Hip Hop,News

Future rapuje po niemiecku o tureckim napoju i kiełbasach?

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Future rapuje po niemiecku o tureckim napoju i kiełbasach?

Czekacie na nowe kawałki Future’a? Kilka dni temu na jego profilu na Spotify pojawił się niemieckojęzyczny numer, w którym raper nawija o… Ayranie, czyli tureckim napoju na bazie jogurtu, oraz o tureckich kiełbasach sucuk. Fani szybko zorientowali się, że coś jest nie tak i zaczęli zastanawiać się, czy konto amerykańskiego Future’a nie zostało zhakowane

Jak się okazało, utwór “Ausländer 2” należy do 15-letniego niemieckiego YouTubera i został nagrany jedynie w celach komediowych.

Jak potwierdził w wywiadzie dla Vice Germany, Yunus Emre Nalci, bo tak naprawdę nazywa się nastoletni YouTuber, konta rapera nie zhakował i była to zwyczajnie pomyłka ze strony serwisu.

Nagle dostałem wiele wiadomości na Instagramie od przyjaciół i nieznajomych ze zrzutami z ekranu profilu Future’a na Spotify. Jestem zadowolony, że zwrócono uwagę, ale nie był to hack.

Jeśli myślicie, że to niemożliwe – cóż, Spotify miało już problemy z katalogowaniem nowości, a to przekładało się na niewypłacanie artystom należności. Szerzej ten temat poruszyliśmy w jednym z odcinków Encyklopedii Popkultury:

Jednak jeśli naprawdę spodziewaliście się po tym artykule czegoś nowego od Future’a, na pocieszenie dorzucamy jeszcze ciepły teledysk do “Please Tell Me” z wydanej w czerwcu epki “Save Me”. Po angielsku!

fot. kadr z klipu “Future – Please Tell Me”, youtube.com/Future

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Kobik: Kaz Bałagane odmówił udziału w Młodych Wilkach, ja podobnie

Młode Wilki Popkillera jeszcze do niedawna były najpotężniejszym narzędziem promocji wypływających na szersze wody raperów. Każdy chciał w nich być, choć obecnie sytuacja wygląda kompletnie inaczej. Internet dał artystom takie możliwości, że nie muszą już dołączać do tej akcji, by usłyszał o nich cały kraj. W przeciągu kilkunastu ostatnich miesięcy wspominał o tym chociażby Kabe czy VBS, a ostatnio podopieczni Aviego – Gruppo Tredici. Jak się okazuje, Kobik i Kaz Bałagane odmówili udziału w Młodych Wilkach, zanim jeszcze to było “modne”.

Krakowski raper wspomniał o tej sprawie przy okazji rozmowy z Marcinem Flintem. Prowadzący zapytał rapera, czy oprócz kilku dużych wytwórni, które się po niego swego czasu zgłaszały, dzwonił też Mateusz Natali w kwestii Młodych Wilków. Chodziło o edycję z 2017 roku, w której wystąpili m.in. Reto i Bedoes. Kobik przyznał, że tak, ale odmówił, ponieważ miał świadomość, że nie odnalazłby się w tym formacie. Zaznaczył też, że źle by się z tym czuł, bo już wcześniej nawijał w swoich kawałkach, że raczej by tam nie pasował. Zdradził również, że “w tej samej edycji odmówił Kaz Bałagane”. Kobik dodał, że “ma z Kazem wiele wspólnego i po prostu kompletnie nie widzi się w roli Młodego Wilka”. Nas to akurat wcale nie dziwi, bo w końcu Kaz nawijał, że “nie jest młodym wilkiem, tylko królem stada”, o czym wspomniał w kawałku pt. “Do następnego”.

To z resztą nie jedyna ciekawostka, którą dzieli się w tej rozmowie Kobik. Panowie poruszyli nieco oklepany już temat zamkniętych, trueschoolowych głów. Krakowski artysta, by zaznaczyć jak bezsensowne jest myślenie w ten sposób, przytoczył wywiad Reda z Guru. Ten drugi, jako w zasadzie jeszcze wtedy żywa legenda hip-hopu, według dinozaurów powinien przedstawiać typowo trueschoolowe wartości. Tymczasem siedział w kapeluszu Gucci i opowiadał o tym, że podoba mu się płyta Juvenile’a, rapera, który wówczas absolutnie nie był zaliczany do kanonu tego gatunku. Kobik zaznacza, że gdyby “dinozaury, które tak strasznie na to srają”, widziały ten wywiad, to zrobiłoby im się głupio.

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spróbowali dotrzeć do wywiadu, o którym wspomina Kobik. Choć nie udało nam się znaleźć wideo, to na portalu hip-hop.pl natknęliśmy się na zdjęcie z rozmowy, na którym faktycznie widać opisaną sytuację. Był to wywiad dla MTV Squad z Guru i Krumbsnatcha – koniec 2001 roku.

źródło: hip-hop.pl

fot. kadr z klipu “Jak każdy | Kobik | Official Video”, YouTube/BORCREWOFFICIAL

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Jay-Z ma w rękach najdroższy czas antenowy roku!

Jay-Z, choć rapuje coraz mniej, kompletnie nie daje o sobie zapomnieć. Nie tak dawno temu osiągnął status miliardera jako pierwszy przedstawiciel kultury hip-hop. Potem wyszło na jaw, że planuje wyprodukować dla Netflixa film kryminalny. To jednak nie koniec jego ruchów w świecie biznesu, ponieważ według “New York Times” jego firma, Roc Nation, właśnie weszła we współpracę z NFL.

Przedsiębiorstwo ma być od teraz odpowiedzialne za zarządzanie wydarzeniami muzycznymi spod egidy NFL, włączywszy w to show w przerwie Super Bowl, czyli finału rozgrywek tejże ligi. Warto dodać, że jest to jedno z najchętniej oglądanych wydarzeń na świecie każdego roku, w związku z czym generuje ogromne pieniądze. Za możliwość wyemitowania zwykłego spotu reklamowego, które często są przygotowywane specjalnie na tę okazję, korporacje płacą grube miliony. Podobne pieniądze mogą inkasować artyści występujący w trakcie wyżej wymienionego show. Poza tym, mogą też w trakcie występu przemycić dowolne hasła, slogany i wartości, bo w końcu patrzy na nich cały świat.

Jay-Z będzie miał więc sporo do powiedzenia przy okazji nie tylko doboru artystów, ale też wyglądu całego przedstawienia. To bez wątpienia potężne narzędzie nie tylko do robienia pieniędzy, ale również do komunikacji ze światem lub nawet manipulacji, choć o to ostatnie Jay’a raczej nie będziemy posądzać, nawet jeśli, jak sądzą niektórzy, faktycznie jest Reptilianinem.

Nie bez kozery nawiązywałem do możliwości przekazywania pewnych wartości. Współpraca Roc Nation z NFL ma również bowiem podłoże społeczne. Jay będzie miał też wpływ na akcję Inspire Change, która jest charytatywną inicjatywą ligi, mającą na celu wyrównanie szans i zniesienie różnic zarówno wśród samych zawodników, jak i fanów. Wychodzi więc na to, że raper nie tylko zarobi mnóstwo pieniędzy, ale też pomoże wielu osobom, a póki te dwie rzeczy idą w parze, jego prężna działalność biznesowa nikomu nie powinna przeszkadzać.

fot. kadr z filmu “Jay-Z and Dean Baquet, in Conversation”, YouTube.com/TheNewYorkTimes

Zostaw komentarz