Hip Hop,News

“Mężczyźni powinni móc malować paznokcie” – A$AP Rocky o modzie i nowym albumie

Klementyna Szczuka -
Hip Hop,News - - Dodane przez Klementyna Szczuka

“Mężczyźni powinni móc malować paznokcie” – A$AP Rocky o modzie i nowym albumie

A$AP Rocky po ponad miesiącu spędzonym w szwedzkim areszcie, powrócił i to z nadchodzącym nowym materiałem. Parę tygodni temu Flacko zaprezentował pierwszy singiel z zapowiadanego wydawnictwa, w którym motywem przewodnim była noszona na głowie chusta – raper po raz pierwszy pokazał się w niej w zeszłym roku, a teraz w wywiadzie dla Vogue’a, o tym wszystkim opowiedział nieco więcej.

Nowy album zatytułowany będzie “All Smiles” i to, czego na pewno będziemy mogli się po nim spodziewać, to nowe światło rzucone z perspektywy Rocky’ego na sprawę w Szwecji. Swoją drogą ciekawe, czy muzycznie raper odbije od eksperymentalnej formy, jaką ze średnim efektem końcowym wypróbował na “Testing”.

Teraz pracuję nad czymś, co jest, powiedziałbym, bardzo oczekiwane, ponieważ wielu ludzi chciałoby wiedzieć, jak czuję się w związku z całą tą sytuacją. Robienie muzyki to zabawa (…) w podobny sposób jak moda

Flacko przyznał też, że mężczyźni powinni móc malować paznokcie bez poczucia, że jest to kobiece. Sam w końcu często wykorzystuje manicure w swoich stylizacjach.

View this post on Instagram

NIGHT OUT IN DA CITY 😎🤘🏾

A post shared by PRETTY FLACKO (@asaprocky) on

Uważam, że mężczyźni powinni móc malować paznokcie w stylu nail art bez poczucia, że to kobiece.

Zapytany o to, skąd dokładnie wziął się jego pomysł na noszenie chusty, odpowiedział, że miał występ w telewizji, a ponieważ miał ranę na twarzy, to cały dzień chodził w babuszce. Skąd ona się wzięła? Na to A$AP ma już kilka historii (jak ledgerowski Joker), a ta jest jego ulubioną:

Więc klasycznie tłukłem się z moją ciocią. I ona miała te długie paznokcie. Uderzyła mnie i miałem bliznę do końca życia. Więc musiałem pożyczyć jej chustę.

Bez względu na to, która jest ta prawdziwa, jego autorska stylizacja stała się już kultowa. Flacko nie od dzisiaj inspiruje – również jeśli chodzi o modę. Na okładce mającego ukazać się już wkrótce drugiego albumu Żabsona, “Internaziomal”, polski raper pozuje w jaskrawym garniturze, ciemnych okularach i właśnie w chuście.

fot. Kevin Gonsalves @shotbykvng

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Koza: “Żabson jest wizjonerem”. Raper o koncertach i podejściu jego mamy

Zdążyliśmy się już przekonać, że Koza oprócz tego, że lubi rapować, uwielbia też mówić. Raper z Raszyna w dość krótkim czasie zdążył wyrazić dosyć intensywną niechęć do SB Maffiji czy stwierdzić, że Taco Hemingway nie ma nic do powiedzenia. Na tym jego opinie się nie kończą, ale pojawiła się pozytywna, co – w sytuacji, do której nas już przyzwyczaił – jest jednak pewnym novum. Ale od początku – w podcaście Cool Tura Koza nie tylko stwierdził, co myśli o Żabsonie, ale również opowiedział o swoich relacjach z mamą i koncertach. Nie obyło się również bez laurki (sic!) dla polskich dziennikarzy.

Sądzę, że on pójdzie bardziej w taki “ghostmane’owy” klimat, wiesz, darcie ryja, rozpi##dol, bo tego brakuje na polskiej scenie i on to czuje. Żabson jest jednak, mimo wszystko, wizjonerem.

Trudno się w tym wypadku z Kozą nie zgodzić. Ta nisza jest w Polsce rzeczywiście mało zbadana, bo na podobny zabieg czasem zdecyduje się jedynie Bedoes. Może to faktycznie klucz do zdobycia jeszcze większego fanbase’u? Oprócz tej ciekawej opinii Koza rzuca również intrygującymi anegdotkami na temat Żabsona, opowiadając o zaproszeniu do wspólnej kąpieli z nim w jacuzzi czy dziwnym telefonie od gwiazdy Chillwagonu.

Koza tym razem mówi jednak więcej o sobie, swoich działaniach, planach i relacjach. Te najciekawsze dotyczą bez wątpienia jego występów, które, według niego samego, nawet ciężko sklasyfikować w kategorii koncertów.

Na razie to jest opcja budżetowa i dlatego nie wpie###lamy się z mega hardkorowymi rzeczami. Rzuciliśmy w typa krzesłem, zrzygałem się na scenie, (…) potem kazałem jeszcze jakiemuś typowi obwiesić się papierem.

Mało tego, Kunicki, który gra koncerty wraz z Kozą, zapowiada, że to dopiero przedsmak, jednocześnie podrzucając kolejne szalone pomysły, które już zdążyli na nich zrealizować. Sam sprzedał swoje świadectwo z gimnazjum za 50 złotych (o tym Koza wspominał chociażby we Flintesencji) i przypomniał, że kiedyś nawijali na tle rozwieszonego prania. To akurat możecie zobaczyć:

Najpoważniejszym poruszonym w trakcie tej rozmowy tematem są oczywiście relacje Kozy z mamą.

Moja mama ma swoje życie i miała bardzo dużo swoich problemów. Zrobiła dla mnie od ch*ja. Ogarnęła mi edukację domową, żebym nie musiał chodzić do szkoły, w której ludzie chcieli mnie zabić. Ona jest mega fanką mojej twórczości i mega mnie wspiera w tym, co robię. Mam z nią taką “ziomkowską” relację.

Na sam koniec panowie dyskutują o promocji nadchodzącej płyty Kozy. Tu wątek szybko wchodzi w znaną nam milusińską narrację. Raper nie szczędzi słów wydając swoją stanowczą opinię na temat tego, co dzieje się teraz w dziennikarstwie.

Wydaje mi się, że media w Polsce są już totalnie upośledzone i powinniśmy wykorzystywać to, że one mają wszystkie downa, a ci redaktorzy nawet nie umieją pisać tych artykułów, tylko potrzebują tego, żeby ktoś napisał coś kontrowersyjnego w internecie. Wejdźcie sobie na mojego “peja”, przeskrolujcie do postów z 2017 i macie dosłownie clickbaitowych artykułów na następne 10 lat.

Oceniać nie mamy co, bo przecież jesteśmy częścią tych polskich mediów, więc jedynie dodamy, że konstruktywnej krytyki zawsze miło posłuchać. A kiedyś specjalnie zabawimy się w jakąś dekonstrukcję artykułu, żeby pokazać, że jednak umiemy pisać. Albo umiemy nie umieć.

fot. kadr z filmu “Koza trzecim Młodym Wilkiem Popkillera 7!”, YouTube.com/PopkillerTV

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Napisaliśmy zwrotkę Belmondo, odróżnilibyście? [Zeszyt Rymów #6]

W przeciwieństwie do innych bohaterów Zeszytu Rymów, na przykład takiego Kizo i Malika Montany, Belmondo wcale nie zarzuca nas masą nowych numerów. To akurat nie problem, ponieważ Młody G zdążył na przestrzeni lat wyprodukować tyle hitów, że nasze słuchawki i tak ledwo nadążają z odtwarzaniem ich wszystkich. Jeden z nich został nawet dla nas zarapowany pod żywe instrumenty. W dwóch językach:

Poza tym, mainstream bardzo lubi się z Belmondo i choć sam Młody G raczej nie może być do niego zaliczany, często pojawia się w nim w różnych formach. Na ostatniej ze swoich płyt Taco Hemingway follow-upował jego zwrotki, a Schafter zaprosił go na swój nadchodzący album. Skoro więc nawet sam Filip Szcześniak inspiruje się nim, przy tworzeniu zwrotek, to czemu my nie mogliśmy? Tym razem napisaliśmy więc zwrotkę Belmondo. Odróżnilibyście?

Elo! Słuchasz właśnie rapu, a nie jakieś Coldplay – Yellow
Jak dzwoni mi trapfon to przecież nie mówię heloł
Tylko pytam ile? Kończe z Tobą, wbijam czarną bilę
Ty nawet nie wiesz czy masz całe, czy połówki, prosisz o chwilę
Jak z nią kończę, to nie dzwonię po taksę, tylko daje jej bilet
Na ZTM, bo nie martwię się sukami, tylko martwię się hajsem
Bo robię pitos, ona u##bana jakby jadła serek Pilos
Młody G to oryginał, nie podrobisz tego stilo
Młody G nawywijał, wchodzę do lokalu jak Putin na Krym
W szoku są te suki, bo znowu robię dym
Grają tu jakieś gówno typu rym cym cym
więc wyp##rdalam. Biorę dupę za dupę, bo nią fajnie falowała
Ciebie ona zlała, boś jest p##da, taka prawda cała
Zajmę się nią zaraz, potem będzie do mnie wracała
Belmondziak to grotołaz i alpinista przy tym
Bo włażę jej w dziurę i z nią osiągam szczyty

fot. kadr z klipu “Kaz Bałagane ft. Belmondo – Do następnego”, YouTube.com/StepRecords

Zostaw komentarz