Streetwear

Air Jordan 1 – buty przeciwko dyskryminacji

Łukasz Orawiec -
Streetwear - - Dodane przez Łukasz Orawiec

Air Jordan 1 – buty przeciwko dyskryminacji

Luty to czas Black History Month, czyli wydarzeń upamiętniających zasługi Afroamerykanów na rzecz walki o równość. Z tej okazji, na sklepowych półkach pojawi się specjalne wydanie Air Jordan 1.

Cholewka nowej wersji “jedynek” została wykonana z nubuku i skóry. Na pięcie umieszczono napisy ,,Equality”, zaś język i wkładki zdobi logo koszykarza Carmelo Anthony’ego. Były zawodnik Houston Rockets słynie z działalności charytatywnej, organizowanej w ramach fundacji nazwanej jego imieniem. Od 2006 roku tworzy Carmelo Anthony Youth Department Center, zajmujące się zbiórką funduszy na edukację dla ponad 35 tysięcy dzieci w Baltimore.

Historia Black History Month, nazywanego w Polsce Miesiącem Historii Czarnych lub Miesiącem Historii Afroamerykanów, sięga 1969 roku. Stowarzyszenie Black United Students wyszło wtedy z inicjatywą zwrócenia uwagi na afrykańską kulturę i walkę z rasizmem.

Pierwsze obchody odbyły się rok później i trwały cały miesiąc. Dziś Black History Month obchodzone jest w lutym na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady oraz w październiku w Wielkiej Brytanii.

Dedykowane powyższemu wydarzeniu Air Jordan 1 Mid “Equality” pojawią się na oficjalnej stronie Nike 15 lutego w cenie (najprawdopodobniej) 110 dolarów.

fot. SNEAKER BAR DETROIT

Fot. Sneaker Bar Detroit

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Missy Elliott: pierwsza raperka w elitarnym gronie

To zdecydowanie fenomenalna wiadomość dla środowiska hip-hopowego, a zwłaszcza jego kobiecej części. Ta często jest pomijana w rozmaitych rankingach – zwłaszcza w Polsce.

Missy Elliott, bo o niej mowa, pochwaliła się dobrą nowiną na Twitterze. Raperka nie tylko jest pierwszą tekściarką z hip-hopową proweniencją w historii Salonu Sławy Autorów Piosenek, ale także trzecią osobą z tego środowiska w ogóle! Pierwszy był Jay Z, który dołączył do znamienitego grona w 2017 roku, drugi – Jermaine Dupri. Znalazł się tam w roku ubiegłym.

Songwriters Hall of Fame zrzesza autorów, których teksty przyczyniły się do spopularyzowania i sukcesu utworów, w których zostały wykorzystane. W gronie mistrzów znajdują się giganci: Eric Clapton, Phil Collins, Bob Dylan czy John Lennon. Choć królestwo hip-hopu słowem stoi, to osoby z tej branży przez wiele lat były w elitarnym zestawieniu pomijane.

Pamiętajmy, że w Stanach na porządku dziennym jest, że raperzy piszą teksty dla wokalistów, więc cieszy, że ich wkład – powoli, bo powoli – ale zostaje doceniany. Missy Elliott pisała m. in. dla Beyoncé czy dla Whitney Houston.

W Polsce taka praktyka nie jest jeszcze zbyt powszechna, ale to raczej kwestia czasu, a będzie. Eldo pisał już przecież dla Moniki Brodki, Mes dla Korteza, a Ras dla Julii Wieniawy. Jeśli pamiętacie taką wokalistkę jak Flow, to ona też ma na swoim koncie tekst dla kogoś innego. Napisała hit Skubasowi.

Wróćmy jednak do bohaterki artykułu – Missy Elliott. Ostatni raz słyszeliśmy ją stosunkowo dawno, bo… w 2015 roku przy okazji singla “WTF (Where They From)” nagranego z Pharrellem Williamsem.

fot. kadr z klipu powyżej, youtube.com/Missy Elliott

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Raperzy wielkiego ekranu

Przypadek Safula zachęca do poszukania podobnych historii w hip-hopowej branży. W USA raperzy-aktorzy to norma, w Polsce wciąż są to sporadyczne przypadki. Przyjrzyjmy się bliżej tym, którzy przed kamerą stoją częściej niż na planach klipów.

Marky Mark

Mark Wahlberg zawiesił mikrofon na kołku dawno temu, ale jednak był raperem, więc oddajmy cesarzowi, co cesarskie. Od 1993 roku wystąpił w ponad czterdziestu produkcjach filmowych i dwukrotnie był nominowany do Oscara. Mark grał również w filmie “Złoto pustyni” z drugim zawodnikiem z naszego zestawienia.

Ice Cube

Kostka Lodu wystąpił w ponad trzydziestu filmach, był producentem wykonawczym sześciu, dwa reżyserował, a do trzech pisał scenariusz. Daaamn, nieźle “jak na rapera”, co? Aż dziwne, że w pewnym kultowym numerze nie nawinął: If I make a movie/ain’t nothin’ to it, gangsta rap made me do it. Głównie jest kojarzony z kultowym w niektórych kręgach filmem “Friday”.

LL Cool J

Ladies Love Cool James wystąpił w niemal trzydziestu filmach i w dziesięciu serialach (najdłużej gościł w “Agentach NCIS”, a serial doczekał się nawet spin-offu z Cool Jamesem w jednej z głównych ról). Grał m. in. u boku Morgana Freemana, Kevina Spacey’ego i Justina Timberlake’a w filmie “Edison”, a także… pojawił się w “Aniołkach Charliego” z 2000 roku.

Common

Pan Zdrowy Rozsądek brał udział w ponad dwudziestu produkcjach i udało mu się załapać na całkiem ciekawe role. Warto wspomnieć tutaj zwłaszcza o filmach “Smokin’ Aces” (pamiętny duet z Alicią Keys, świetna chemia), “Terminator: Ocalenie” i “American Gangster” (nie był tu zresztą jedynym raperem na planie – w filmie zagrał rownież T.I.).

50 Cent

Fiddy wystąpił w ponad dwudziestu filmach (zaczął w swoim stylu, czyli od filmu o… sobie). Epizodycznie pojawiał się w serialach, a od 2013 roku jest producentem odnoszącego spore sukcesy “Power”. Dwukrotnie grał u boku Robert DeNiro (w filmie “Zawodowcy” wraz z Alem Pacino i we “Freelancers”). Funny fact – zerknijcie jak opisano postać Curtisa w filmie “Twelve“. My nie możemy się pozbierać.

Snoop Dogg

Najbardziej wyluzowany człowiek na świecie pokazał się w niemal trzydziestu filmach fabularnych, często w roli… samego siebie. Warto odnotować występ u boku Bena Stillera i Owena Wilsona w obrazie “Starsky i Hutch” (nie istnieje osoba, która lepiej nadaje się do roli alfonsa). Snoop jest też stałym “elementem” większości dokumentów o hip-hopie. Serio, trudno jest znaleźć taki, w którym go nie ma.

Queen Latifah

Last but not least – raperka, która została aktorką. (Co ciekawe, w drugą stronę też się zdarzało vide Azealia Banks czy Drake). Doda Latifah udowodniła, że królowa jest tylko jedna – na swoim koncie ma niemal pięćdziesiąt ról! Grała u boku największych. Zresztą – umówmy się – sama jest rozpoznawalną postacią w branży filmowej. Wystąpiła m. in. z Denzelem Washingtonem i Angeliną Jolie w “Kolekcjonerze kości”.

Przypadki mniejsze i większe

Tak, wiemy że 2Pac grał w filmach, ale pojawia się w kaaażdym zestawieniu. Eminema w filmie o Eminemie z muzyką Eminema też dzisiaj odpuszczamy, choć “8 mila” to dobrze zrobiony obrazek. Nadzieję z branżą filmową wiąże za to ostatni rywal Marshalla, czyli Machine Gun Kelly. Niedawno ukazał się film, w którym występuje u boku Sandry Bullock.

Na koniec przenieśmy się również na polskie podwórko. Kamil “Saful” Nożyński jest teraz na językach wszystkich.  Ale nie zapominajmy, że także przed erą Safula raperzy grywali w serialach… tyle że telewizyjnych. Wujek Samo Zło występował w “Na Wspólnej”, Vienio regularnie przewija się przez różne telenowele (ma też na koncie uroczą rolę w “Wojnie polsko-ruskiej”), Tede grał policjanta we “Wszyscy kochają Romana”, a Pezet wystąpił w “Kryminalnych”. Sobota zadebiutował w filmie “Totem”, a teraz śmiga na planie w produkcjach Patryka Vegi, gdzie dołączył do niego Bonson.

fot. youtube.com/Movieclips Trailers

Zostaw komentarz