Felieton,Hip Hop

Ma złoty medal Ligi Mistrzów, a mógł mieć złote płyty. Co z muzycznym projektem Roberta Lewandowskiego?

Michał Fitz -
DON & RL9 - STAMINA - wywiad w studio
DON & RL9 - STAMINA - wywiad w studio
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Ma złoty medal Ligi Mistrzów, a mógł mieć złote płyty. Co z muzycznym projektem Roberta Lewandowskiego?

Wszyscy jesteśmy dumni z Roberta Lewandowskiego, bo zdominował w tym sezonie wszystkie piłkarskie rozgrywki w Europie. Rok temu próbował podobnie zrobić z rynkiem muzycznym, na który z buta wszedł razem z Donatanem. Ich wspólny materiał miał być „wielkim wybuchem” w branży, jak mówił o nim sam producent, ale póki co pogasły wszystkie iskry.

Przypomnę, że album miał nazywać się „Stamina” i zrzeszać wybitnych artystów z różnych gatunków muzycznych. Projekt był równorzędnie sygnowany ksywkami Donatana i Lewandowskiego, gdyż ten pierwszy odpowiadał za brzmienia, pełnił rolę producenta muzycznego, a ten drugi był producentem wykonawczym, co oznacza po prostu, że miał to przedsięwzięcie udźwignąć w kwestiach finansowo-organizacyjnych. Początkowy rozmach był faktycznie gigantyczny, bo zaczęło się od mocnego rapowego singla z konkretnymi artystami i kapiącego od luksusu klipu. „Mansa Musa” w wykonaniu DonGURALesko, Sitka i ReTo stała się zresztą niemałym hitem, bo ma w serwisie YouTube już 8,5 miliona wyświetleń.

Potem było już niestety gorzej. „Kły” zaśpiewane przez Cleo z gościnną zwrotką Dziadziora nie dobiły nawet do połowy osiągnięć „Mansy Musy”, choć i tak ten kawałek przyjął się przyzwoicie. Dużo mniejszym zainteresowaniem cieszył się już jednak utwór zrobiony na potrzeby tego albumu wraz z zespołem Enej, a kompletnie bokiem przeszedł gdzieś ten, na którym można usłyszeć Mesajah.

Projekt powoli schodził więc z osiągniętego na początku poziomu popularności, choć oczywiście pod względem profesjonalizmu wciąż był nienaganny. Odbiciem od tego stanu rzeczy był „Dom”, na którym udzieliła się sama Cleo i pewnie właśnie dzięki temu jej kawałek stał się radiowym, viralowym wręcz hitem. Na samym tylko serwisie YouTube ma 41 milionów odsłon. Wydawało się więc, że „Stamina” znów stanęła na nogi, przyciągnęła uwagę i faktycznie ma szanse na stanie się muzycznym bestsellerem oraz wydawniczym strzałem w dziesiątkę. No i wtedy coś… coś się popsuło.

Był to bowiem ostatni wypuszczony w ramach tego projektu kawałek do tej pory. Przez pół zeszłego roku, od lutego do lipca, single ze „Staminy” ukazywały się regularnie, projekt był nieźle promowany, a potem słuch po nim zaginął. Nie wyszły już żadne numery ani nawet zakulisowe materiały, które wcześniej pojawiały się na kanale Donatana. Szkoda byłoby porzucać projekt rozpoczęty z takim rozmachem, a biorąc pod uwagę sukces ostatniego kawałka, czyli „Domu”, rezygnacja z powodu braku zainteresowania raczej nie wchodziła w grę. Komuś musiało więc zabraknąć czasu, by pójść za ciosem lub po prostu pieniędzy. Przykro, bo choć „Stamina” zapowiadała się przede wszystkim na komercyjny sukces, to mogła być też zupełnie przyzwoita muzycznie i dostarczyć nam jeszcze jeden lub kilka rapowych kawałków w ciekawych kolaboracjach. Może po tej Lidze Mistrzów wreszcie będzie okazja ten album dokończyć.

fot. kadr z wideo „DON & RL9 – STAMINA – wywiad w studio”, YouTube.com/DON

Zostaw komentarz

Udostępnij
Felieton
Wielkie marki potrafią dobrze wydawać pieniądze. Przedstawiamy 3 aktualnie najciekawsze współprace z raperami!

Rozwój mediów zmienia nasze podejście do reklamy. Nie są one już tak spychane na margines jak kiedyś, a reklamowanie czegokolwiek przez internetowych twórców nie wiąże się już z takim niewypowiedzianym wstydem (zwłaszcza, jeżeli reklamy są dobrze zrobione). Znane marki potrafią rozsądnie wydawać pieniądze, odbiorcy rozumieją, że pieniądze są artystom potrzebne do życia, a twórcy są świadomi tego, że reklamować „trza umić”. I z tego połączenia powstają naprawdę ciekawe rzeczy!

Felieton,Hip Hop
Czy w Polsce Rap Nokaut jest potrzebny?
Rap Nokaut

Rap Nokaut to dość świeża inicjatywa, która stale się rozwija. Za granicą formuła rap battle jest już od lat rozpowszechniona. W Polsce nie było regularnie odbywających się wydarzeń tego typu. Do czasu.