Rap

Krakowski „Smok” promuje nowy album Kobika

Michał Fitz -
https://www.instagram.com/lastdon_kob
https://www.instagram.com/lastdon_kob
Rap - - Dodane przez Michał Fitz

Krakowski „Smok” promuje nowy album Kobika

Rok temu opublikowałem zestawienie artystów, którzy wówczas, w 2019 roku, osiągnęli niewielkie zasięgi i wyświetlenia, a śmiało zasługują na milionowe. Na tej liście znalazł się Kobik, który jest przecież raperem zarówno z mocnymi punchami, jak i ciekawym flow, a mimo to przekonuje do siebie tylko wąskie grono fanów. Czy nadchodzące wydawnictwo to zmieni?

O samym albumie nie wiemy jeszcze zbyt wiele, ale po zapowiedziach rapera możemy spodziewać się wielu inspiracji rodem z klasycznego dla południa Stanów Zjednoczonych rapu, a przede wszystkim nawiązań do rządzącej swego czasu w tamtych rejonach wytwórni No Limit. Próbkę klimatu albumu dostajemy na pierwszym singlu pt. „Smok”, na którym gościnnie udzielił się Kabe.

Kobik prawdopodobnie chciał odpalić promocję z wysokiego „C”, dlatego zadbał, by na pierwszym numerze znalazł się popularny i lubiany obecnie raper. Swój efekt to na pewno osiągnie, bo Kabe z pewnością przyciągnie na ten numer, delikatnie mówiąc, kilku swoich fanów, którzy wcześniej Kobika mogli nawet nie kojarzyć. Poza tym członek GCBW po prostu bardzo dobrze pasuje do tematyki kawałka, która kręci się wokół jarania, choć zawiera także jasny przekaz promujący świadome korzystanie z używek.

Obaj artyści rzucają w numerze kilkoma ciekawymi wersami. Kabe chociażby popisał się sprytnie skomponowanym spostrzeżeniem odnośnie obecnej formy sceny: „Wciągam te wasze linijki, nic mnie nie klepie”. Kobik zaś imponuje przemyślanym technicznie, a przy okazji zupełnie prawdziwym wersem o Krakowie: „Moje miasto to nie Wonderland, chyba, że masz mordo borderline”.

Zwrotki stoją więc na wysokim poziomie, ale niestety refren już nie zachwyca. Na tym bicie był potencjał, by zrobić naprawdę przyjemnie bujający refren, który akurat rozruszałby organizm na kanapie w trakcie palenia kolejnego lolka, ale wyszło jakoś bez polotu. Nie zmienia to jednak faktu, że ogólna ocena tego numeru może być tylko dobra. Z niecierpliwością czekam na kolejne single. Oby nawet lepsze.

fot. instagram.com/lastdon_kob

Zostaw komentarz

Udostępnij
Rap
Dlaczego Tede nie słucha polskiego rapu?

Jacek Graniecki – „anty-sneakerhead”, „niesłuchacz” polskiego rapu i niepraktykujący influencer, ale też, raper, którego właściwie nie trzeba nikomu przedstawiać. Tede udzielił ostatnio wywiadu dla „Oświeconych Hedonistów”. W rozmowie z Mishon (Aleksandrą Dąbrowską) wypowiedział się m.in. o tym, dlaczego nie słucha polskiego rapu i o tym, jak to jest wyprzedzać wszystkich o kilka lat.

Rap
Znamy już oficjalny tytuł i tracklistę nowej płyty Quebonafide!

Dopiero co informowaliśmy o tajemniczym Benz TV, na którym znalazły się krótkie, niewiele mówiące wideo. Tymczasem kanał zniknął, a zamiast niego na YouTubie pojawił się inny, 黄道. Również zamieszczone są na nim teasery, jednak większość tytułów i opisów jest w języku japońskim. Na tle widnieje natomiast napis: "Ale o tym może później".