Lifestyle

Albo kochasz, albo nienawidzisz. Czy cancel culture jest realnym zagrożeniem dla cywilizacji?

Bartłomiej Szelewa -
cancel culture
cancel culture
Lifestyle - - Dodane przez Bartłomiej Szelewa

Albo kochasz, albo nienawidzisz. Czy cancel culture jest realnym zagrożeniem dla cywilizacji?

W ostatnim czasie coraz częściej mówi się o „cancel culture” (ang. kultura unieważniania). Radykalnej i toksycznej reakcji na skrajnie odrębne, spolaryzowane opinie, wynikające z różnicy środowisk. Zaobserwować można ją również w rapie, a do tematu wrócił aktor Rowan Atkinson, którego na pewno kojarzycie jako Jasia Fasolę.

„Głównym problemem jest algorytm mediów społecznościowych decydujący o tym, jakie treści do nas docierają” – powiedział i podkreślił przy tym, że bardzo ważne jest, byśmy mieli dostęp do szerokiego spektrum poglądów.

„Zamiast tego mamy do czynienia z cyfrowym odpowiednikiem średniowiecznego motłochu przemierzającego ulice w poszukiwaniu kogoś do spalenia na stosie. Jest to więc straszne dla każdego, kto jest ofiarą takiego tłumu. I budzi moje obawy o przyszłość świata”

Prowadzi to do powstania co najmniej dwóch grup skrajnie negatywnie nastawionych do siebie. Albo jesteś z nami, albo przeciwko nam. Mając inne zdanie na jakiś temat, poglądy, opinie czy światopogląd od razu jesteśmy skreślani (unieważnieni) w oczach osób o przeciwnych poglądach. Często ten problem dotyka artystów. Cancel culture jest agresywna w stosunku do drugiej osoby, często wulgarna, toksyczna i ksenofobiczna. To skutek możliwości wynikających ze specyfiki mediów społecznościowych. Anonimowość użytkownika daje mu poczucie bezkarności i swoiste przyzwolenie na stosowanie mowy nienawiści (ang. hate speech). Ważny jest więc dostęp do szerokiego spektrum poglądów, a nie zamykanie się w aktualnie dla nas wygodnym światopoglądzie. W założeniu cancel culture osoby publiczne takie, jak celebryci czy artyści są z góry skreślani w oczach osób trzecich przez błąd popełniony w przeszłości, nie zważywszy na progres czy upływ czasu od kontrowersyjnych wydarzeń.

Środowiska fanów różnych raperów dobrze pokazują problem cancel culture. Albo kochasz, albo nienawidzisz. Jedno zachowanie twórcy może całkowicie zmienić nastawienie słuchacza w stosunku do jego sztuki. Słuchacze Kartky’ego po skandalu z przemocą wobec swojej dziewczyny podzielili się na dwie strony konfliktu: wiernych fanów usprawiedliwiających zachowanie rapera i tych, którzy to stanowczo krytykują, wylewając wiadro obelg na twórcę. Oliwy do ognia dolał Quebonafide w numerze „Matcha Latte”, odnosząc się Kartky’ego w wersach:

„Jeszcze wyhodowałem chwasty/Typ z mojej wytwórni tłukł kobiety jak ćwiartki/Palę się ze wstydu jak kalifornijskie laski/Dziś mu nie poświęcę nawet milimetra kartki”

Środowisko rapowe zatrzęsło się po użyciu N-word przez Szpaka. Ludzie podzielili się na bagatelizujących problematykę posługiwania się tym słowem i tych, których to zabolało, słusznie budząc reakcje alergiczną. Takich skrajnych zachowań w rapie było dużo więcej. Belmondo ze słynnym wolnym Kurdystanem albo Chris Brown z incydentem przemocy fizycznej wobec kobiet. We wszystkich tych przypadkach internet dzielił się na dwie frakcje, poparcia i agresji. Czy powinniśmy skreślać twórcę lub celebrytę za jeden błąd popełniony w przeszłości? W większości przypadków czas leczy rany. Przykładem jest Kartky z wciąż niesamowitymi zasięgami i bardzo pozytywnym odbiorem numerów. Za to z drugiej strony fani rapu ciągle wypominają Belmondo słowa i nagrania z przed kilku miesięcy.

Czy cancel culture będzie w przyszłości problemem naszej cywilizacji, o czym mówił Rowan Atkinson? Czy może to jednak niewinne zachowania płynące przez kable naszych monitorów?

Zostaw komentarz

Udostępnij
News,Rap
Jest gorąco! PRO8L3M I Brodka łączą siły w numerze „Żar”
PRO8L3M feat. Brodka - ŻAR (Tak To Robię)

Są artyści, którzy swoimi stylówkami i wizjami aż proszą się o to, by zestawić ich z muzykami specjalizującymi się w nieco innych gatunkach. PRO8L3M z pewnością takim duetem jest i udowadniał to już nie raz, robiąc naprawdę dobre piosenki przy współpracy wokali Majki Jeżowskiej, Artura Rojka czy Andrzeja Zauchy. Tym razem połączyli siły z Brodką.