Felieton,Hip Hop

Jak wyglądają początki zawodnika MMA? Guzior opowiada o nich w „Ōmori Ōmori” – Przeinterpretacja #9

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Jak wyglądają początki zawodnika MMA? Guzior opowiada o nich w „Ōmori Ōmori” – Przeinterpretacja #9

Nie ma co się oszukiwać, wszyscy czekamy na nową płytę Guziora tak bardzo, jak on sam czeka na walkę Khabiba z Fergusonem, o której zresztą nawijał w swoim #hot16challenge2. No właśnie, à propos tego wersu – wiedzieliście, że Guzior jest taki fanem MMA? Nie? To pewnie też nie zdawaliście sobie sprawy, że jeden z hitów umieszczonych na jego debiutanckim albumie opowiada stricte o trudnych początkach kariery zawodnika mieszanych sztuk walki. Zresztą sami zobaczcie.

Kawałek zaczyna się od wersów: „Gdzie popełniłem błąd?/Jakbym miał głośniki wmontowane w dłonie, bo wszystko leci mi z rąk”. W tych linijkach Guzior przedstawia bolączki niedoświadczonego fightera. Sam nie wie, gdzie w trakcie walki popełnił błąd i marzy o tym, by kiedyś móc mieć głośniki w rękawicach, by lepiej słyszeć swojego trenera, którego rady mogłyby uchronić przed tymi właśnie błędami. Wtedy już nic „nie leciało by z rąk”, a trzymało się całości i planu. Dalej Guzior rapuje: „Wpadłem w zły krąg”, gdzie ma na myśli standardową wpadkę początkującego, który na jednym z pierwszych treningów myli oktagony i wchodzi nie do tego, co trzeba. Chwilę później nawija: „Leżę na dechach” – tego akurat nie trzeba tłumaczyć, gdyż podmiot liryczny zwyczajnie przyjął potężny cios, który rozłożył go na łopatki. „Nie ufam ci, jak nie spadł ci włos z czupryny” jest z kolei linijką świetnie obrazującą podejście młodego fightera, który chce swoja karierę powierzyć tylko doświadczonym trenerom, którzy wcześniej nie raz już zawalczyli, więc „spadł im włos z czupryny”.

„Leżący na deskach” zawodnik po knockoucie

A co z refrenem? Sądziliście, że to po prostu jakieś chillowe nucenie? W żadnym wypadku. Skupmy się więc na jego treści, która jest dość krótka, ale często powtarzana: „Wszystko co mamy w głowach to nanananana”. O co chodzi? To opis tego, co niedoświadczeni zawodnicy czują w trakcie walki. Słuchając wywiadów po starciach często możemy usłyszeć z ust zawodników, że przez buzującą w ich żyłach adrenalinę nawet nic nie pamiętają z walki. Refren opisuje dokładnie ten stan, kiedy fighterzy nie mają pojęcia, co się dzieje i prowadzeni instynktem oraz wyuczonymi na treningach schematami, po prostu nacierają.

Drugą zwrotkę rozpoczyna gorzki wniosek na temat wielu fighterów: „Tym co się najbardziej nie chce, to mogą najwięcej, jak już się zachce.” Przykładem takiego zawodnika jest chociażby Conor McGregor, który sam otwarcie przyznawał, że wolał wydawać pieniądze na błyskotki i auta, zamiast na treningi i odpowiednie przygotowanie. Miał potencjał, ale nie chciał lub nie potrafił go wykorzystać. Często borykają się z tym też inni zawodnicy na różnych etapach kariery. „Teraz są boxy, a nie jakieś potwory w szafach” jest z kolei linijką, która opowiada o chałupniczych metodach treningowych początkujących fighterów. W szafie nie ma ubrań czy przysłowiowych potworów, za to jest worek treningowy do ćwiczenia technik w stójce. Zaczynający swoją przygodę z MMA zapaleńcy często nie mają gdzie powiesić tego rekwizytu, więc jedynym miejscem jest poprzeczka w szafie, na której zwykle wiszą wieszaki z ubraniami. W jednym z ostatnich wersów Guzior w prostych słowach opisuje też mindset początkującego zawodnika: „Zawsze zamiast obrony atak”. To oczywiście nie jest odpowiednia taktyka, ponieważ dobry fighter umie się tak samo dobrze bronić, jak atakować i przede wszystkim wie, kiedy to robić.

P.S. Po przeczytaniu tekstu należy skonsultować się z własnym humorem i dystansem, gdyż tekst nie ma na celu zdyskredytowania niczyjej wizji lub twórczości.

fot. Instagram.com/guziormati

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Na pierwszy rzut ucha: Rasmentalism „Góra Dół Góra Dół” ft. Schafter, Pezet

Jakiś czas temu Ras napisał na Instagramie, że kiedyś zarzucano mu, że nawija jak Pezet. Był to oczywiście komplement, a teraz, kiedy nikt już tak nie mówi, na płytę musiał więc zaprosić właśnie rapera z Ursynowa. Przy okazji swoją zwrotkę dograł też Schafter, a my przyznajemy, że to gościnka, na którą chyba najbardziej czekaliśmy!

„Wszyscy jesteśmy GENIUSZAMI. Albo nikt z nas” – tak Rasmentalism zapowiadają swój pierwszy album po rozstaniu Asfaltem, a do tej pory otrzymaliśmy już pięć singli. Każdy z nich, utrzymany w podobnym stylu, ale w nieco innym klimacie jest lekką refleksją o sobie, karierze czy relacjach. I taki jest też – dwuznaczny – „Góra Dół Góra Dół”, który rozpoczyna intro: „No nie wiem, mordo, różne rzeczy o niej słyszałem”…

Wszystko dobrze, pytam, czy wszystko dobrze/Bo nie chcę tańczyć sam, los mi gra piękny slow jam (…) Wszystko dobrze, moja droga, góra dół, góra dół

W końcu w „Serio” na „Tango” Ras nawinął: „Myślałem, że tańczymy razem, ty się tylko trzęsłaś ze śmiechu” i przyznał, że teraz już pyta, jak nie wie. Schafter też woli się upewnić („Włącz kierunkowskaz, żebym wiedział, na co liczyć”) – zresztą wszystkie trzy zwrotki, każda należąca do innego rapera i położona w jego stylu, naturalnie się uzupełniają.

„Góra Dół Góra Dół” jest nieco spokojniejszy od poprzednich singli. Jeśli cała płyta jest taka jak kawałki z Białasem, Dawidem Podsiadło i Vito, Jankiem oraz Rosalie., możemy być pewni, że będzie super. A przekonamy się o tym już niedługo – „Geniusz”, którego mieliśmy dostać trzy miesiące temu, jak dowiedzieliśmy się w dniu pierwotnej premiery, ukaże się 19 czerwca.

fot. Instagram.com/rasmentalism

Zostaw komentarz

Hip Hop,News
Blackout Tuesday. Świat solidaryzuje się z Afroamerykanami

Sytuacja w Stanach Zjednoczonych wciąż się pogarsza. Po śmierci Georga Floyda, którego biały policjant podczas aresztowania dusił kolanem przez prawie 10 minut, najpierw w Minneapolis, a następnie w innych miastach, wybuchły liczne zamieszki i protesty. Do walki o koniec białej supremacji włączyli się także raperzy – nie tylko wychodząc na ulicę lub przekazując darowizny. Protest songi nagrali w tym czasie m.in. Ty Dolla $ign, YG czy Denzel Curry z Terrence’em Martinem, a do kawałka ukazało się wideo stworzone z aktualnych nagrań z USA.

Blackout Tuesday

We wtorek 2 czerwca miała miejsce akcja, której celem jest solidaryzacja z Afroamerykanami w walce o równość rasową oraz złożenie hołdu Floydowi. Jedyne posty, jakie były wrzucane do mediów społecznościowych nie tylko przez osoby publiczne, ale wszystkich użytkowników z całego świata, to czarne kwadraty podpisane #balckouttuesday. Jedyne dlatego, aby siła przekazu była większa. W akcji wzięły udział także media. Platformy streamingowe udostępniły playlisty z protest songami, a Spotify do wybranych materiałów dodał trwającą 8 minut i 46 sekund ciszę – tak długą, jak czas, przez który Derek Chauvin dusił Floyda. Z kolei portale, na przykład Genius, od publikacji treści powstrzymały się w ogóle, a HipHopDX wypuścił wyłącznie artykuły dotyczące podobnych tragedii w historii.

Jeśli chcecie włączyć się do walki o równość, przede wszystkim zachęcamy do zgłębienia tematu. Informacje czerpać można ze źródeł choćby takich jak oficjalna strona akcji. Tam również możecie podpisać petycję w sprawie zniesienia publicznego dofinansowania policji w Stanach Zjednoczonych lub wpłacić pieniądze na odpowiednie organizacje – linki do wybranych z nich znajdziecie poniżej. Przede wszystkim jednak edukujmy innych. I – co chyba na poziomie codzienności najważniejsze – zwracajmy uwagę na język.

Official George Floyd Memorial Fund
Black Visions Collective
Reclaim The Block

fot. kadr z klipu „Kendrick Lamar – Alright”, YouTube.com/Kendrick Lamar

Zostaw komentarz