Felieton,Hip Hop

Dlaczego nie ma już akcji takich jak Stoprocent Pompuj Rap?

Jakub Purłan -
Pompuj rap
Pompuj rap
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Jakub Purłan

Dlaczego nie ma już akcji takich jak Stoprocent Pompuj Rap?

Swego czasu popularne były akcje typu Pompuj Rap. Często też nawet raperzy organizowali konkurs na możliwość nagrania wspólnego numeru. Dlaczego już tego nie ma?

Łatwiejszy start?

Tak jak wszyscy w maju żyli akcją #hot16challenge2, tak kiedyś słuchacze czekali na nowe zwrotki zwłaszcza w akcji Pompuj Rap. Były też mniej popularne konkursy jak Bitwa O Wsparcie czy Lucky Dice Colt. Wszystkim przyświecał jeden cel – odkryć nowe talenty na polskiej scenie. Takie akcje miały pomóc w zdobyciu większej rozpoznawalności i ułatwić drogę w rapowej karierze. Teoretycznie, bo różnie potoczyły się losy ich zwycięzców. Nawet raperzy organizowali konkursy, w których nagrodą była m.in. możliwość nagrania kawałka z nimi. Przykładem jest Bezczel, który w 2013 roku stworzył taką akcję i dał możliwość wygranemu, aby dograł się na numer z ówczesną czołówką polskiej sceny. Laureatem został ZdunO i rzucił swoją zwrotkę w utworze „Proforma 2 RMX” obok m.in. Zeusa, Młodego M, Hukosa czy Onara. Dla młodego rapera jest to naprawdę spora szansa na zaistnienie. Wielu internautów w komentarzach uważa, że to właśnie ZdunO rzucił najlepsze linijki.

Akcja Pompuj Rap, organizowana przez Stoprocent, była chyba najpopularniejsza ze wszystkich tego typu konkursów. Zrealizowane zostały cztery edycje, a ostatnia była w 2017 roku, jednak nie odbiła się szerokim echem. Finałowy numer zwycięzców (Wudoka, Jagła, Bambo) i JWP/BC wbił jedynie 170 tysięcy wyświetleń – dość średnio jak na obecne realia. Pamiętam, że duże kontrowersje były przy okazji drugiej edycji, kiedy to wybór laureatów był dość… dziwny. Społeczność internetu była rozczarowana wynikami. Największą karierę po wygraniu Pompuj Rap zrobił Sulin. Kilka lat temu wykręcał naprawdę dobre liczby. Z pewnością wykorzystał swoją szansę, choć obecnie jest w miarę cicho na temat rapera z Żagania.

Inne realia

8-9 lat temu takie konkursy były niezwykłą szansą. Media społecznościowe były w fazie rozwoju i większe ksywki przyciągały odbiorców, a obok nich mogli pokazać się młodzi raperzy. Obecnie na scenie może zaistnieć każdy. Internet tak się rozwinął, że raperzy coraz częściej nie potrzebują wielkich ksywek na featach, aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców. Coraz mniejsze znaczenie mają też wytwórnie. Początkujący twórcy wrzucają swoje numery na różne grupki na Facebooku albo podsyłają do adminów fanpage’y rapowych, a oni dzięki swoim zasięgom są w stanie mocno pomóc. Przykładem jest Zarzycki. W sieci jest kilka jego kawałków, a numer „Numa numa jej” jest jednym z pierwszych. Przekroczył już nawet 8 milionów wyświetleń. Całkiem nieźle, co? Wystarczy, że został puszczony na kanale Kstyka, a reszta potoczyła się sama. Fakt, że jest to dobry kawałek i wpasowuje się w obecne trendy. Ale do wykręcania takich liczb i zaznaczenia obecności na scenie nie są już potrzebne żadne konkursy. Zmieniły się formy promocji, rozwinęły się social media i powstały inne możliwości, żeby zaistnieć. Rap ewoluuje wraz z internetem.

fot. kadr z filmu „Stoprocent Pompuj Rap 3 – Bilon, Wilku WDZ, Jongmen, Kieru, Manifest, Uszer zDP, Fenix, Dj ACE”, YouTube.com/StoproRap

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Jesteś fanem Maca Millera? Pomóż tworzyć upamiętniający go projekt!
Mac Miller

Ciężko uwierzyć, że od śmierci Maca Millera już za chwilę miną dwa lata. Zwłaszcza, że na początku tego roku ukazał się „Circles”, jego pierwszy pośmiertny album. Teraz jego zespół pracuje nad kolejnym projektem, w którym również fani mogą wziąć udział!

Raper zostawił po sobie naprawdę wiele. W końcu dużo czasu spędzał w studiu, o czym opowiadała ostatnio Ariana Grande, a w planie miał wypuszczenie trylogii płyt, z której „Circles” stanowiłby drugą, śpiewaną, część. Pierwszą był oczywiście „Swimming”, na którym Malcolm połączył rap z soulowymi kompozycjami.

Teraz zespół Maca Millera oraz Warner ujawnili, że pracują nad materiałem, który ma upamiętnić nieżyjącego rapera. Projekt nie ma jeszcze tytułu, a twórcy postanowili podzielić się z fanami linkiem, pod którym po rejestracji, mogą podzielić się swoimi historiami, przemyśleniami i pomysłami, które będą mogły zostać wykorzystane w projekcie.

„Zespół Maca Millera pracuje nad nienazwanym projektem, który ma uczcić Malcolma i jego muzykę. Jego twórczość poruszyła tak wiele żyć na tak wiele sposobów” – czytamy w oświadczeniu.

Zainteresowani mogą więc dołączyć, wchodząc na project.macmillerwebsite.com. Więcej szczegółów nie jest jeszcze znanych i – jak się domyślamy – w dużej mierze będą one zależeć od propozycji zainteresowanych. Nie wiadomo także, czego dokładnie mamy się spodziewać. Dość prawdopodobny wydaje się na przykład dokument, w którym poznalibyśmy także historie fanów Maca…

fot. kadr z klipu „Mac Miller – Don’t Mind If I Do”, YouTube.com/Mac Miller

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
„Dumna mama, dumny tata”, a fani zachwyceni. Oki promuje nowy mixtape singlem z Gedzem!
OKI feat. GEDZ - SIRI (prod.Magiera)

Oki wbił się na salony singlem „Whoop”, w którym pokazał swoje charakterystyczne stilo. Jego wyjątkowość podbił jeszcze debiutanckim LP „47Playground”. Najnowszy projekt promuje nie mniej stylowym kawałkiem pt. „Siri”, na którym udzielił się jeszcze Gedz.

Oki wypłynął na szersze wody, dzięki temu, że koncepcja jego muzyki była dosyć odmienna od tego, co prezentowała reszta sceny, a przy tym sama twórczość była po prostu jakościowa. Niesłychanie szybka nawijka, momentami połamane wręcz flow i sporo krzyków to charakterystyczne elementy, które sprawiły, że Okiego da się poznać nawet w przypadku, gdyby jego głos został zmodulowany. Raper z Lubina dobrze wie, że to jego najmocniejsze strony. Jeśli więc chce umocnić swoją pozycję w rapgrze, a wypadałoby to zrobić, jeśli jest się reprezentantem wchodzącego do branży z buta labelu 2020, to musi te elementy podkreślać i uwypuklać. Na „Siri” robi dokładnie to.

Pisałem i spalił mnie ogień

Wiadomo, w numerze największe wrażenie robi sposób, w jaki raper dostarcza słuchaczom wersy, ale ich treść też nie powinna przejść koło nich obojętnie. Młody zawodnik rzuca bowiem ciekawymi spostrzeżeniami jak chociażby tym, którym zaczyna piosenkę: „Branża mnie brzydzi/Raperzy, z których największa polewa są ku*wa najbardziej prawdziwi”. Może kiedyś się przekonamy, kogo Oskar miał na myśli. Artysta sam też nawija o tym, co jest w jego muzyce najważniejsze, niejako potwierdzając to, o czym pisałem ciut wyżej: „Ona dobrze wie, że w ch*ju mam szybką nawijkę/Nie ścigam się, chodzi o styl”.

Elo Buenos Dias

Nie możemy też w tym wszystkim zapominać o Gedzu, który potrafi odnaleźć się w podobnych klimatach co Oki. Dostajemy od niego przecież bardzo ciekawą, momentami szalenie nawiniętą gościnkę, w której też nie brakuje bystrych wersów, jak chociażby: „Miałeś nosa #Voldemort” czy na przykład: „Łapię sumy za wąsy, ale nie chodzi o jointy”. Nic więc dziwnego, że fani od razu zachwycili się tym numerem, co można chociażby zauważyć w sekcji komentarzy na popularnej i pod względem rapowym mocno opiniotwórczej grupie Sajko. Zresztą te z serwisu YouTube, umieszczane bezpośrednio pod kawałkiem są dla artysty jeszcze bardziej pochlebne. Zupełnie słusznie.

fot. kadr z klipu „OKI feat. GEDZ – SIRI (prod.Magiera)”, YouTube.com/2020

Zostaw komentarz