Hip Hop,News

„Żyj i daj żyć innym”. Słoń promuje nową płytę emocjonalnym i bardzo aktualnym singlem!

Michał Fitz -
Słoń - Wojna Totalna | Prod. Chris Carson (ONE SHOT VIDEO)
Słoń - Wojna Totalna | Prod. Chris Carson (ONE SHOT VIDEO)
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

„Żyj i daj żyć innym”. Słoń promuje nową płytę emocjonalnym i bardzo aktualnym singlem!

Obecna sytuacja w kraju związana z antyrządowymi protestami w jakiś sposób dotknęła w zasadzie każdego z nas. Nic więc dziwnego, że ostatnio wychodzące numery są związane z tym tematem. Większość z nich to bezkompromisowe protest songi, jak ten w wykonaniu Cypisa czy „Ośmiogwiazdkowy S*urwiel” Szpaka. Są też jednak artyści, którzy nie zdecydowali się na zrobienie hitu, który będzie tylko wtórował frustracji protestujących, a stanie się brutalną, obiektywną oceną obecnej sytuacji i przy okazji jeszcze fantastyczną przestrogą. Taką piosenkę stworzył bowiem Słoń.

Artysta nowym singlem pt. „Wojna Totalna” promuje nadchodzący solowy album „Redrum”. Nowe wydawnictwa najlepiej zapowiadają mocne, ale przy tym chwytliwe i najlepiej jeszcze bujające single. Wydana przez artystę piosenka nie jest ani chwytliwa, ani bujająca, ale za to określenie ją „mocną”, byłoby gigantycznym niedopowiedzeniem. Słoń jednak nie liczył się z tym, czy nowy numer zachęci kolejnych słuchaczy do zakupienia krążka, gdyż zależało mu tylko na tym, by wyrzucić z siebie kotłujące się w nim emocje, dodatkowo podsycone przez obecną sytuację w naszym państwie. Właśnie dlatego numer ten trwa aż 8 minut. Pomimo tego faktu i bardzo monotonnego teledysku opartego na jednym przybliżeniu, nie sposób znudzić się w jego trakcie, a każdy kolejny wers tylko intensyfikuje gęsią skórkę.

Słoń przede wszystkim zwraca uwagę na niepotrzebnie prokurowaną wciąż wojnę między jednymi grupami społecznymi a drugimi. Zawsze znajdzie się idea, która kogoś podzieli, a raper wyraźnie zaznacza, że odpowiedzialni są za to politycy: „Te tłuste ryje w garniakach ciągle nas szczują na siebie”. Potem jeszcze rapuje o tym dużo dosadniej: „Mnie naprawdę ch*j obchodzi, która świnia dzierży berło/Macie dbać o społeczeństwo, a nie wsadzać kij w mrowisko”. Jednocześnie odgradza się on od takich zachowań grubą kreską, gdy w kilku następnych linijkach życzy słuchaczowi wszystkiego najlepszego: „Na wstępie: nie wiem, kim jesteś, skąd, ani w co wierzysz/Obyś od wyra w szpitalu nigdy nie dostał odleżyn.”

W kolejnych wersach raper zwraca uwagę na wyżej wspomniane idee, które są czynnikami, które niepotrzebnie nas dzielą i przy tym uzależniają wyższe cele od poglądów. To niezwykle ważna przestroga. Nie można sprawić, by pewne sprawy zaślepiały nam oczy i przez to zabraniały nam robić to, co po prostu jest obiektywnie szlachetne.

Gdy wysyłam hajs w akcji typu zrzutka na leki
Ktoś nie ma na operację, a jego córka ma termin
Nie będę, kurwa, jak debil pytał za którą są stroną

Bo nie wiem, czy zasłużyli łaskawie na moją pomoc
Idąc tą drogą, gdyby ktoś z twoich bliskich miał problem
I ty założysz tą zbiórkę, bo w pracy zarabiasz drobne
Pamiętaj, ziombel, uważaj, bo pilnować się trzeba
Żeby ci czasem żaden żyd lub czarnuch hajsu nie przelał

Słoń zawarł w tym singlu także przestrogę dla młodszych słuchaczy, którzy z większością jego kawałków nie powinni mieć nawet styczności. Tym razem jednak, zamiast nawijki o wypruwaniu flaków ma dla nich wyjątkowe przesłanie, które, miejmy nadzieję, wbije im się w głowę bardziej, niż makabryczne sceny opisywane we wcześniejszych piosenkach.

Nie robię rapu dla dzieci, choć mnie słuchają, tak bywa
Jak jesteś jednym z nich, to skup się teraz i nie przerywaj
Pierdol Stalina, Hitlera, a ich wyznawcy to głąby
Historia uczy, że skrajność prowadzi zawsze do wojny
Wbij se do głowy, że nieraz cię serce, synek, zaboli
Więc musisz zapuścić jaja wielkości piłek plażowych
Nie wszystkie ziomy, którymi się otaczasz są spoko
Wielu dla zysku ci w dupę wejdzie niczym proktolog
Bądź zawsze sobą, a dobrym ludziom okazuj serce
Ci wartościowi zaakceptują cię jakim jesteś
I ch*j w resztę, zawistne rury kłamią bez skruchy
Nie jesteś gorszy, jeśli cię nie stać na drogie ciuchy

Słoń bezpośrednio odnosi się też do głównej idei ostatnich protestów, zdecydowanie opowiadając się za nią: „Chcę, by każda kobieta miała swobodną decyzję/Na temat swojego ciała, bez oceniania, bez ciśnień.” Mało tego, w kilku wersach Słoń uderza także we własną publikę, która może przejawiać zachowania piętnowane przez rapera. Artysta nie boi się przy tym skierować do nich jasnego, stanowczego apelu: „Jak chcesz się ponapierdalać, to na mój koncert nie przychodź” oraz dużo bardziej obrazowej jego wersji:

Jak to słyszysz koleżko i nagle bardzo żałujesz
Że logo BDF masz wytatuowane na skórze
Podsunę ci rozwiązanie, pójdzie w ch*j łatwo, zobaczysz
Usuń w domu te dziary jebaną tarką do warzyw

Po przesłuchaniu takiego singla pozostaje tylko bić brawo (słynna motornicza też pewnie bije) za zdecydowanie i odwagę w podejmowaniu tematów, a także, a w zasadzie przede wszystkim, za formę, która nie jest wulgarna i pełna agresji, a po prostu niezwykle mądra.

fot. kadr z klipu „Słoń – Wojna Totalna | Prod. Chris Carson (ONE SHOT VIDEO)”, YouTube.com/Brain Dead Familia

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Czy w 2020 roku zakończy się najbardziej oryginalny beef wszech czasów?

Jeżeli pomyśleliście teraz o odcinku #Oceńwersy, w  którym Peja przyznaje zwrotce Tedego 5/5 gwiazdek, jesteście w błędzie. Zdarzają się spory tak legendarne, że przyćmiewają nawet beef tych dwóch dżentelmenów. Tym razem mowa o odwiecznym konflikcie pomiędzy Burger Kingiem i McDonald’s; gigantami nie tylko fastfoodowymi, ale również popkulturowymi. Na facebookowym profilu Burger Kinga pojawił się ostatnio wpis zachęcający do kupowania kanapek konkurencji: „Zamówcie z McDonald's”.