Hip Hop,News

5 milionów za koncert live? Bardzo proszę!

Jakub Purłan -
tekashi
tekashi
Hip Hop,News - - Dodane przez Jakub Purłan

5 milionów za koncert live? Bardzo proszę!

Saga z Tekashim trwa w najlepsze. Raper miał być skończony po wszystkich ekscesach, a jak widać jego kariera nabrała jeszcze większego rozpędu. W końcu byle kto nie dostaje takich pieniędzy za koncert.

Jak podaje TMZ, firma GlobalStreamNow wyraziła chęć współpracy z 6ix9ine’m. Mówi się, że w grę wchodzi 5 milionów dolarów za jeden występ, który będzie transmitowany na żywo. Trzeba przyznać, że jest to kosmiczna suma jak za godzinę grania swoich numerów. Mogło się wydawać, że po tym jak Tekashi wsypał wszystkich, to będzie kompletnie skończony. Jednak jest inaczej. Złą sławę wykorzystał do robienia pieniędzy. Trudno sobie wyobrazić, gdzie jest koniec jego pomysłów i możliwości. Przebieg jego kariery to świetny scenariusz na film. Tylko nie wiem, jakiego gatunku. Kaz Bałagane jednak przewidział, że jego losy potoczą się inaczej niż mogłoby się wydawać. Mam nadzieję, że taki sposób na jeszcze większy rozgłos nie stanie się popularny. Choć wiadomo czego się dopuścił Tekashi, to nie można mu odmówić, że marketing ma fenomenalny.

fot. kadr z klipu „6IX9INE- GOBBA (Official Music Video)”, YouTube.com/Tekashi 6ix9ine

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Mamy 1000. notowanie OLiS! Jak przez ostatnie 20 lat sprzedawał się hip-hop?

Wczoraj, 23 lipca, opublikowane zostało 1000. wydanie OLiS! Z tej okazji otrzymaliśmy także podsumowania z ostatnich 20 lat. Wyniki raczej nie zaskakują. A jak ostatecznie radził sobie rap?

Oficjalna Lista Sprzedaży polskiego Związku Producentów Audio-Video pierwsze zestawienie 50 najlepiej sprzedających się w danym tygodniu płyt opublikowała 13 listopada 2000 roku. Dla przypomnienia – każde z nich powstaje w oparciu o dane ze sklepów sieciowych, internetowych i niezależnych uczestniczących w projekcie. Informacje zbiera i analizuje TNS Polska, czyli agencja, która zajmuje się badaniami opinii publicznej.

Przez ten czas na listach znalazło się w sumie 6 073 płyt – polskich i zagranicznych, choć tych pierwszych było więcej. Pierwsze podsumowanie dotyczy wykonawców, którzy na szczycie znajdowali się najczęściej. Drugie – tych, którzy pozostawali na nich najdłużej. W obu przypadkach dominują Ich Troje i Feel. Ci pierwsi wydawali w końcu najlepiej sprzedające się albumy w latach 2001-2003.

Najczęściej na 1. miejscu:

  1. Ich Troje (36)
  2. Feel (27)
  3. Leonard Cohen (22)
  4. Kult (22)
  5. Sting (19)
  6. Ania (16)
  7. Adele (15)
  8. Depeche Mode (12)
  9. Artur Andrus (12)
  10. O.S.T.R. (12)
  11. Dawid Podsiadło (12)

Najdłużej na 1. miejscu:

  1. Feel – „Feel” (26)
  2. Ich Troje – „Ad. 4” (20)
  3. Ich Troje – „Po piąte… A niech gadają” (12)
  4. Zbigniew Książek, Piotr Rubik – „Psałterz wrześniowy” (12)
  5. Artur Andrus – „Myśliwiecka” (12)
  6. Adele – „21” (9)
  7. Sade – „Soldier Of Love” (9)
  8. Nelly Furtado – „Loose” (9)
  9. Kult – „MTV Unplugged” (9)
  10. Nosowska – „Osiecka” (8)

Hip-hop

Jeśli chodzi o hip-hop, najlepiej poradził sobie O.S.T.R. i Quebonafide. Kuba na pierwszym miejscu znalazł się 9 razy, w tym 5 za sprawą „Romantic Psycho”. „Egzotyka” za to była najlepiej sprzedającym się albumem w 2017 roku i drugim najlepiej sprzedającym się hip-hopowym w ogóle po „Życiu po Śmierci” Ostrego, który ukazał się rok wcześniej. O.S.T.R. zresztą na pierwsze miejsce tygodniowych notowań trafiał najczęściej – dotarło do nich aż 8 jego płyt.

Pierwszym hip-hopowym materiałem, który otworzył listę była „Wideoteka” Jeden Osiem L w 2004 roku. Na szczycie spędziła ona tylko tydzień, podobnie jak pozostałe dwie rapowe płyty, które w pierwszej dekadzie mogły pochwalić się tym osiągnięciem. A były to „Ja tu tylko sprzątam” O.S.T.R.-a (2008) i – jedyny zagraniczny – „Relapse” Eminema (2009). Albumy hip-hopowe na szczyt częściej zaczęły docierać dopiero w 2016 roku. Wtedy pochwalić się tym mogło aż 14 wydawnictw, gdy wcześniej bywało ich tam zaledwie kilka. Od tego czasu liczba rośnie i przez jakiś czas na pewno jeszcze rosnąć będzie.

Fot. kadr z klipu „Quebonafide – SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Czy Kanye West przeżyje wybory prezydenckie?
Kanye West - Follow God

Kanye West wystartował w tegorocznych wyborach prezydenckich, ale chyba sam nie przypuszczał, z jakim ciężarem emocjonalnym będzie się to wiązało. Czy raper to wytrzyma?

Powyższy tytuł to wcale nie clickbait, choć tak mogłoby się wydawać. Start w wyborach może naprawdę skończyć się dla rapera tragicznie i wcale nie chodzi tu o fakt, że ktoś może przeprowadzić na niego zamach. Groźniejsze od pistoletów jest bowiem to, co artysta ma w głowie. Obawy nie są bezpodstawne, bo portal TMZ podał informację, że raper został zabrany przez karetkę ze swojego rancza w Wyoming. Powodem był dotkliwy atak paniki. Według doniesień pogotowie przyjechało po rapera, zabrało go do szpitala, ale ten stwierdził, że jest tam za dużo ludzi, co tylko pogarsza jego stan. Wyprowadzono go więc z powrotem do ambulansu, gdzie przeprowadzono podstawowe badania. Gdy stwierdzono, że obecny stan nie zagraża w tej chwili życiu, odwieziono go na ranczo, na które miał potem zaprosić kręcących się wokół paparazzi, by wytłumaczyć im po swojemu, co tak naprawdę zaszło.

Osoby niezorientowane w tego typu schorzeniach pewnie powiedziałyby, żeby West po prostu się „ogarnął”. Trzeba jednak pamiętać, że to absolutnie nie są żarty. Takie ataki paniki co prawda nie są bezpośrednim zagrożeniem dla życia, bo nie mogą doprowadzić do zatrzymania akcji serca, ale ich wzmożona częstotliwość może spowodować gigantyczne spustoszenie w psychice chorego. Trzeba przecież dodać, że Kanye cierpi na zaburzenia afektywne dwubiegunowe. Już przez to West miewa wielkie wahania nastrojów, co było chociażby widać w trakcie jego pierwszego wiecu wyborczego, kiedy to w trakcie żarliwego przemówienia po prostu się rozpłakał. Jego żona, Kim Kardashian, wrzuciła później na swojego Instagrama oświadczenie, w którym tłumaczyła problem i w związku z nim prosiła o wyrozumiałość.

Kanye też zdecydował się na oświadczenie, w którym publicznie przeprosił swoją Kim za to, że w ostatnim czasie nie wspierał jej tak, jak ona jego. Przeprosiny wynikają z tego, że kilka dni temu Kanye, prawdopodobnie w trakcie jednej z poważnych zmian nastrojów, wypuścił serię tweetów, w których chociażby atakował swoją żonę i teściową, twierdząc, że te chciały go zamknąć na klucz z lekarzem, bo West sam nie chciał sobie pomóc.

Jak widać, Kanye zaczyna momentami obracać się plecami nawet do tych, którzy najwierniej stoją w jego obronie. To tylko potwierdza fakt, że w jego głowie po prostu nie dzieje się dobrze, a przecież kampania prezydencka dopiero się zaczęła. Kontrowersji, oskarżeń i zarzutów będzie więc znacznie więcej. Skoro ledwie ich próbka spowodowała u Kanye takie wahania nastrojów i ataki paniki, to kolejne mogą pozostawić na jego psychice już porządną bruzdę. Przegranie wyborów prezydenckich będzie więc mniejszą porażką od kompletnej utraty zdrowia psychicznego, które z kolei może doprowadzić Westa do stanów, które będą dla niego niezwykle niebezpieczne. Stołek głowy państwa po prostu nie jest tego wart.

fot. kadr z klipu „Kanye West – Follow God”, YouTube.com/KanyeWest

Zostaw komentarz