Rap

Najbardziej żenującą promocję płyty w tym roku mamy już za sobą

Michał Fitz -
vix.n
vix.n
Rap - - Dodane przez Michał Fitz

Najbardziej żenującą promocję płyty w tym roku mamy już za sobą

W dzisiejszych czasach, kiedy nawijać może już każdy, trzeba umieć swoją twórczość dobrze wypromować. Nawet najciekawsze numery mogą nie zażreć, jeśli odpowiednio nie pchnie się ich w świat. Dlatego właśnie artyści prześcigają się w pomysłach na akcje promocyjne, by jakoś zaskarbić sobie uwagę słuchacza. Trzeba tylko zadbać o to, by taki marketing wzbudził u fana ciekawość i zainteresowanie. A nie poczucie zażenowania i zawodu, czego niestety znów w polskim hip-hopie doświadczyliśmy.

Tym razem mocno nie popisał się Vix.n i jego wytwórnia MaxFloRecords. Panowie wymyślili sobie, że nowe wydawnictwo rapera pt. „Nove Serce” będą promowali dosłownie sercem rapera. Założenie dobre, ale wykonanie już tragiczne, bo zdecydowano się przy tym na najgorszą możliwą zagrywkę, której fani nie wybaczają prędko. Najpierw zagrano na ich emocjach, a potem wyjawiono, że było to zwykłe oszustwo. Jak więc ta akcja przebiegała?

Przypadłości (o ironio!) kardiologiczne

https://www.instagram.com/p/CL_6fxXDY5n/

Zaczęło się od oficjalnego oświadczenia wytwórni, która poinformowała o złym stanie zdrowia rapera. Ten ze względu na problemy z sercem znalazł się w szpitalu. Później sam artysta wrzucał na swoje social media regularne nowiny dotyczące sytuacji. Było oczywiste, że znajduje się w placówce medycznej. Pokazywał, że jest podłączony do kroplówki i innych urządzeń, a także opowiadał o tym, jakie badania przeszedł. Na każdym z nagrań wyglądał wiarygodnie. Dawał po sobie znać, że nie czuje się dobrze, i że jego stan psychiczny w związku z tym też nie jest najlepszy. Fani słali mu życzenia powrotu do zdrowia i wspierali w trudnej chwili. Do czasu wyjawienia, o co chodzi.

Vix.n wyjawił intrygę w montażu wszystkich jego nagrań zakończonych sceną z planu zdjęciowego do okładki nowego albumu, co ostatecznie udowodniło, że mamy do czynienia z promocją płyty. Wtedy na artystę wylała się fala krytyki, w większości bardzo konstruktywnej. Słuchacze na portalach społecznościowych okazywali zażenowanie metodą promocji, a niektórzy zaznaczali nawet, że w związku z tym płyty specjalnie nie kupią, bo na raperze zwyczajnie się po tej akcji zawiedli.

Wychodzi więc na to, że Vix.n na tej promocji więcej straci, niż zyska, choć na pewno udało się osiągnąć jedno z założeń akcji, czyli rozgłos. Nie wydaje się jednak, by pozytywnie przełożyło się to na sprzedaż krążka, na co wskazują opinie fanów. Mało tego, ta akcja może też rzutować na przyszłe projekty rapera. Niektórzy już nawet do nich nie podejdą ze względu na niesmak pozostały po tej promocji.

Ah shit, here we go again

To, co w tej sytuacji zdumiewa najbardziej, to fakt, że polscy wydawcy nie nauczyli się jeszcze, że igranie z emocjami słuchaczy, a przy okazji okłamywanie ich, po prostu nie działa. Trudno bowiem przypomnieć sobie akcję prowadzoną w tym stylu, która byłaby powszechnie chwalona. Kiedy Hashashins promowali swój wspólny album dramą pomiędzy Karianem a Deysem, też spotkali się z zawodem słuchaczy. Koronnym przykładem nieudolności takich akcji jest cały marketing wokół „Klubu 27” Solara. Zainscenizował on depresję i konflikty z raperami, którzy ostatecznie się na płycie znaleźli. Pomimo tego, że ojciec SBM od tamtego czasu popełnił już mnóstwo pozytywnych projektów, jak chociażby #Hot16Challenge2, smród po tamtej promocji wciąż się za nim ciągnie. To powinno być najlepszym dowodem dla wszystkich innych wydawców i artystów, by już tego nie robić. Cóż, Vix.n będzie musiał przekonać się o tym na własnej skórze, skoro nie chciał uczyć się na cudzych błędach.

fot. kadr z filmiku „NOVE SERCE Prolog”, YouTube.com/Vixenove

Zostaw komentarz

Udostępnij
Lifestyle
Były ochroniarz Westa nagra o nim film!

Steve Stanulis, człowiek który współpracował z Westem wiele lat temu zdradził niedawno, że chce nagrać film o ich współpracy i konfliktach. Zgłosiły się do niego dwie różne wytwórnie. Formuła filmu jest już wstępnie przemyślana, a sam Stanulis dodaje, że wielu rzeczy o ich współpracy z Westem nie zdążył jeszcze publicznie opowiedzieć. Co z tego wyjdzie?

Rap
Sokół chciał zabić księdza! Super Express opisał wstrząsającą historię
Sokół Super Express

Wojtek Sokół obchodzi dziś 44. urodziny. I tak się złożyło, że jego niechlubna historia została opisana w najnowszym Super Expressie. "Tak mu się spieszyło do ożenku?"