Hip Hop,News

ASAP Rocky chciał zagrać dla kolegów ze szwedzkiego więzienia, ale nic z tego

Michał Fitz -
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

ASAP Rocky chciał zagrać dla kolegów ze szwedzkiego więzienia, ale nic z tego

Setki, jak nie tysiące, polskich fanów ASAP Rocky’ego było w zeszłym roku mocno wstrząśniętych informacją, że raper nie zagra na Openerze, gdyż nie wyjdzie do tego czasu ze szwedzkiego więzienia. Jak się później okazało, Flacko przesiedział w puszce cały miesiąc. Chyba nawiązał tam ciekawe znajomości, ponieważ wpadł na pomysł, by w tym samym więzieniu zagrać koncert.

Jakiś czas temu ogłoszono, że 11 grudnia pomimo nieszczęsnych wydarzeń z ubiegłego roku ASAP Rocky wróci do Szwecji, by wystąpić tam w wielkiej hali w Sztokholmie. Z tej okazji „TMZ” zapytało Flacko o jego motywy powrotu do kraju, w którym potraktowano go tak źle. Raper stwierdził, że robi to dla fanów i imigrantów z różnych krajów, którzy w Szwecji nie do końca traktowani są tak, jak powinni. Stwierdził również, że bardzo chciałby zagrać w więzieniu, w którym go przetrzymywano, ale nie wydaje mu się, by było to możliwe, ze względu na wysoki rygor placówki.

Media szybko podłapały jego słowa i nie musiało minąć wiele czasu, aż dowiedziano się o tym w Szwecji. Do tej pory nie wiedzieliśmy jednak, czy do występu w więzieniu faktycznie dojdzie, choć Rocky miał nawet złożyć specjalne papiery do szwedzkich służb, by oficjalnie zaproponować swój koncert. Teraz mamy już pewność, że nie dojdzie on do skutku. Jeden z przedstawicieli zakładu karnego odpowiedział szwedzkiej prasie, konkretnie „Svenska Dagbladet”, że występ Rocky’ego jest niestety wykluczony. Chodzi tu jednak wyłącznie o kwestie czysto techniczne i logistyczne. Więzienie ma nie być bowiem w stanie zorganizować tego wydarzenia tak, by było ono odpowiednio bezpieczne.

Szkoda, bo niezwykle doceniamy takie inicjatywy. Mogą one nie tylko nieco urozmaicić czas więźniom, ale być może nawet pomóc im w resocjalizacji. Rocky nie jest zresztą jedynym raperem, który chciał się tego podjąć. Podobne wydarzenia dochodziły już do skutku. Wraz ze swoim Sunday Service w więzieniach grał już przecież Kanye West. Takie akcje miały również miejsce w naszym kraju. W zakładach karnych występował chociażby Z.B.U.K.U. czy nawet WWO. Być może te wydarzenia faktycznie zmieniły czyjeś życie na lepsze.

Kalendarium Sprawy ASAP Rocky’ego:

  1. Areszt. Zakaz wizyt i telefonów. Widmo sześciu lat odsiadki i wrogi prokurator. Sytuacja A$AP Rocky’ego w pigułce
  2. Donald Trump zawalczy o uwolnienie A$AP Rocky’ego? Kim Kardashian i Kanye West prowadzą negocjacje!
  3. Przedłużono areszt A$AP Rocky’ego. Szwedzka prokuratura leci w kulki?
  4. A$AP Rocky oskarżony! Zarzut o napaść, areszt do rozprawy
  5. “Myślałem, że mnie zabiją” – poszkodowany o A$AP Rockym. Na sali sądowej doradca Trumpa
  6. A$AP ROCKY SKAZANY NA 2 LATA WIĘZIENIA W ZAWIESZENIU. “OCZYWIŚCIE, ŻE JESTEM ZAWIEDZIONY”
  7. A$AP ROCKY WYPIĄŁ SIĘ NA TRUMPA. POMOC W SZWECJI NIE POMOGŁA?
  8. PRAWNIK A$AP ROCKY’EGO POSTRZELONY W SZWECJI! KULE TRAFIŁY W GŁOWĘ I W KLATKĘ PIERSIOWĄ

fot. kadr z klipu „A$AP Rocky – Tony Tone (Official Video)”, YouTube.com/ASAPROCKYUPTOWN

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Czy mamy prawo mówić o hip-hopie? Odpowiadamy na statement Offseta

Jeśli nie jesteś częścią czarnej kultury, to nie masz prawa dyktować, co ma się dziać w świecie hip-hopu – taką opinię wyraził wczoraj na Twitterze Offset. Jak zwrócił uwagę, i co rzeczywiście powinno być powodem do dumy, zwłaszcza dla Afroamerykanów, to to, że hip-hop mimo swoich trudnych, bolesnych początków, dziś jest najbardziej popularną i wpływową kulturą na świecie. No właśnie, na świecie. Swoją drogą – pamiętacie, jak niedawno Kajetan zastanawiał się, czy my również możemy używać słowa „ni**a”?

Statement Offseta brzmi więc skrajnie i konserwatywnie, ale z drugiej strony wydaje się, że wiemy, co miał na myśli. Od razu przypominają się wypowiedzi Lorda Jamara, który przez lata przystawał przy tym, że Eminem nie powinien mieć takich samych praw, co czarnoskóra część środowiska. Warto jednak pamiętać, że sukces Marshalla mocno hip-hop spopularyzował, a gatunek ten swoje korzenie ma przecież na „nie-czarnej” Jamajce. W końcu jeden z jego prekursorów, Kool Herc, jako pierwszy zaczął toastingować, czyli niejako „wykrzykiwać” słowa pod zapętlane przez siebie nagrania reggae, podobnie jak robili to jamajscy artyści. Dopiero później muzyka ta zaczęła czerpać z funku, co wtedy również nie wszystkim się podobało. Przy tym należy dodać, że hip-hop ze złotej, najtisowej ery to także silnie związani z latynoską muzyką i kulturą, wywodzący się stamtąd na przykład Fat Joe czy Big Punisher. Albo mający żydowskie korzenie Alchemist.

I write to Alchemist ’cause others don’t inspire me/I got my people and they got my back entirely

Do Manhattanu przez Ciechanów

Myślę, że w tej dyskusji powinno się wziąć pod uwagę jeszcze przynajmniej dwie istotne kwestie. Pierwsza to ta dotycząca świadomości historycznej. Najlepiej byłoby, gdyby każdy, kto identyfikuje się ze społecznością hip-hopową, bez względu na kolor skóry i narodowość, znał jej genezę i rozumiał związane z nią zjawiska. Bo to mniej więcej tak, jak gdyby zupełnie ignorować dzieje własnego kraju – nawet jeśli nie dotyczą nas bezpośrednio, to obecna sytuacja polityczna, społeczna i kulturowa, jest jej konsekwencją.

A druga to… Chociaż hip-hop wywodzi się z Ameryki, to równolegle rozwijał się także w Europie. Jej mieszkańcy w różnych krajach mogli się na przykład poniekąd utożsamiać z gangsterskim wizerunkiem, powstałym, aby walczyć z opresjami. Ponadto już od początku lat 80. we Francji, Anglii, Niemczech czy Rosji pojawiały się pierwsze rapowe produkcje. W Polsce nieco później, bo muzyka ta była następstwem fascynacji (która pojawiła się właśnie w tym okresie) breakdancem i w ogóle samą amerykańską kulturą hip-hopową.

Kiedyś Mobb Deep i 2Pac, pierwsze Doggi od Snoopa/Dziś leci masa młodych, masa nowych, sporo słucham/Powiedz „To się wyklucza”

Dzisiaj hip-hop jest na tyle szerokim pojęciem oraz gatunkiem muzycznym (od którego pochodzi tak wiele różnych, odmiennych od siebie albo charakterystycznych dla danej społeczności stylów), że w niektórych przypadkach można byłoby zupełnie pewne nurty od niego oddzielać. Ta gatunkowa rama jest jednak często odgórnie narzucana i niezależna od tego, jaki wizerunek zamierza kreować artysta – jak choćby w przypadku działalności Bypass albo Mezo – przez sam rap, tu rozumiany jako rodzaj melorecytacji. To odebrane może zostać właśnie jako napaść na… pewne niepodważalne wartości, w momencie gdy wszelkie „odstępstwa od konwencji”, powinny być traktowane jako ich naturalna ewolucja. To samo mogłoby tyczyć się muzyki Offseta – w końcu od klasycznego, nowojorskiego brzmienia do mumble rapu również jest stosunkowo daleko.

Trochę A$AP Rocky, trochę ODB/Zwykły typek z ośki i japoński geek/Jestem typem z Polski, mam ja polski styl

Warto więc po prostu o tej historii pamiętać i czasem o niej przypominać. Nie stworzy się niczego dobrego czy przełomowego w danej dziedzinie, kiedy nie zna się jej podstawowych założeń. Nie postrzegajmy kultury hip-hopowej w sposób czarno-biały jednoznaczny, jest na to zbyt ciekawa i złożona. Śmieszne wydają się spory takie jak ten.

fot. kadr z klipu „Offset – Red Room (Official Video)”, youtube.com/Migos ATL

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Małolat konsultantem przy grze o dilerze narkotyków

Jeśli myśleliście o tym, jak to jest być dilerem narkotyków, to już w przyszłym roku będziecie mogli tego doświadczyć. I tak jak raperzy generalnie nie powinni być autorytetami i nie powinien nim być, biorąc pod uwagę jego przeszłość, również Małolat – to nie tym razem. Młodszy z braci Kaplińskich zaangażował się w nowy projekt firmy Movie Games S.A..

Projektowany przez Studio Byterunners „Drug Dealer Simulator” ma trafić na rynek już w pierwszym kwartale 2020 roku. Rozgrywka polegać będzie na przejściu drogi od osiedlowego dilera po „narkotykowego bossa”, a w międzyczasie będzie trzeba mierzyć się z konkurencją, służbami, przetwarzaniem produktów i planowaniem działań. Gra zamiast zachęcić, ma oczywiście na celu pokazać do czego taki styl życia prowadzi…

„Możliwość udzielenia konsultacji przy tworzeniu kontrowersyjnej gry Movie Games przyjąłem z entuzjazmem. (…) Jeden z solowych debiutów odsłaniał kulisy mojej osobistej historii, w której występowałem w roli narkotykowego dilera” – mówi Małolat.

Mowa tu o nagranej w duecie z Ajronem „Pogoni za lepszej jakości życiem”, z której teksty przyczyniły się do tego, że raper spędził trochę czasu w areszcie. To z kolei już inny, obszerny temat – pisaliśmy o tym na przykład przy okazji zatrzymania Kaza Bałagane. Albo TU i TU. W końcu z podobnym problemem od paru lat zmaga się także Bonus RPK.

Charakterystyką, która przyciąga widzów i graczy do produkcji „okołonarkotykowych” nie są narkotyki czy przestępczość sama w sobie, a abstrakcja i dreszczyk (…) Nieustanna presja (…) wielkie pieniądze, niebezpieczeństwo i adrenalina – tłumaczy Rafał Pęcherzewski, czyli główny projektant gry.

Cóż, jak do tej pory, jeśli chodzi o podobną fabułę, we współpracy z raperem ukazała się na przykład w 2005 gra „50 Cent: Bulletproof”, a cztery lata później jej kontynuacja – „50 Cent: Blood on the Sand”. Tylko, że wcielając się w postać Fiddy’ego należało mścić się na tych, którzy chcieli go zamordować, a na ekranie konsoli bądź komputera mogliśmy spotkać odwzorowanego choćby Dr. Dre albo Eminema. To już mniej poprawne, ale raczej warto zapoznać się z tą produkcją!

fot. kadr z klipu „Małolat/Auer „Nad Ranem” feat. Szpaku, Młody SMF”, youtube.com/Małolat

Zostaw komentarz