Hip Hop,News

21 Savage uczy dzieci i młodzież finansów! „Jego wsparcie znacznie przyczyni się do ich dobrobytu”

Klementyna Szczuka -
21 Savage Bank Account Program
Udostępnij
Felieton,Hip Hop
„Wash Us in the Blood” Kanye’ego Westa protest songiem i modlitwą. Czy to już stary Kanye?
Kanye West Wash Us in the Blood

Zastanawialiście się, jaką artystyczną drogę obierze Kanye po „Jesus Is King”? Odpowiedź już mamy, tak samo, jak pewność, że „God’s Country” ukaże się prędzej niż później.

Wczoraj popołudniu West zaskoczył zapowiedzią pierwszego singla, a niedługo później do sieci trafił „Wash Us in the Blood” z Travisem Scottem! Plotki o kawałku i teledysku pojawiły się już w maju, gdy Arthur Jafa wygadał się, że pracował z nim na planie. Numer jednak można było usłyszeć już w listopadzie podczas opery o Nabuchonodozorze.

Kanye naturalnie kontynuuje swoją misję. Możemy domyślać się, że kolejny album będzie zgodny z wartościami, które przyświecały „Jesus Is King”. „Wash Us in the Blood” również porusza temat protestów Black Lives Matter, choć bardziej niż protest song, przypomina on modlitwę. Już na samym początku mamy cytat z Ewangelii Św. Piotra, a tytuł kawałka odnosi się do tradycji chrześcijańskiej, w której obmycie we krwi oczyszcza z grzechów. I właśnie z prośbą o to Kanye zwraca się do Boga.

„Wash us in the blood/Whole life been’ thugs/No choice, selling’ drugs”

Muzycznie West powraca nieco do klimatów, jakie znamy z „Yeezusa”. Niepokojący, elektroniczny bit, przester oraz kilka linijek od Travisa. Te nie wydają się konieczne, by podbudować atmosferę, ale miło jest usłyszeć ich znowu razem. Ostatecznie nie jesteśmy więc chyba aż tak podekscytowani, ale nie możemy się doczekać, aby usłyszeć cały album. Czy właśnie nadeszły czasy, w których Kanye West stał się bardziej przewidywalny?

fot. kadr z klipu „Kanye West – Wash Us In The Blood feat. Travis Scott (Official Video)”, YouTube.com/Kanye West

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop,News
Żabson: „Wielki szacunek dla Malika Montany”. Czy raper z Wrzeciona może wypchnąć polski rap za granicę?
Malik Montana - Mieli (prod.OLEK&GeezyBeatz)

Żabson jest człowiekiem, który nie boi się podejmować ważnych tematów. Potrafi krytykować działania polityków, zwracać uwagę na problemy społeczne, ale również słusznie sproposować, gdy ktoś faktycznie na to zasłużył. Na swoim Instastories nie szczędził słów uznania dla Malika Montany.

Zagraniczne kolaboracje w polskim rapie miały miejsce już dawno temu, o czym zresztą pisaliśmy. Jednak współprace WWO z artystami z Kuby czy chociażby DonGURALesko z Sido były wtedy prawdziwymi ewenementami. Dziś zagraniczne gościnki to może jeszcze nie norma, ale już dosyć popularna kwestia. To jednak jeszcze nie poziom współpracy, którego byśmy oczekiwali, ale na ten możemy niedługo wejść. Właśnie dzięki działaniom Malika Montany, który od jakiegoś czasu pracuje z najgrubszymi rybami rapowej sceny z Francji i Niemiec. Potencjał tych działań i ich rozmach zauważył właśnie Żabson.

Instagram.com/zabsontoziomal
Instagram.com/zabsontoziomal

Chłop pcha polski rap

Trudno się z tym nie zgodzić. Polski rap niewiele odbiega od tego z Zachodniej Europy pod względem jakości, a w przypadkach topowych raperów z Polski ta granica wręcz kompletnie się zaciera. Spokojnie mamy się czym chwalić, dlatego trzeba to w jakiś sposób światu pokazać. Zagraniczni słuchacze raczej z nudów sobie polskiej sceny nie sprawdzają, jej popularności nie zwiększyła też za bardzo akcja #hot16challenge2, która nie stała się poza granicami kraju tak popularna, jak mogłaby. W takiej sytuacji trzeba po prostu wejść do uszu zagranicznych słuchaczy przy pomocy jakościowych nagrywek z tuzami zachodnich scen. Fani zaciekawią się wtedy nieznaną dla nich, pochodzącą z Polski ksywą i pewnie sprawdzą inne numery pod nią widniejące, a ci bardziej zaintrygowani doszperają się do jeszcze kolejnych artystów.

Fura, skóra i komóra

Skutki mogą być więc bardzo korzystne, ale ich osiągnięcie wcale nie jest łatwe. Potrzeba bowiem nie tylko znajomości, ale jeszcze sprytnego ich wykorzystania. Malikowi koneksji nie można odmówić, bo spotykał się już wcześniej z członkami 187 Strassenbande, czy innymi przedstawicielami niemieckiej sceny. Trzeba być jednak niezwykle obrotnym, by takie osoby przekonać do współpracy ze sobą, a nie tylko przyjacielskiego small talku. Malik nie tylko daje radę to zrobić, ale także dzięki nim zyskuje kolejne znajomości, również z czołówki francuskiej sceny, z którą też współpracował, co było widać na jego social mediach.

feat. Malik Montana

Nie wiemy, na jakich projektach i w jakiej ilości pojawi się twórczość Malika Montany, ale oczywiście mamy nadzieję, że będzie tego jak najwięcej w jak najlepszym wydaniu. Dzięki temu nie tylko fani zza granicy zainteresują się polskim rapem, generując mu większe zasięgi i wyświetlenia, ale przede wszystkim tamtejsi artyści chętniej będą wchodzić we współprace z naszymi raperami, bo będą już wiedzieli, że gwarantuje to jakość i klasę, którą najpierw zaprezentował Malik. To pomoże wznieść polski rap na wyższy poziom, a przecież tego chcemy wszyscy, niezależnie od tego, kogo słuchamy.

fot. kadr z klipu „Malik Montana – Mieli (prod.OLEK&GeezyBeatz)”, YouTube.com/#GM2LTV

Zostaw komentarz