Hip Hop,News

Czy „Rewolucja Romantyczna” Bedoesa naprawdę będzie rewolucją?

Michał Fitz -
Bedoes & Lanek - Rewolucja Romantyczna
Bedoes & Lanek - Rewolucja Romantyczna
Hip Hop,News - - Dodane przez Michał Fitz

Czy „Rewolucja Romantyczna” Bedoesa naprawdę będzie rewolucją?

„Opowieści z Doliny Smoków” bardzo wysoko postawiły poprzeczkę pod względem promocji, sprzedaży i popularności. Właśnie dlatego można było się spodziewać, że przy okazji wydania nowej płyty Bedoes i Lanek również przygotują coś ekstra. Faktycznie, pierwszy singiel był promowany specjalną stroną internetową z tajemniczymi hasłami i odliczaniem, a klip do niej stworzono z niemałym rozmachem.

Mówi Borys z Bydgoszczy

Pod tym względem „Rewolucja Romantyczna” na pewno robi spore wrażenie, ale jak jest z samym kawałkiem? Bedoes nie zdecydował się na hit, a emocjonalny numer z solidnym przekazem. Nie chciał wpaść fanom w ucho, a po prostu chwycić ich za serce. Mocne, szczere linijki o wsparciu dla osób LGBT, jak i te antysystemowe, połączone z fajnymi, życiowymi punchline’ami („Nam imponuje to, jak się prowadzisz, a nie wozisz”) na pewno taki efekt uzyskały i mnóstwo osób kupiło ten utwór już dzięki nim. Niestety, jest też spora część, którą mogły odrzucić często pojawiające się w ostatniej twórczości Bediego zwyczajnie prostackie wersy pokroju: „Ogarnij swoją p*zdę, ty pier*olona p*zdo” lub „my wrogom podrywamy mamy”. Taki kontrast i jeszcze kilka, kompletnie losowo rzuconych linijek sprawiają, że w tekście jest po prostu liryczny chaos, który niestety działa na niekorzyść całego kawałka. Wydaje się, że Borys mógł niektóre zdania przemyśleć lepiej lub z nich zrezygnować, przez co numer byłby spójniejszy.

1998 vol.2

Nie porównując tego kawałka z niczym, śmiało mogę więc stwierdzić, że jest to niezły numer, a gdyby nie zamieszanie w linijkach i kilka głupkowatych tekstów wypadłby dużo lepiej. Problem w tym, że trudno nie patrzeć na tę piosenkę przez żaden pryzmat, tym bardziej, że jest w zasadzie kopią „1998” sprzed roku. Wówczas Bedoes rozpoczął promocję swojego albumu właśnie tym singlem i zachwycił wszystkich emocjonalnością i klimatyczną kompozycją, która jeszcze bardziej zwracała uwagę na treść. Liczyłem, że skoro w tym roku ma być rewolucja, to Bedi wykombinuje coś nowego, a przecież wiemy dobrze, że do eksperymentów i to kończących się dobrymi efektami, jest zdolny. Niestety, „Rewolucja Romantyczna” jest zrobiona analogicznie do „1998”, przez co też traci na mocy. Wydźwięk numeru jest bardzo podobny, a niektóre wersy w zasadzie bliźniacze. Też pojawiają się linijki o stronach politycznych, szacunku dla gejów (tylko gejów) i nawet wątek zmarłego kolegi. Podobny jest również bit, bo tym razem Lanek również postawił na klimatyczny, budujący emocje, ale jednocześnie bardzo minimalistyczny i pozwalający Borkowi na dowolne flow podkład. Podczas pierwszego odsłuchu tej piosenki miałem porządne deja vu. Szkoda, że panowie zdecydowali się na powielenie patentu, który poradził sobie tak dobrze rok temu. Stać ich było na coś bardziej innowacyjnego, a wciąż dobrego, z porządnym przekazem.

Pomimo mieszanych uczuć wzbudzonych przez „Rewolucję Romantyczną”, wciąż z ciekawością czekam na cały krążek, by sprawdzić, czy Bedi faktycznie zdecydował się na bycie rewolucjonistą, o czym nawija w singlu i w związku z tym również muzycznie poeksperymentował, czy po prostu całkowicie przejedzie na zeszłorocznym patencie, który odniósł sukces. Oby nie, bo potencjał obaj panowie mają za duży, by z niego nie korzystać.

fot. kadr z klipu „Bedoes & Lanek – Rewolucja Romantyczna”, YouTube.com/SBM Label

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
„Stamina” na pewno nie jest na wyczerpaniu! Nowy singiel od Gedza
gedz

„Panamera” to trzeci utwór promujący najnowszy album Gedza, „Stamina”, którego premiera będzie już 20 listopada. Czy to najlepszy singiel dotychczas?

Po kawałkach „Wenflon” z Paluchem i „Ying Yang” z Taco, przyszedł czas na solowy numer. „Panamera” różni się od poprzednich przede wszystkim energią i klimatem, ale nie zmienia się jedno – jakość. Gedz to raper, który każdy swój utwór ma dopracowany w każdym detalu. Często to on jest prekursorem różnych nowych trendów w polskim hip-hopie. Jako jeden z pierwszych w końcu zaczął bawić się autotune’m. W aspektach technicznych trudno do czegokolwiek się przyczepić w twórczości Kuby. Ostatnio JNR w rozmowie z Winim stwierdził, że Gedz to absolutna topka w naszym kraju, a jego numery są dopieszczone w każdym celu. I trudno się z tym nie zgodzić. Jedyne, czego brakuje Kubie to należytego hype’u.

Świeżość i różnorodność to według mnie najodpowiedniejsze słowa, aby opisać dotychczasowe single. Jeśli chodzi o „Panamerę”, Gedz nie leci na jednym patencie przez cały numer. Jest ich tam tyle, co czasem na całych płytach niektórych raperów. Słychać, że raper z Malborka lubi bawić się muzyką, a co najważniejsze – potrafi to robić. Choć wyszły dopiero trzy single, jestem pewien, że na tym albumie nie będzie żadnej monotonii. Na „Staminie” znajdzie się 10 numerów i jest to druga płyta z trylogii, którą zapoczątkowała „Bohema”. Poprzedni krążek przyjął się naprawdę dobrze i miał kilka hitów jak „Bali”, „Kosmita” czy „Otchłań”. Czy na zbliżającej się płycie również, z któryś numerów osiągnie taki status? Tego dopiero się przekonamy, ale potencjał z pewnością jest.

fot. facebook.com/Gedziulaaa

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Ogrody będą siedzieć na kolędzie! Pierwszy singiel Kukona z „Ogrody Mixtape 2” już jest!
Domówa

2020 to zdecydowanie najlepszy rok dla Kukona. 2019 zakończył przecież „Ogrodami”, pół roku później wydał świetną „Aferę” z Magierą, po drodze mieliśmy jeszcze pamiętnik z czasów kwarantanny, „Kraków, Marzec 2020”, a już za miesiąc otrzymamy drugą część kultowego, zeszłorocznego mixtape’u.

Pierwszy singiel miał najpierw nazywać się, jak zapowiedział w październiku raper, „Domówka na Ogrodach”. Ostatecznie jednak otrzymaliśmy nawiązującą swoim tytułem do promującej mixtape z 2019 „Miniówy”, „Domówę”. Nowy kawałek również utrzymany jest w klasycznym, bujającym stylu, co zeszłoroczny projekt, ale w nieco wolniejszym tempie, niż słynny singiel. Kukon po raz kolejny serwuje nam także parę gier słownych, a w kawałku towarzyszy mu Lex Clockwork, którego pamiętać możecie choćby z „Afery”.

Mówi, że jest Ania, ale ja już Anie znałem, a nie, a nie, a nie/A nie mówiłem, że tak będzie? A ja wiedziałem, że tak będzie/Ogrody siedzą na kolędzie (…) pod klatką suka, wyją syreny, pyszczą syrenki, wódeczka

Wykorzystanie sprawdzonych patentów w tym przypadku jest jednak usprawiedliwione. Kukon celowo powraca do swoich korzeni, czyli osiedla, z którego pochodzi. Jednak jak ostatecznie poradzą sobie „Ogrody 2”, przekonamy się w święta. Być może jak Nas, do którego w recenzji „Afery” porównywał rapera Michał, nagra „Stillmatica”.

fot. kadr z klipu „DOMÓWA”, YouTube.com/OGRODY

Zostaw komentarz