Streetwear

Zegarek dla nastolatków za 16 000 zł: G-SHOCK w luksusowym wydaniu

Łukasz Orawiec -
Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Zegarek dla nastolatków za 16 000 zł: G-SHOCK w luksusowym wydaniu

Casio rozszerza swoją linię MR-G i próbuje odczepić od swojego sztandarowego modelu łatkę ,,zegarka dla nastolatków”. Oto model ,,MRGG2000RJ-2A” – ten sam wytrzymały G-SHOCK w nowej, luksusowej wersji.

Najnowsze dziecko japońskiego producenta to przede wszystkim brak kompromisów, jeśli chodzi o materiały. Obudowa, tylna pokrywa i zapięcie zostały wykonane z utwardzonego tytanu, pięciokrotnie odporniejszego od klasycznego. Szkiełko zaś powstało z odpornego na zarysowania szafiru i zabezpieczone jest dodatkową wewnętrzną powłoką. Całość dopełnia wygrawerowana na tylnej pokrywie inskrypcja ,,Jyuryokumaru”, oznaczająca ,,Grawitację”.

Odnośnie zaimplementowanych technologii – zegarek został wyposażony w funkcję ładowania słonecznego oraz synchronizację dla trzech stref czasowych jednocześnie. Unikalny system, wykorzystujący jednocześnie Bluetooth, sygnał GPS i technologię Multi Brand 6, ma zapewnić użytkownikowi dokładność na najwyższym poziomie. Nie zabrakło też najważniejszych zalet G-SHOCK-ów – zegarek wytrzymuje zanurzenie do 200 metrów, jest wstrząsoodporny i wyposażony w podświetlenie LED, umożliwiające użytkowanie także w nocy.

Casio G-SHOCK MRGG2000RJ-2A trafi do sprzedaży już w lutym, w limitowanym nakładzie. Cena, jaką przyjdzie nam za niego zapłacić to 4300 dolarów, czyli około 16 200 zł. Jacyś chętni?

thesource.com/fot. G-SHOCK

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
O.S.T.R. przedstawia “Instrukcję Obsługi Świrów” Najefektowniejszy album od Asfalt Records

W lutym na pewno nudno nie będzie. Premiery zapowiedzieli m.in. Sokół, Otsochodzi i Zero. To tego grona dołączył też O.S.T.R. Po raz 16-ty. 

Sam fakt, że łódzki raper wybrał na datę premiery ostatni weekend lutego chyba nikogo nie dziwi. To u Ostrowskiego już niejako tradycja. Dziwi tylko, skąd bierze siłę, by ani na moment nie zwalniać tempa. Dopiero co jego album „W drodze po szczęście” pokrył się podwójną platyną (już w przedsprzedaży zyskał status Złotej Płyty) i zgarnął podium zestawienia najchętniej kupowanych płyt roku 2018, jeszcze nie wiadomo, czy do tych sukcesów nie dołączy Fryderyk (właśnie ogłoszono nominacje, O.S.T.R. konkuruje tu w kategorii “Album Roku hip-hop” m.in z Taco Hemingwayem solo i Taco w duecie, czyli Taconafide), a tymczasem już ruszył preorder nowego albumu.

Tym razem dotajemy „Instrukcję Obsługi Świrów”. Za jej produkcję odpowiadają Killing Skills, czyli Chris Van Rootselaar, Jaap Wiewel i sam O.S.T.R. Na gramofonach udziela się – tak jak i przy poprzednim krążku – DJ Haem. Za okładkę i oprawę graficzną odpowiada pracownia Forinstudio.com.

Póki co, jedyny znany nam kawałek z nowego krążka to „Chevy Impala”, utrzymany w klimatach muzycznych Zachodniego Wybrzeża, z teledyskiem, który powstał we współudziale Lowrider Polska Car Club. Gościnnie na albumie pojawiają się Green oraz Cadillac Dale.

Preorder “Instrukcji” jest w sprzedaży od pięciu dni. Limitowana edycja specjalna to, oprócz albumu, drugi krążek w wersji bez przekleństw. Ze względu na specjalną funkcjonalność opakowania, jest to najbardziej efektownie wydany album, jaki Asfalt Records ma w swoim portfolio. Kupicie go tu. Na sklepowe półki “Instrukcja Obsługi Świrów” trafi 22 lutego.

Myślicie, że skoro ruszyła przedsprzedaż, O.S.T.R. zwolnił? Nic z tego, poszedł za ciosem. Ogłosił właśnie trasę koncertową promującą krążek. Startuje 2 marca w Poznaniu i nie pominie żadnego z większych miast. Poniżej znajdziecie pełną listę koncertów.

02.03 Poznań ​B17
08.03 Szczecin ​Peron 5
09.03 Wrocław ​A2
15.03 Kraków ​Studio
16.03 Gdańsk ​B90
17.03 Lublin ​30+
22.03 Warszawa ​Stodoła
24.03 Rzeszów ​Pod Palmą
30.03 Łódź ​Wytwórnia
11.04 Opole ​NCPP
12.04 Katowice ​MCK

Fot. “Chevy Impala”, prod. Killing Skills, cuts DJ Haem/youtube

Zostaw komentarz

News
Bitwy o prawa autorskie: Kanye West i Frank Ocean w sądzie

Procesy sądowe dotyczące praw autorskich to w branży muzycznej norma i nikogo nie dziwią. Na przykład w tym tygodniu Kanye West zdążył wytoczyć już dwa, za to Frank Ocean zakończył wreszcie trwający już rok spór sądowy… ze swoim producentem.

Kanye podjął czynności formalne przeciwko Roc-A-Fella Records i EMI w związku z nieodpłatnym publikowaniem jego tantiem. Kontrowersyjny artysta domaga się wyjaśnienia sprawy dotyczącej niewywiązania się z umów, które podpisał z Roc oraz EMI. Dokumenty obu spraw zostały utajnione, jednak wiemy, że chodzi o niedotrzymanie ustaleń dotyczących praw autorskich i o brak zapłaty za produkcję piosenek dla innych artystów. Kanye domaga się od Emi i Roc-A-Fella zwrotu pieniędzy za stworzenie ponad 200 kawałków. To całkiem sporo, zgodzicie się?

Na szczęście konflikt nie jest kompletnie związany z Jay’em-Z – byłym współwłaścicielem Roc-A-Fella. Dla niepoinformowanych – raper sprzedał wszystkie swoje akcje firmy w 2004 roku i nie ma już żadnego wpływu na wytwórnię. Trzymamy kciuki, żeby Westowi udało się odzyskać pieniądze.

Oby też spędził w sądzie mniej czasu niż Frank Ocean, któremu spór z producentem Om’Masem Keithem pochłonął cały rok. Mniej więcej w tym samym czasie, tyle że rok temu, Ocean pozwał Keitha, za to, że bezprawnie – zdaniem artysty – domagał się uznania jego pomocy przy pisaniu 11 kawałków z ”Blonde”. Oczywiście Keith swoją rację też podpierał pozwem. Ostatecznie, obaj panowie wynegocjowali porozumienie, na mocy którego zrzekli się wzajemnych roszczeń. W branży muzycznej istnieją najwyraźniej jeszcze mniejsze lub większe ”happy endy”.

Fot. z filmów “EXCLUSIVE: Uncut Kanye West Interview From 2013” i “All Public Frank Ocean Interviews

Zostaw komentarz