Zero Dark Thirty” setki razy i bardziej jaram się tym, jak ten potok słów w ogóle funkcjonuje niż jego znaczeniem (znaczeniami?).

A może przeżyliście sytuację, w której po latach ktoś wykłada Wam bolesną prawdę, że w refrenie było inne słowo i nagle zmienia się cały wydźwięk kawałka? Być może na taki, który już Wam nie pasuje?

fot. kadr z klipu “VNM – Cypher feat. Pezet, Ten Typ Mes, Pyskaty”, youtube.com/ProstoTV

Zostaw komentarz

Streetwear
Wiosenny outfit ze Skrr: polówki w budżecie dla każdego (i nie dla każdego)

Po zeszłotygodniowym zestawieniu z szortami, lecimy dalej. Dziś na tapetę trafiają polówki, czyt. kolejny must have w wiosenno-letniej garderobie. W trzech półkach cenowych, standardowo im niżej, tym drożej. Zapraszamy!

Czemu polówki a nie teesy? Bo primo, teesów jest masa. Celując nawet w najbardziej wyhajpowane rzeczy, robienie takiego zestawienia byłoby pozbawione sensu. Secondo, polówki po prostu kojarzą się z letnimi klimatami. Jak koszule z krótkim rękawem, ale o tym kiedy indziej.

Zasady bez zmian. Trzy klasy cenowe – “dla każdego”, w budżecie “medium” i dla tych, dla których liczy się flex. Standardowo, szukajcie steali, kilka dobrych przecen też Wam podrzuciliśmy.

A, no i Ralpha Laurena też nie zabrakło. Choć daliśmy sobie spokój z nudnym haftowanym logo na piersi 😉

100-399 zł

400-699 zł

700 zł i więcej

Następna część serii wkrótce (i w sumie szybciej niż myślicie). Na zakończenie infografika z high-endowymi “alternatywami” dla Air Jordan 1 i krótki felieton na temat trendów, które umarły (z czego niezmiernie się cieszymy). Stay Tuned!

fot. Farfetch/Calvin Klein/Ralph Lauren/COS/Vitkac/Zalando/Tommy Hilfiger/Gucci/Ebay

Zostaw komentarz