Hip Hop,News

Lil Uzi Vert nie wychodzi ze studia. „Czuję się jak nowy artysta”

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

Lil Uzi Vert nie wychodzi ze studia. „Czuję się jak nowy artysta”

Wygląda na to, że zapowiadany od ponad roku „Eternal Atake” jest coraz bliżej. Wprawdzie Lil Uzi Vert płytę miał skończyć już w grudniu 2018, później w maju, ale… przynajmniej wiemy, że nie zakończył kariery muzycznej. Chociaż po tym, jak poprosił Grimes o wyprodukowanie jego epki, gdy ta to zrobiła, olał sprawę.

Data premiery albumu nie jest jeszcze znana. Za to na początku stycznia raper wrzucił do sieci teledysk do swojego ostatniego, opublikowanego w grudniu, kawałka, „Futsal Shuffle 2020”, który ma być singlem promującym jego nadchodzące wydawnictwo.

Wczoraj Uzi opublikował serię Tweetów, w których przyznał, że od trzech dni… nie zmieniał ubrań. A to dlatego, że przez cały ten czas zamknięty był w studiu.

No bo w końcu, nawiązując do linijek z „Threesome”, jego outfity są rewelacyjne. Raper zresztą ma się wyjątkowo dobrze – po paru godzinach ogłosił dodatkowo, że czuje się jak nowy artysta!

Jesteśmy zatem ciekawi, jak wypadnie jego nowy projekt, bo po takim czasie oczekiwania… w sumie łatwo można się rozczarować.

fot. kadr z klipu „Lil Uzi Vert – Futsal Shuffle 2020 [Official Music Video]”, YouTube.com/LIL UZI VERT

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Juice WRLD też dostanie pośmiertną płytę

8 grudnia ubiegłego roku świat obiegła bardzo smutna wiadomość. Dowiedzieliśmy się, że straciliśmy kolejnego młodego, zdolnego rapera. Inni, których zaliczyć można do tego grona, czyli chociażby Mac Miller, XXXtentacion czy Lil Peep zdążyli już zostać uhonorowani pośmiertnymi wydawnictwami, które zawierały nieopublikowane dotąd piosenki. Wiemy już, że Juice doczeka się niedługo tego samego.

Najbliższe otoczenie rapera wydało bowiem oświadczenie, w którym informuje, że jest bardzo wdzięczne za wszelkie wsparcie udzielone w tym trudnym okresie. W wiadomości zdradzono nam również, że w planach jest wydanie nieopublikowanych dotąd kawałków i nawet całych projektów, nad którymi pracował Juice. Warto przypomnieć, że na początku roku bardzo podobne oświadczenie wydali najbliżsi Maca Millera.

View this post on Instagram

#lljw🕊

A post shared by Grade A Productions (@gradea) on

Trzeba też zaznaczyć, że zapowiedziane numery nie będą pierwszymi z jego udziałem od czasu śmierci. Zwrotka Juice’a znalazła się na niedawno wydanym albumie Eminema „Music To Be Murdered By” w utworze „Godzilla” i już zdążyła wzbudzić w fanach spory sentyment.

https://www.youtube.com/watch?v=GVoEx9-aAt4

Pośmiertne płyty to bardzo trudny do ugryzienia temat. Wyżej wymieniona płyta Maca Millera pt. „Circles” już się ukazała i jak zapowiadano, została stworzona możliwie najbardziej podobnie do wizji, którą wymyślił sobie sam artysta. Podobnie dobrą produkcją okazało się też „Everybody’s Everything” Lil Peepa, za wydanie którego odpowiadała bezpośrednio mama rapera. To odzwierciedlające pomysł artysty projekty i głęboko wierzymy w to, że te, które ukażą się pod ksywką Juice’a, będą podobne. Nie chcemy bowiem, by powtórzył się przypadek z „Bad Vibes Forever” XXXtentaciona, który przepełniony był niepotrzebnymi, a momentami absurdalnymi wręcz gościnkami, na które prawdopodobnie sam artysta nigdy by się nie zdecydował. Takie płyty powinny być czystym hołdem, a nie próbą skoku na kasę, czego Juice’owi, poza wiecznym spokojem oczywiście, szczerze życzymy.

fot. kadr z klipu „Juice WRLD – Black & White”, YouTube.com/JuiceWRLD

Zostaw komentarz

News
Filantrop, osoba nieszablonowa… Paris Platynov! Skąd jego fenomen?

W zalewie „internetowych celebrytów” Paris Platynov, a właściwie Filip Kulon, to postać intrygująca. Trudno znaleźć drugą taką personę w Internecie. Jak sam o sobie mówi w humorystyczny sposób – człowiek wielu talentów, filantrop, osoba wielowymiarowa. Początkowo był kojarzony przede wszystkim w branży fitness. Gdy zaczął publikować filmiki powiązane ze swoją pasją, czyli kulturystyką, dał się dopiero poznać szerszej publice, która szybko kupiła jego poczucie humoru i podejście do życia.

Paris i hip-hop

Ale skąd jego fenomen? Raczej nie stąd, że jest bardzo podobny do Kizo. Choć część popularności mogła wyniknąć z tego faktu,a także z ich późniejszej współpracy. Utwór „Mr Gino”, na który refren dograł Paris Platynov, już ma ponad 7,5 miliona wyświetleń.

Ostatnio pojawił się w teledysku Young Igi – „THC” ft. Włodi. Dograł też zwrotkę reprezentantowi Chillwagonu – Olszy. Można rzec, że w środowisku hip-hopowym jest to osoba znana. W przeciwieństwie do innych twórców internetowych (Young Multi, Kamerzysta), którzy także postanowili tworzyć muzykę, nie spadła na niego fala hejtu. Może dlatego, że już zdążył przyzwyczaić do rapowych wyskoków swoim freestylem podczas streamów czy też na instastory.

Co go wyróżnia?

To co przyciąga widzów do niego to prawdopodobnie błyskotliwość. Paris komentuje rzeczywistość we własnym niekonwencjonalnym stylu. Nie bez powodu był zapraszany do loży szyderców podczas drugiej i trzeciej edycji FAME MMA. Internet wręcz domagał się, aby na następnych galach znów pojawił się duet Paris Platynov & Xayoo i żeby w swoim stylu komentowali to co się dzieje na takim wydarzeniu. Cięte riposty, ostre punche rodem z WBW można uznać za jego znak rozpoznawczy.

Duży dystans do siebie, poczucie humoru, pomysłowość to tylko kilka z cech wyróżniających jego osobę. Streamerów w Polsce jest wielu, ale nikt nie robi transmisji na żywo tak jak Paris. Słynny klub w Fifie FC Ulani to już klasyk. Stream jako parkingowy, zabawne freestyle, niecodzienne dyskusje to tylko kilka przykładów. Tego jest mnóstwo, a i końca pomysłów Filipa nie widać. Oczywiście nie wszystkim spodoba się to co robi. Często można odnieść wrażenie, że Paris przekracza granice i może się to wielu odbiorcom nie podobać. Ale jest duża rzesza osób, która śledzi jego poczynania i traktuje to jako rozrywkę. Do jego streamów i publikacji na Instagramie trzeba podchodzić z dystansem. Ostatnio Wini zaprosił do wywiadu Kruszwila. Czekamy aż pojawi się wywiad z Filipem.

Zostaw komentarz