Felieton,Hip Hop

Na pierwszy rzut ucha: chillwagon – thailive

Michał Fitz -
Felieton,Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Na pierwszy rzut ucha: chillwagon – thailive

Nowy sezon chillwagonu budził sporo emocji. Pierwsza edycja była niewątpliwym sukcesem, choć fani zawiedli się pod koniec otrzymanym preorderem płyty. Mogłoby się wydawać, że artyści wjadą w drugi sezon z buta jakimś chwytliwym i przyjemnym bangarkiem, by znów zaskarbić sobie zaufanie słuchaczy, ale nie zdecydowali się na to, bo przecież są chillwagonem i robią, co chcą. Dostarczyli nam więc eksperymentalny track obok, którego nie sposób przejść obojętnie.

Artyści nawijają na egzotycznym, ale jednocześnie nowoczesnym, a wręcz futurystycznym bicie SecretRanka. Tajlandia musiała wpłynąć na producenta bardzo wyraźnie, że aż stworzył tak nietypowy bit. Ten z kolei wymusza na raperach, by trochę pokombinowali. Qry strzela wersami jak z karabinu, za co należą się pokłony, bo nie wszyscy potrafią zrobić to wyraźnie, zachowując takie tempo. Dużo swobodniej płynie sobie Zetha. Można wręcz odnieść wrażenie, że kielczanin tej zwrotki nie napisał, a po prostu nawinął do mikrofonu w ramach freestyle’u. Dużo kombinuje też „synek chillwagonu”, bo tak nazwał się w tym utworze Żabson. Sporo efektów nałożonych na wokal i melodyjna nawijka co prawda nie brzmią źle, ale z pewnością nie jest to najlepsza wersja Żaby, jaką mogliśmy usłyszeć. Na standardowo wysokim poziomie i chyba najbliżej swojemu stylowi nawinął Reto, którego wers o ladyboyach jest tym momentem utworu, który doprawia nam szeroki uśmiech. „Weź uważaj tylko byku na te Tajki, które nie zawsze palą, a mają przy sobie fajki” – Igor ucząc bawi, więc miejcie jego radę na uwadze, jeśli wybieracie się w tamte rejony. Nie można też oczywiście zapomnieć o Borixonie, który niczym prawdziwy „ojciec chillwagonu”, znów przejmuje refren, nawijając go w dostojnym stylu, jednocześnie zachowując w odpowiednich jego momentach swój pazur.

Słychać brak Kizo, który nie mógł wybrać się z resztą ekipy do Tajlandii, a na pewno wzbogaciłby ten utwór zarówno swoim charakterystycznym głosem, jak i zabawnym spostrzeżeniem w tekście. Może tym razem wyskoczyłby zza palmy. Nie ma jednak co czepiać się jego braku, bo chillwagon i tak wykonał ciekawą robotę, która może nie sprawi, że rozpłyniemy się w zachwytach, ale na pewno zachęci nas do bacznego śledzenia kolejnych ich poczynań ze sporym apetytem.

fot. kadr z klipu „chillwagon -thailive”, YouTube.com/chillwagon

Zostaw komentarz

Udostępnij
Ranking
4 seriale, które musisz obejrzeć, zanim dopadnie Cię koronawirus

Nasi przodkowie bili się w wielu wojnach, a tą, z którą my obecnie się borykamy, możemy zwyciężyć zwyczajnym siedzeniem w domu. Szkoda byłoby tej sytuacji nie wykorzystać, prawda? Warto więc pozostać przed komputerem lub w ciepłym łóżeczku, by tytułowy koronawirus nawet nie miał szans nas dopaść. Wiemy, że po jakimś czasie takie siedzenie może zrobić się nużące, dlatego spieszymy do Was z pomocą. Mamy 4 seriale, które nie tylko zabiją wam czas, ale także pomogą odnaleźć się w tej trudnej i niewygodnej sytuacji.

Felieton,Hip Hop,News
Czy Culture III będzie lepsze dzięki koronawirusowi?

Migos to kultowy już skład, który przystemplował swoją pozycję w światowej rapgrze albumem "Culture". Krążek zebrał świetne recenzje, ponieważ cały był bardzo solidny oraz posiadał wyróżniające się hity, jak "Bad and Boujee" czy "T-shirt". Rok później panowie próbowali pobić swój niewątpliwy sukces sequelem tego albumu, ale "Culture II" nie sprostało oczekiwaniom. Faktycznie pojawiły się na nim pojedyncze szlagiery, ale pośród 24 kawałków na tym wydawnictwie było też mnóstwo nudnych zapychaczy, które mu ujmowały. Artyści chcieli dokończyć trylogię i w tym roku wypuścić trzecią część "Culture", ale sytuacja z koronawirusem zmusiła ich do odłożenia tych planów przynajmniej do lata. Czy może mieć to pozytywny wpływ ten album?