Hip Hop,News

Conway: Eminem wie, że czarnoskórzy go nie słuchają

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Conway: Eminem wie, że czarnoskórzy go nie słuchają

Jeśli jeszcze nie wiecie, kim jest Conway, to pora nadrobić zaległości, bo obok Boogiego jest kolejnym zawodnikiem, który może przywrócić Shady Records do dawnej świetności. W połowie lipca wypuścił kawałek z gościnnym udziałem Eminema, na którym Marshall wspomina swoje przeszłe beefy i wywołuje do tablicy takie osoby jak Ja Rule, Cannibus czy Iggy Azalea. Prawdopodobnie wkrótce doczekamy się wideo do „Bang”, bo tak nazywa się wspomniany utwór.

Współpraca między Conwayem a Shady Records jest dla wielu osób w branży zaskoczeniem. Obok Westside Gunna i Benny’ego The Butchera, Conway jest jednym z najbardziej wyrazistych przedstawicieli nowej fali gangsterskiego i mrocznego rapu. Branża zauważyła trójkę już jakiś czas temu, co skończyło się tym, że Benny trafił pod skrzydła Jaya-Z, a Con i Westside zajęli się współpracą z Shady Records. Co ważne, cała trójka przy tym pozostaje niezależna i może swobodnie wypuszczać projekty na własną rękę, a wytwórnie nie będą się mieszać – to dosyć bezprecedensowe.

Pamiętacie Lorda Jamara? To ten raper, który uważa, że Eminem jest gościem w hip-hopowym domu. Nie dziwi, że on także zwrócił uwagę na współpracę raperów z nieco innych światów. Oczywiście wyraził się o wszystkim niepochlebnie, ale Conwaya pochwalił za umiejętności. Teraz DJ Vlad postanowił zapytać Cona o to, co sądzi o słowach Lorda Jamara. Właściwie o jedną konkretną wypowiedź, w której Jamar twierdzi, jakoby czarnoskórzy nie słuchali Eminema, nie bujali się do niego i nie puszczali w samochodzie. Conway odpowiedział zaskakująco racjonalnie:

Zgadzam się. Jestem z dzielni i na dzielni nikt nie słucha Eminema, nie jeździ furą i nie puszcza jego kawałków, ale jestem pewien, że Eminem to wie i nie ma z tym problemu.

Czy to zakończy tę niekończącą się debatę o tym, jaki status ma Eminem? No cóż, pewnie trzeba będzie poczekać na kolejny wyczerpujący komentarz Lorda Jamara. Czy tym razem będzie miał problem, że Eminem nie ma problemu?

fot. kadr z wideo „Conway Laughs at Lord Jamar Saying Eminem is a Guest in Hip Hop (Part 13)”, youtube.com/djvlad

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Gwiazda country dissuje Lil Nas Xa! Obrywa też Billy Ray Cyrus

Sześciokrotnie nominowany do Grammy, najseksowniejszy mężczyzna 2017 roku według magazynu People, Blake Shelton, właśnie zdissował Lil Nas Xa w swoim nowym utworze. W „Hell Ride”, bo o nim mowa, gościnnie udziela się Trace Adkins, postać również rozpoznawalna w środowisku. W nowym kawałku panowie pozwolili sobie na niewybredny kuksaniec w stronę Lil Nas Xa.

Then the girl from the small town took off the ‘Old Town,’ put on a little Hank Jr. (Thank God)

Blake opowiada, jak dziewczyna wyłącza hit Lil Nas Xa i puszcza coś od Hanka Juniora (ukłon w stronę muzyka Randalla Hanka Williamsa). Trace przytakuje koledze słowami: „Dzięki Bogu”.

W hip-hopowym środowisku coś takiego byłoby jasno zinterpretowane, jako „kawałek X jest zły, a wykonawca Y dobry”. To trochę, jakby ktoś nawinął: „Dziewczyna wyłącza Głuchą Noc i puszcza coś TDFa (Dzięki Bogu)”. Jednak w USA wszyscy mają na wszystko odpowiedź i rzecznik Blake’a Sheltona zaprzeczył, jakoby w tym tekście było cokolwiek złowrogiego. Tak wypowiedział się o tym dla Variety:

Absolutnie nie chodzi o rzucanie cienia na Lil Nas Xa. Blake mówi, że w tekście chodzi wyłącznie o to, jak ta piosenka [Old Town Road] jest popularna. To mógłby być każdy zbyt często puszczany numer, np. „Achy Breaky Heart”.

Niby ma to sens, ale przywołane „Achy Breaky Heart” to z kolei kawałek Billy’ego Raya Cyrusa, który jako pierwszy muzyk wywodzący się ze środowiska country, wsparł Lil Nas Xa i wyniósł „Old Town Road” na zupełnie nowy poziom popularności, dogrywając się do remiksu. Według rzecznika Blake’a, muzyk rozmawiał z Billym, a ten miał uznać tekst piosenki za zabawny. Jedno jest pewne – gdyby nie ten wers, nikt w naszym środowisku nie zwróciłby uwagi na Sheltona, a o to pewnie chodziło mu najbardziej. No nic, wracamy do słuchania „Hell Right”. Przeklęty refren wchodzi w głowę.

fot. kadr z klipu „Blake Shelton – I Lived It (Official Music Video)”, youtube.com/Blake Shelton

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Sunday Service znowu radzi sobie świetnie. Nawet bez Kanye!

Kanye West parę miesięcy temu ogłosił, że poważnie myśli o założeniu kościoła. W końcu w tym roku zaczął organizować niedzielne posługi, jakimi są koncerty w ramach cyklu Sunday Service. Tym razem Ye poszedł o krok dalej i… przeniósł się ze wzgórza na teren jednej ze szkół w Północnym Hollywood. Tam dołączył do lokalnego zgromadzenia, które regularnie spotyka się w gimnazjum w San Fernando Valley.

I tym razem, mimo że było to najbardziej kameralne jak do tej pory wydarzenie z cyklu, pojawiło się na nim wiele znanych osób, w tym Gwen Stefani, Blac Chyna czy Tori Kelly. W repertuarze znalazły się z kolei utwory takie jak „This Is the Day” Freda Hammonda, pochodzące z Watch the Throne „Lift Off”, „Drop It Like It’s Hot” Snoop Doga czy interpretacja „Lift Him Up” Tye’a Tribbetta, a to, że podobno przez część wydarzenia, jak podaje Daily Mail, Kanye nie był obecny, nie przeszkodziło uczestnikom w tym, aby stać i się bawić.

Wygląda fajnie! No i ciekawe, jak cykl Sunday Service muzycznie wpłynie na „Yandhi”, bo wciąż mimo niejakich zapowiedzi, nie mogliśmy się o tym przekonać. Także podobnie jak Taco siedzimy sobie z kawą i czekamy aż wyjdzie. Szperając jednak wśród wiadomości, nie sampli.

fot. kadr z klipu „Jay-Z & Kanye West – Ni**as in Paris (Explicit)”, youtube.com/Kanye West

Zostaw komentarz