Hip Hop,News

Joe Budden: Logic, jesteś jednym z najgorszych, którzy dotknęli mikrofonu

Kajetan Szewczyk -
kadr z klipu "Joyner Lucas ft. Logic - ISIS (ADHD)", youtube.com/Joyner Lucas
kadr z klipu "Joyner Lucas ft. Logic - ISIS (ADHD)", youtube.com/Joyner Lucas
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Joe Budden: Logic, jesteś jednym z najgorszych, którzy dotknęli mikrofonu

Logic jest sympatycznym gościem. Nagrywa dosyć równe albumy, członkowie Wu-Tangu śmieją się, że właściwie chętnie mieliby go w ekipie, a Eminem nie odmawia gościnnej zwrotki. Trzeba przyznać, że w ostatnich latach jego pozycja mocno się wzmocniła, a raper kompletnie nie ma na co narzekać. A nie, chwila, część odbiorców niezbyt rozumie, dlaczego Logic w każdym wywiadzie musi podkreślać, że jest „bi-rasowy”. Wszystko dlatego, że raper właściwie rzecz ujmując ma białą skórę, ale tak naprawdę jest Afroamerykaninem i mówi n-word (jego ojciec jest czarnoskóry).

Sriracha

Być może to nie wszystko, jeśli nieco skrupulatniej podejdziemy do tematu. Z pewnością jest jeszcze co najmniej jedna rzecz, która Logicowi nie do końca wychodzi, a są to występy gościnne. To zresztą było powodem, dla którego raper miał mały spór z Joynerem Lucasem (który został zażegnany, kiedy panowie spotkali się razem w kawałku „ISIS”). Powodem była – mówiąc wprost – słaba zwrotka Logica w kawałku Tech N9ne’a, na którym udzielił się również Joyner (i pozamiatał nie tylko ten numer, ale cały projekt).

Wydawałoby się, że kiedy znajdujesz się przy takich raperach, to chcesz pokazać się z jak najlepszej strony, a przynajmniej im dorównać. No, tu nie poszło do końca, choć sam raper tłumaczył to nawałem obowiązków przy okazji trasy. Jednak lekcja nie została wyciągnięta – Logic udzielił się ostatnio w numerze Frencha Montany „Twisted”. Obok na tracku mamy Juicy J’a i A$AP Rocky’ego. Towarzystwo zdecydowanie mainstreamowe, hitowe i wyświetleniogenne, ale Logic widocznie znowu miał coś lepszego do roboty niż myślenie o tym, jak będzie wyglądać jego zwrotka.

Kosa na kamień

Traf chciał, że kawałek usłyszał Joe Budden – jeden z najbardziej bezlitosnych, świadomych siebie i swojego warsztatu raperów w historii. Człowiek, który swego czasu urządził sobie małą krucjatę przeciwko Drake’owi i niestety nigdy nie doczekał się odpowiedzi. Logic być może zareaguje na słowa, które padły w podcaście Buddena:

Logic, na luzie jesteś jednym z najgorszych raperów, którzy kiedykolwiek dotknęli mikrofonu. (…) Będę z tobą szczery. Nie wiem, co mówili ci w Def Jamie, wiem, że sprzedałeś wiele płyt, wiem, że sprzedałeś trochę tras, wiem, że odnosisz sukces, ale muszę być szczery, jesteś okropny, stary

Choć sam Joe już nie rapuje, to jeśli Logic zdecyduje się skomentować to w kawałku, Budden prawdopodobnie stanie do walki. W styczniu złożył wiele mówiącą deklarację:

Raperzy! Tu dalej jest ten sam Joe! Wypuśćcie kawałki, nawińcie, co macie do nawinięcia. Jestem tutaj i żadnego z was się nie boję

Co jest w tym wszystkim być może najbardziej zabawnym smaczkiem, to fakt, że Joe przewodził kiedyś supergrupie Slaughterhouse, w której skład wchodzili on sam, Joell Ortiz, Crooked I i Royce Da 5’9”. Ten ostatni zaprosił Logica do kawałka na płytę grupy PHryme, którą współtworzy z DJem Premierem. To właśnie Royce doprowadził do pogodzenia się Logica z Joynerem Lucasem.

fot. kadr z klipu „Joyner Lucas ft. Logic – ISIS (ADHD)”, youtube.com/Joyner Lucas

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Playboi Carti: Jeśli wygram Grammy, to podziękuję swojemu dilerowi

Nie od dziś wiadomo, że narkotyki, zarówno miękkie, jak i twarde, odgrywają dużą rolę w twórczości wielu artystów. Kiedyś nie mówiło się o tym otwarcie, dziś robi się to częściej. Jak się okazuje, kompletnie nie krępuje się z tym również Playboi Carti. Raper za pomocą Instastories zwierzył się na temat swojego uzależnienia, które rozwinęło się wraz z tworzeniem nowego albumu "Whole Lotta Red"

Felieton,Hip Hop
Ewelina Lisowska jako Wiz Khalifa. Mateusz Natali wypadł lepiej

"Twoja Twarz Brzmi Znajomo" to taki program, w którym znani lub mniej znani ludzie wcielają się w zdecydowanie znanych wykonawców i trzaskają coś z ich repertuaru. Kończy się to różnie, cringe jest zwykle poza skalę, podejrzewam, że gaża również, więc to wszystko się jakoś kręci. Niestety, po drodze w polskiej edycji mieliśmy na przykład do czynienia ze zbyt czarnym Drakiem, Billie Eilish z maską ala Margaret po dziesięciu latach ćpania heroiny i innymi dziwacznymi połączeniami zawodnika z repertuarem, kostiumem i charakteryzacją.