Hip Hop

Belmondo VS Belmondo [Raper VS Klasyk]

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Belmondo VS Belmondo [Raper VS Klasyk]

Serwus! Przed Wami piąty odcinek „Raper VS Klasyk”. Odcinek dosyć szalony, bo jego bohaterów połączyło nazwisko, które stało się pseudonimem artystycznym. W pierwszym odcinku postawiliśmy na zestawienie Wojtka „Sokoła” Sosnowskiego i Stanisława Wyspiańskiego. W drugim w koleżeńskie szranki stanęli Piotr „Ten Typ Mes” Szmidt i Charles Bukowski. W trzecim przyrównaliśmy Adama „Łonę” Zielińskiego do Wojciecha Młynarskiego. W czwartym PRO8L3M spotkał się z Arthurem Schopenhauerem. Dzisiaj, w nieco ekstrawaganckim klimacie, spotykają się Belmondo i… Belmondo. To znaczy Młody G i francuski aktor, Jean-Paul Belmondo! Dlaczego tak? Bo nie mogliśmy sobie podarować, a w miarę badania historii obu panów, znajdowaliśmy coraz więcej podobieństw.

Porównywać będziemy: Poglądy, warsztat, rewolucyjność, wpływ na branżę i… wygląd.

Dla tych, którzy preferują postawę TL;DR – prosta ściągawka w formie infografiki:

Bibliografia (nie wiemy przecież wszystkiego):

  1. Jerzy Płażewski, Historia Filmu 1895-2005, „Książka i Wiedza”, Warszawa 2005
  2. Twórczość obu Belmondów
  3. Wikipedia do spraw podstawowych
  4. Taki ciekawy artykuł – LINK

Tak kończymy piąty odcinek tej nieco zwariowanej serii. Oczywiście zachęcamy do komentowania i rzucania swoich propozycji. Kto wie, może na którąś się zdecydujemy? Belmondo i Belmondo byli ciekawym zadaniem, bo pozornie kompletnie nic ich nie łączy, a sam Młody G zajarał się brzmieniem tego słowa, bo usłyszał, jak kelner tak do kogoś woła. He he.

fot. kadr z wideo „Real Bullshit Talking – Belmondo”, youtube.com/stoprocentTV, wikimedia

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton,Hip Hop
Cringe tygodnia vol. 13: Podstawówka Malika Montany

Siemanko, sportowe świry! Spośród singli, które wyszły w minionym tygodniu, wybieramy najdziwniejszy/najbardziej facepalmowy/zasługujący na uśmiech pełen żenady. W zeszłym tygodniu zdecydowałem się poszerzyć formułę o sytuacje mające miejsce w social mediach.

A właściwie nie wybieramy, a wybieram ja – Kajetan.

Odpalamy trzynasty odcinek. Co działo się w ubiegłym tygodniu? White 2115 u Kubiego stwierdził, że można „mrużyć wzrok„, VNM mrużył już oczy w promocyjnym numerze z Małolatem, ukazało się wideo z walki wspomnianego Venoma i Wudoe (oceńcie sami, kto jest szefem – więcej o Rap Nokaut TUTAJ). Karwel połączył siły z Kozą i dostaliśmy „Dzieci Mroku„, Fazi rozjechał młodszych kolegów w kawałku „FATALITY” (warto odnotować też nawiązanie do Żabsona w zwrotce Filipka), Bonson trochę pośpiewał i wyszło to fajnie (w refrenie trochę jak Sentino), Vienio z Paprodziadem dali nam „Warstwę Plastiku” (takiego eko-protest songu jeszcze nie słyszałem).

Co wolno wojewodzie…

Należę do tych osób, które ciężko reagują na młodzież dzieci, które flexują się do kawałków, z którymi albo jeszcze w ogóle nie mogą się utożsamiać, albo gorzej – nawet ich nie rozumieją. Na dobre zaczęło się chyba od Otsochodzi i „Nie, nie”.

Trudno ocenić taką sytuację biorąc pod uwagę wszystkie aspekty (bo nie ma nic złego w pomaganiu dzieciom się wyszaleć z okazji jakichś dni szkoły czy Dnia Kobiet jak wyżej), ale dwa dyskwalifikują takie rzeczy z miejsca. Po pierwsze, jeśli takie nagranie trafia do internetu, a przecież „życzliwych” nie brakuje, to dzieciaki stają się pośmiewiskiem. Po drugie, nauczyciele chyba słyszą tekst? Czy nie słyszą? „Nie, nie” to akurat nie jest kawałek wybitnie o czymś, ale mamy tam alkohol i „robienie” dziewczyny. Zresztą… dzieci to i „Pizdę nad głową” śpiewały gremialnie na sali gimnastycznej. Ale wróćmy do „robienia”, bo dzisiaj ja właściwie o tym – a właściwie o Maliku Montanie i kawałku „Robię Yeah”.

Ponad 32 miliony wyświetleń na YouTube i ponad 6 milionów w serwisie Spotify – Malik jest Królem Streamingów. Przy takich zasięgach oczywiste jest to, że kawałek dotrze do różnego słuchacza. No i dotarł, ale w tym przypadku raczej nie ma się z czego cieszyć, a tym bardziej w taki sposób.

O co chodzi? Malik wrzucił na swój fp WIDEO, na którym dzieci z początku podstawówki raźno śpiewają refren do „Robię Yeah” i raczej nie odnoszą się do robienia lekcji. Malik skomentował to słowami:

Jakie to urocze,cieszę się ze mój wkład w edukacje młodzieży jest tak duży.Pamietajcie kochani,narkotyki są złe wiec mi oddajcie wszystkie a ja je wyćpam żeby wam nic nie groziło.Pozdrawiam Król Cyfra Pierwszy

(pisownia oryginalna)

Ja wiem, że beka i pompa, ale przyklaskiwanie takim akcjom ze strony rapera, to jest dla mnie cringe. Zwłaszcza w zestawieniu ze stories na Instagramie, na których Malik wypowiadał się dosyć racjonalnie i o systemie edukacji (przy okazji strajku nauczycieli) i o rodzinie w ogóle (często, gęsto). Mnie się to jakoś nie dodaje, Królu Cyfro Pierwszy.

fot. kadr z klipu „Malik Montana feat. K Koke – Robię Yeah (prod.by FRNKIE)”, youtube.com/#GM2LTV

Zostaw komentarz