Felieton,Hip Hop

Czy chillwagon w końcu wraca na dobre tory?

Jakub Purłan -
chilllwagon jumper
chilllwagon jumper
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Jakub Purłan

Czy chillwagon w końcu wraca na dobre tory?

Na początku chillwagon wzbudzał wielkie zainteresowanie słuchaczy. Pierwsze numery osiągały świetne liczby i tak było do wydania płyty. Potem hype trochę się zmniejszył, a numery „Robale” i „Huśtawka” poróżniły fanów. Jednak najnowszy „Jumper” odmienił tę sytuację i wiele osób twierdzi, że chillwagon wraca na właściwe tory. A może to też zasługa vlogów?

Wspólny wyjazd

Ostatnio popularne są wspólne wyjazdy rapowych ekip, zabranie ze sobą osób odpowiedzialnych za klipy, montaż, zdjęcia, o czym niedawno pisał więcej Michał Fitz. Czy to dobry pomysł, aby w takich warunkach powstawała muzyka? Moim zdaniem zdecydowanie tak. W takich miejscach pewnie aż kipi od zajawki. Na to samo zdecydował się Borixon i zabrał swoją ekipę do Chorwacji. Nie jest to ich pierwszy wspólny wyjazd, bo wcześniej byli również m.in. w Tajlandii. Jednak dopiero z obecnej wyprawy zaczęły pojawiać się vlogi, z których możemy wnioskować, że czeka nas dużo nowych rzeczy od chillwagonu. Pierwszym owocem jest numer „Jumper”. I właśnie za utwory w takim stylu ludzie zajarali się całą ekipą.

Główna idea, jaka przyświeca muzyce tworzonej przez skład, to zabawa. Zwykle są to numery, przy których głowa buja się sama, a czegoś takiego na polskiej scenie trochę brakowało. W trakcie vlogów przewijają się urywki nowych kawałków – po nich można wnioskować, że jest na co czekać, o ile ktoś jest sympatykiem takiej muzyki.

Nowa postać w ekipie?

Jakiś czas temu informowaliśmy, że Buszu przebywa wspólnie z chillwagonem. Wprawdzie nie ma oficjalnej informacji, że raper dołączył do ekipy, ale wszystko na to wskazuje. Pojawia się we vlogach, a na jednym z nich kręcili klip, gdzie właśnie Wrocławianin położył swoją zwrotkę. Transferów możemy się jeszcze spodziewać, bo niedawno wystartowała akcja chillwagon challenge 2 i niewykluczone, że w najbliższym czasie poznamy zwycięzcę, który dołączy do ekipy. Biorą w niej udział m.in. chłopaki z SOSO, z którymi ostatnio rozmawiała Klementyna, a do tej pory dzięki tej akcji szerszej publiczności dał się poznać Olszakumpel. Nowe twarze mogą wnieść trochę świeżości, co pozytywnie odbije się na muzyce. Osobiście jestem ciekaw, czy chillwagon zrobi jeszcze taką furorę jak przy pierwszej płycie, która pokryła się platyną. „Jumper” jest dobrym zwiastunem, a wydaję mi się, że vlogi mają pozytywny wpływ na odbiór raperów. Ukazują ich z ludzkiej strony, przez co widzowie mogą lepiej ich poznać.

fot. kadr z klipu „chillwgon – jumper”, YouTube.com/chillwagon

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,Ranking
Nie było ich w Młodych Wilkach, a i tak osiągnęli wielki sukces

Kilka dni temu pisałem o amerykańskich raperach, którzy nie znaleźli się w prestiżowym zestawieniu XXL Freshmen w żadnym roku, a mimo to osiągnęli gigantyczny sukces i dziś są gwiazdami światowego formatu. Jak się okazuje, w Polsce raperzy, którzy nigdy nie byli w Młodych Wilkach, obecnie trzęsą całą sceną.

Jasne, na przestrzeni edycji mieliśmy wielu artystów, którzy aktualnie mają już na koncie kilka, a w niektórych wypadkach nawet kilkanaście platynowych płyt. W pierwszym zestawieniu był przecież Białas, później pojawił się KęKę, a w następnych sezonach mieliśmy chociażby Bedoesa czy Tymka. Kto więc uchował się przed Młodymi Wilkami, a jego muzyczne osiągnięcia również imponują? Sami zobaczcie.

Quebonafide

No przecież. Najpopularniejszy obecnie polski raper w żadnej edycji Młodych Wilków się nie znalazł, a i tak zagwarantował sobie wielki hype. W zasadzie to dosłownie, bo choć pewne grono poznało się na jego niebagatelnych umiejętnościach już przy okazji „Eklektyki” i „Płyty Roku”, to dopiero singiel „Hype” dotarł do szerszej publiczności i w większości ją sobie zaskarbił. Później Que już tylko ją poszerzał robiąc kolejne hity i łamiąc stereotypy. „Mnie żaden z labeli nie wyniósł”, tak samo jak Młode Wilki.

Taco Hemingway

No przecież. Drugi najpopularniejszy obecnie raper w Polsce i dobry przyjaciel tego pierwszego również nie zawdzięcza swojej popularności dodatkowym akcjom. „Trójkąt Warszawski” poprawiony kilka miesięcy później „Umową o dzieło” – to jego recepta na sukces. Fifi dotatkowo owiał się jeszcze sporą dozą tajemniczości, co tylko przyciągało fanów, bo ci siłą rzeczy musieli być przekonani tylko przez jego muzykę. Ta przekonywała, choć na początku była naprawdę prosta. Bit i tekst wystarczyły, ale dlatego, że absolutnie nie były byle jakie.

Szpaku

Można śmiało rzec, że Szpaku miał start jak z bajki i nie będzie w tym ani odrobiny kłamstewka, bo to właśnie „Bajka” zagwarantowała mu wielką popularność. Sporo osób się zachwyciło, znalazło się też oczywiście grono, które pogroziło palcem z powodu łączenia ulicznej nawijki z modulowanym wtyczkami głosem, ale sprawdzali wszyscy, bo w tamtym momencie raper z Morąga był czymś niezwykle świeżym. Młode Wilki do sukcesu nie były wręcz potrzebne, wystarczył ciekawy patent oparty na autentyczności i gotowe.

Malik Montana

Nie oszukujmy się, nikt nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie Malika w Młodych Wilkach. Uliczny biznesmen i człowiek który „zna ludzi”, po prostu nie pasowałby do grupy ambitnych chłopaków z trzepaka. Wyglądałby raczej jak szef ich wytwórni. Taka postawa, okraszona konsekwentną, ciężką pracą i absolutnie bezprecedensową liryką zapewniła mu szybki wjazd na szczyt polskiego rapu, który w tym momencie już mu nawet nie wystarcza, bo zabiera się za podbój Europy.

fot. kadr z klipu „Quebonafide – Hype (prod. Chris Carson)”, YouTube.com/QueQuality

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Kilka rapowych numerów, które są o czymś więcej niż o samochodach

W ostatnim czasie wyszło trochę utworów, które po tytule dają się rozgryźć. Wiadomo, że zawarte są w nich nawiązania do motoryzacji, ale czy głównym tematem tych kawałków są poszczególne auta?

Wiatr – „Testarossa”

Były reprezentant SB Maffiji zaprosił na feat dwóch młodych i wschodzących twórców – be visa oraz Sobela, by wspólnie ponawijać o kultowym już modelu Ferrari Testarossa.

Wygląd Ferrari. Model Testarossa
Źródło: wikipedia.org

W tym utworze panowie rapują o szybkim i wygodnym życiu, co możemy porównać do jazdy w tym pięknym samochodzie. Wprawdzie model ten ma już swoje lata, ale Ferrari to Ferrari i jakie by nie było, z pewnością jest wygodne. W refrenie Wiatr nawija o tym, że mają pełen bak, rozpędzą furę, rozbiją bank, i że przed nimi jest wiele tras. Można to interpretować w ten sposób, że pełen bak to wena, której im nie brakuje, fura to kariera, która cały czas się rozpędza, rozbity bank to profity, które przyniesie dotarcie na szczyt, a wiele tras może sugerować wiele tras koncertowych. Poza tym numer ma charakter imprezowy i całkiem nieźle buja!

White 2115 – „Porsche”

White lada moment wypuści swoją kolejną solową płytę. Na niej między innymi znajdziemy utwór „Porshe”, który jako singiel otrzymaliśmy w ostatnich dniach. Numer Łajciora już nie jest imprezowy, a za to bardziej ma charakter lovesonga. White nawija o tym, że nie jest jak wszyscy, że dziewczyny kochają blizny i „tych złych” oraz ewidentnie zaprasza płeć piękną (a raczej tę konkretną dziewczynę) na przejażdżkę jego Porsche.

Kizo – „Lambo”

Kawałek ten jest juz dość długo na polskim YouTubie. Kizo z gościnnym udziałem Zethy nawija o tym, jak to się już utarło, że kiedyś nie miał, a teraz ma. Przekaz konkretniej jest o tym, że po ciężkiej drodze na szczyt, drodze, na której nie zabrakło problemów, mimo tego, że nikt nie wierzył, udało się osiągnąć cel. Panowie też zapewniają swoich bliskich, że nie muszą się o nich już martwić, ponieważ świetnie sobie radzą i nie zamierzają osiąść na laurach, tylko dalej piąć się na szczeblach kariery.

Zeamsone – „Lambo”

Młody Wilk z 6. edycji trzy lata temu nagrał numer o tym samym tytule co Kizo. Autor rozlicza się w nim z sytuacjami z przeszłości, które nie do końca należą do tych, które chętnie się wspomina. Utwór opowiada też historię pewnej relacji damsko-męskiej, która jak można się domyślić, nie skończyła się najlepiej. Numer mówi też o tym, że osoby, by popisać się przed innymi i poczuć się lepiej, oszukują, pożyczając drogie rzeczy i udając przed innymi kogoś innego, niż są.

fot. genius.com

Zostaw komentarz