Lifestyle

FAME MMA – maszyna do sławy i pieniędzy?

Mikołaj Michalak -
FAME MMA- pieniądze i sława
FAME MMA- pieniądze i sława
Lifestyle - - Dodane przez Mikołaj Michalak

FAME MMA – maszyna do sławy i pieniędzy?

Federacji FAME MMA z pewnością nie trzeba nikomu przedstawiać. Od ponad dwóch lat podbija ona polski internet i z każdą galą osiąga kolejne rekordy popularności. Włodarze organizacji pozyskują coraz to bardziej interesujące postacie o wielkiej sławie i zasięgach. Jednak do walk w oktagonie stają również osoby, o których mało kto słyszał. To właśnie one wychodzą z klatki wygrane, niezależnie od wyniku. Dlaczego tak się dzieje?

Do tej pory mamy za sobą osiem wydarzeń zorganizowanych przez FAME MMA. Póki co, można powiedzieć jedno: walki są dla wszystkich. Analizując dotychczasowe pojedynki, nietrudno zauważyć, że biorą w nich udział zupełnie różni uczestnicy. Mieliśmy bowiem raperów, youtuberów, influencerów, celebrytów czy osoby ze świata mediów. Wielu z nich pojawiło się na liście, mimo swojej złej reputacji co wywołało niemało kontrowersji. Niezależnie jednak od ilości pomyj wylewanych na federację, cały projekt wciąż cieszy się ogromną popularnością, a chętnych do podjęcia walki przybywa.

Jak FAME MMA osiągnęło taki sukces?

Naturalnie nie ma prostej i krótkiej odpowiedzi na to pytanie. Czynników składających się na sukces federacji jest bardzo wiele. Można natomiast wskazać klika najbardziej kluczowych elementów pozwalających na zebranie takiej publiczności. Przede wszystkim pozyskanie gwiazd. Oczywistym jest, że każdy z uczestników wnosi część swoich fanów do tego wydarzenia. Widzowie mogą zakupić dostęp do transmisji przez link swojego idola, co daje im możliwość okazania dodatkowego wsparcia oraz ,,zacieśnienia relacji”. Taki zabieg na start daje federacji publiczność. Uczestników jest średnio około 20. Niech każdy przyciągnie kilkanaście tysięcy widzów. Robi wrażenie, prawda? Dodatkowo wiele walk jest podsycane konfliktem pomiędzy zawodnikami, co sprawia, że zainteresowanie wydarzeniem wrasta wraz z zyskami. Całość pod doświadczonym okiem włodarzy przekuwa się w sukces, który mało kto mógł sobie kilka lat temu wyobrazić.

Mimo wyżej wymienionych czynników, nie wolno zapomnieć, że federacja musi również coś zaoferować od siebie. W wielu przypadkach są to pieniądze, jednak nie ma nic cenniejszego niż wypromowanie swojego wizerunku na dużą skalę. Nie jest tajemnicą, że sława równa się zyskom i to nie jednorazowym, a długoterminowym. Wystąpienie na gali sprawia, że media społecznościowe uczestników zaliczają ogromny wzrost. Podczas prezentacji wystarczy dodać trochę kontrowersji i… sukces gwarantowany. Mamy takie gwiazdy, jak Marta Linkiewicz, Marcin Najman, Zusje, Mortalcio czy nawet sam Popek. Pomimo tego, że znajdują się oni na różnych etapach swojej kariery, wszyscy odnotowali przyrosty obserwujących i rozpoznawalności. A skoro sam CR7 jest w stanie zarobić więcej na Instagramie niż w klubie, to dlaczego nie powtórzyć jego sukcesu na mniejszą skalę i nie wykorzystać narzędzia, jakim jest FAME MMA?

Niestety jesteśmy świadkami czasów, w których profesjonalizm ustępuje sławie i pieniądzom. Oczywistym jest, że youtuber zajmujący się prankami nie będzie w stanie zawalczyć na profesjonalnym poziomie. Jednak zasięgi, jakie jest w stanie zagwarantować całej gali znacznie przewyższają tę niedogodność. Cieszy natomiast, że na FAME MMA pojawia się coraz więcej starć na naprawdę satysfakcjonującym poziomie. Wszyscy walczący wykazują się ogromnym zapałem, co tylko dobrze wróży gali nr 9, która jest przed nami.

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
KęKę przedstawia „Siarę” i żegna się z Radomiem
kadr z klipu "KęKę - Na pewno gość Kasia Grzesiek prod. 2K", youtube.com/Takie Rzeczy Label

Raperzy piszą pod wpływem różnych bodźców, którymi często bywają używki, uczucia czy po prostu pieniądze. Powtarzającą się inspiracją dla wszystkich nawijaczy jest też miasto, w którym żyją, a w niektórych przypadkach ta relacja zawiązała się już tak ciasno, że nie sposób pomyśleć o danym artyście, nie kojarząc go od razu z jego małą ojczyzną. Do tego grona z pewnością można zaliczyć KęKę, który o swoim Radomiu nawija przecież bardzo często, a na nowym projekcie skupi się na tym jeszcze bardziej.

Rap
W sylwestra pożegnaliśmy MF Dooma. Dlaczego raper stał się legendą?

2020 nie mógł zakończyć się dobrze. W sylwestra dowiedzieliśmy się, że Daniel Dumile, szerzej znany jako MF DOOM, zmarł 31 października w wieku 49 lat. O tragicznym wydarzeniu poinformowała żona rapera. Kim właściwie był zamaskowany artysta?