Rap

Czy Zibex musiał przebrać się za Jezusa, abyśmy go słuchali?

Klementyna Szczuka -
Rap - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Czy Zibex musiał przebrać się za Jezusa, abyśmy go słuchali?

Zibex promując swój debiutancki album „XX”, regularnie próbował zwrócić na siebie uwagę. Dwa miesiące przed premierą ujawnił okładkę, na której jako Jezus Chrystus przybity jest do krzyża, a teraz wypuścił rozwijający ten koncept teledysk. W międzyczasie wcielił się też w kreację Quebonafide, ale żadne z tych działań paradoksalnie nie było szeroko komentowane.

Gdyby podobne ruchy wykonał założyciel QueQuality, obok na pewno nie przeszłyby obojętnie także media niezwiązane z hip-hopem. W końcu wzburzenie wywołało nawet określenie „modern holocaust”, które w „Matcha Latte” padło jako metafora do ostatnich wydarzeń w Polsce. Quebo dyskusję nieumyślnie sprowokował także wiosną przy okazji promocji „Romantic Psycho”, kiedy to zarzucono mu wyśmiewanie się z zaburzeń psychicznych. Zibex chciał natomiast trafić w nasz najczulszy punkt, ale skandalu na miarę Madonny ani nawet The Game’a ze słynną okładką „Jesus Piece” nie wywołał.

Przepychając się przez tłum

Powodów jest parę. Po pierwsze, raper nadal jest za mało znany i ze swoją muzyką trafia do dość wąskiej grupy odbiorców. Grupy, którą trudniej takim sposobem sprowokować czy zaciekawić. Po drugie, porównywanie się do Boga lub Jezusa właściwie wpisane jest w hip-hopową kulturę. W wykonaniu Zibexa, który chciał podkreślić tym swoją wartość i uwydatnić cierpienie, stało się banalnym, trochę kiczowatym zabiegiem. Nie umniejszam jego emocjom i przeżyciom. Na „XX” raper opowiada o uzależnieniu, stanach, które mu towarzyszą, niepokoju, a wymowny jest szczególnie „7 dzień detoxu”. Sama tylna okładka robi jednak większe wrażenie niż płyta. Zibex jest sprawny lirycznie, ale brakuje mu charyzmy. Nawet jeśli próbuje bawić się flow, wypada niestety dość monotonnie. Przez to również niektóre bity Sergiusza, jak na przykład ten w „Leki, świry, terapeuci”, wydają się ginąć. Chciałoby się, aby były bardziej wyeksponowane.

Charakteryzacja Zibexa na okładce i w teledysku „Tak jak Pan Jezus powiedział” nie pozostawia obojętnym, ale jest na wyrost. Jest niepotrzebna, odklejona. To popularny motyw, dosłownie zrealizowany. Nie, moim zdaniem nie za mocno, bo do tego ma prawo. Po prostu dosłownie i niepotrzebnie.

fot. kadr z klipu „zibex XX Sergiusz – Tak jak Pan Jezus powiedział”, YouTube.com/zibex

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
„Różowa Pantera” Szpaka nie jest taka straszna, jak ją malują [RECENZJA]
szpaku

Wyczekiwany od połowy ubiegłego roku album Szpaka jest już w całości dostępny na platformach streamingowych. Składa się z 12 utworów, z których aż 9 mogliśmy usłyszeć jeszcze przed premierą. Dodatkowo w skład albumu wchodzi #hot16challenge2 rapera. Pierwsze wrażenie? Ciężko stwierdzić.

Rap
Peja po latach robi prawo jazdy! Dlaczego dopiero teraz?

W 2021 oprócz nowych projektów Magiery z Peją możemy spodziewać się na drogach nowego kierowcy. Peja zapowiedział, że będzie robił prawo jazdy, bo ma dość tego, że do tej pory woziła go jego żona.