Hip Hop,News

Logic członkiem Wu-Tang Clan?

Kajetan Szewczyk -
Hip Hop,News - - Dodane przez Kajetan Szewczyk

Logic członkiem Wu-Tang Clan?

Legendarny zespół ma w tym roku powody do radości. Najpierw produkcja serialu “Wu-Tang Clan: Of Mics and Men”, potem własna ulica w Nowym Jorku (więcej TUTAJ). Nic dziwnego, że znowu buzz na Klan jest zwyżkowy. U-God, Inspectah Deck i Masta Killa udzielili wywiadu WIRED, w którym odpowiedzieli na… najbardziej palące pytania, które ludzie wpisują w wyszukiwarkę.

Jedno z nich brzmi “is logic in wu tang”. Dla starszych słuchaczy jest ono absurdalne, ale młodsi faktycznie mogą mieć podstawy do tego, by sprawdzać, do czego przynależy ich idol. Zwłaszcza po tym kawałku:

Członkowie grupy reagują na pytanie żartobliwie, ale co najważniejsze dla nas, to szczera sympatia, którą widać w ich reakcji. Z całą pewnością Logic ma “plecy” we właściwych miejscach. W końcu wypracował pozycję, w której wspierają go najwięksi – od Wu-Tangu po Eminema.

A cały odcinek WIRED z udziałem członków WTC możecie obejrzeć tutaj. Dowiecie się z niego m. in. tego, czy Wu-Tang grają gangsta rap, kto jest najlepszy w grupie i co właściwie oznacza nazwa zespołu:

fot. kadr z klipu “Logic – Take It Back”, youtube.com/Logic

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop
Ten Typ Mes VS Charles Bukowski [Raper VS Klasyk]

Serwus! Witamy Was w drugim odcinku “Raper VS Klasyk”. W pierwszym postawiliśmy na zestawienie Sokoła i Stanisława Wyspiańskiego. Dzisiaj w serdeczne szranki staną Piotr “Ten Typ Mes” Szmidt i Charles Bukowski.

Dlaczego tak? Bo ten pierwszy wielokrotnie wspominał o sympatii do twórczości tego drugiego. “Bukowski, Celine? Jestem z nimi – jestem z nimi wszystkimi” – nawijał Piotr Szmidt w kawału “Widzę szaleństwo“. Mes od zawsze szukał w życiu “mięsa” do tekstów, więc i od pochłanianej literatury miał podobne wymagania. Bukowski był świetnym wyborem.

Porównywać będziemy: Poglądy, warsztat, rewolucyjność, wpływ na branżę i… wygląd.

Dla tych, którzy preferują postawę TL;DR – prosta ściągawka w formie infografiki:

Bibliografia (nie wiemy przecież wszystkiego):

  1. Parę słów o stylówce Bukowskiego – FAJNY ARTYKUŁ
  2. Bóg i polityka według Charlesa – TUTAJ
  3. Informacje ogólne – tradycyjnie Wikipedia i w przypadku Bukowskiego – TA STRONA
  4. O krytyce Bukowskiego – POLECAMY
  5. Wiedza własna (oparta na dyskografii Tego Typa Mesa i dwóch zbiorach jego felietonów, a także twórczości Charlesa Bukowskiego – nie oszukujmy się, głównie książkach)

Na koniec, mała ciekawostka. Nie jest niczym zdrożnym pomyśleć, że nazwisko “Szmidt” brzmi jakoś z niemiecka. Fakt faktem Piotr urodził się w Warszawie. Za to nazwisko “Bukowski” brzmi bardzo polsko… a pisarz pochodzi z Niemiec (i miał na imię Heinrich Karl). Taka heca.

fot. Wikipedia/Paweł Zanio, Bukowski.net

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Cringe tygodnia vol. 10: Prawilny i seksistowski Murzyn

Siemanko, sportowe świry! Spośród singli, które wyszły w minionym tygodniu, wybieramy najdziwniejszy/najbardziej facepalmowy/zasługujący na uśmiech pełen żenady.

A właściwie nie wybieramy, a wybieram ja – Kajetan.

Dzisiaj dziesiąta odsłona tego jakże zuchwałego cyklu. Podobnie jak w poprzednim tygodniu – polski hip-hop dał radę. Mocne zaskoczenie ze strony Plusa na kanale Ciemnej Strefy, Kacper i Gibbs z kolejnym numerem (nie leży mi tekst, ale doceniam kierunek), KOZA w już ósmej gęstości (to co ten chłopak wyprawia to jest koniec świata), Pikers jak za dawnych lat, VKIE ze świetnym numerem (kibicuję!) i Kara w coraz lepszej formie (ta dziewczyna da nam jeszcze sporo dobrego).

Sztywniutko, mordeczko

Nie mam nic do ulicznego rapu. Sporo jego przedstawicieli wciska młodym słuchaczom do głowy całkiem rozsądne uwagi. Nie jestem fanem mentorstwa w rapie, ale przestrzeganie przed ćpaniem, odsiadką itd., to dobry kierunek. Urzeka mnie również bardzo wyraźne zarysowanie dobra i zła – silne, pozytywne wzorce kontra “je*anie frajerów” (czy innych psów). O tym zresztą już kilka słów napisałem – KLIKNIJ MNIE.

Niedawno pisałem też o dojrzałości – a raczej o jej braku – u raperów, kiedy przychodzi im napisać coś o relacjach z kobietami. Rzuciła cię dziewczyna? Świetnie! Pojedź jej i całej płci, że to szmaty. Tak mniej więcej się to zazwyczaj odbywa w tym radosnym raperskim etosie. Wychodzi na to, że wywołałem wilka z lasu, bo niejaki Murzyn gościnnie u TPSa nawija:

zawiodła cię suka?

w dupę je*ana rura


TPS feat. Murzyn, Wieszak – Jak My prod. Flame

Ktoś może powiedzieć, że to przecież kontynuacja poprzedniego wersu i chodzi o “codzienność ponurą”, ale… no błagam – wystarczy poczytać komentarze. Ten wers zebrał sporo polubień. Ten konkretny – bez kontekstu.

Swego czasu przez internet przetaczała się beka, że raperzy nie szanują kobiet, chyba że chodzi o ich matki. No i w tej sytuacji trudno mi się nie zgodzić – a zresztą, mogę tylko gorzko zapłakać, że dorośli ludzie piszą tak niedojrzałe emocjonalnie wersy. Smutne jest też to, że póki ten wers nie wjechał, to zwrotki Murzyna słuchało mi się bardzo przyjemnie – ba! jest najlepsza w całym kawałku. Szkoda.

Właściwie ciekawym zagadnieniem jest pewna zaściankowość (skansen?) ulicznego rapu w Polsce. Bity na tym samym pianinku, flow od werbla do werbla, teksty w gruncie rzeczy będące mozaiką wielu im podobnych. Wydaje się, że świat może rozwijać (lub zwijać) się w dowolnym kierunku, ale w tym gatunku zawsze odnajdziemy te same wzorce i zasady. To godne podziwu. Życzyłbym jednak przedstawicielom ulicznego nurtu trochę więcej zadumy nad rolą kobiety w ich życiu. Ich partnerkom też tego życzę.

fot. kadr z klipu “TPS feat. Murzyn, Wieszak – Jak My prod. Flame”, youtube.com/T.I.W Music

Zostaw komentarz