Hip Hop

Napisaliśmy zwrotkę Young Igiego, odróżnicie? [Zeszyt Rymów #3]

Michał Fitz -
Hip Hop - - Dodane przez Michał Fitz

Napisaliśmy zwrotkę Young Igiego, odróżnicie? [Zeszyt Rymów #3]

Swój czas miał już Tymek, była również kolej Kizo. Obydwu panów wzięliśmy na tapet i, zainspirowani ich niezwykle popularną twórczością, pobawiliśmy się w ich ghostwriterów. To jednak tylko dwójka z wielu raperów, którzy zalewają nas obecnie swoimi trackami. Kolejnym dobrym przykładem takiego artysty jest chociażby Young Igi.

Pomimo ledwie 20 lat na karku gdynianin ma już na koncie dwa legalne wydawnictwa, a lada moment ujrzymy trzecie. Igi nie poprzestaje jednak na pracach solowych. Współpracuje z całą masą raperów, umiejętnie wplatając się w kawałki zarówno legend polskiego hip-hopu, jak i młodych, perspektywicznych zawodników. W końcu nagrał już nie tylko z Pokahontaz i Peją, ale też Zeamsonem czy Hodakiem.

W efekcie trudno jest znaleźć rapową niszę, w której nie spotkamy Igiego. Możecie więc przypuszczać, że przez to często gra nam na słuchawkach, a to w ostatnim czasie poprowadziło do jednego. Tak, jego zwrotkę też popełniliśmy. Odróżnilibyście?

Ona patrzy się na buty, kosztowały mnie pięć koła
Siedzę, kleję nuty, palce lepkie mam od zioła
Ty ch**ostwem znowu skuty, ja Amnesię mam od zioma
Skille wielkie jak mamuty, twoje raczej są jak komar
Yeah! Igi wam pokaże, jointy sobie smażę
Właśnie wpadł mi hajs, ciągle liczę swoją gażę
Wow! Samo mięso jak w tatarze, nawet Cię nie kojarzę
W spodniach wygląda najs, zaraz bez nich się pokaże
Tam przed studiem stoi Benz, a na reku świeci Breitling
Teraz wreszcie dobrze jest, kiedyś nie było na Nike’i
Się przyssałeś tak jak kleszcz, bo chcesz życie mieć jak z bajki
Mama jest dumna, ojciec docenia trud
Mam w sercu ogień, a na szyi lód
Że się udało to je**ny cud

fot. kadr z klipu “Young Igi “Bestia” prod. Worek”, YouTube.com/YoungIgi

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Lil Nas X wyda 25 remixów “Panini”? Ile razy można odgrzać kotlet, żeby wciąż był smaczny?

Lil Nas X to fenomen. Jak bowiem inaczej nazywać gościa, który wydaje singiel bijący rekord Despacito i Mariah Carey na liście Billboardu, zapowiada porno-parodię swojego klipu, beztrosko przyznaje się do swojej orientacji seksualnej, jednocześnie trollując wszystkich w internecie? Raper na tym jednak nie kończy, ponieważ właśnie zapowiedział kolejne przedsięwzięcie, jednocześnie wypuszczając remix swojego przeboju “Panini” z gościnnym udziałem DaBaby.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, w końcu remixy popularnych utworów się zdarzają, a już nawet sam Lil Nas X korzystał z nich przy okazji swojego pierwszego, wielkiego hitu “Old Town Road”. Sprawa zaczyna się jednak robić ciekawa, kiedy weźmiemy pod uwagę wpis artysty z Twittera, w którym zapowiada, że to pierwszy z 25 remixów tego utworu.

Czy w związku z tym naprawdę mamy się spodziewać 25 niemalże identycznych kawałków? Trudno powiedzieć. Jak napisałem wyżej, Lil Nas X jest obeznany w internecie i trollowanie nie jest mu obce. Niewykluczone, że na numerze z DaBaby się skończy, a artysta wrzucił ten post tylko po to, by zrobić wokół siebie kolejną burzę i poirytować tych, których denerwowały już remixy “Old Town Road”. No właśnie, kilka wersji tego hitu pozwala nam jednak nieco wierzyć raperowi. Biorąc pod uwagę to, jak umiejętnie wydoił swój premierowy hit do ostatniej kropelki, kompletnie nie moglibyśmy być zdziwieni, gdybyśmy faktycznie ujrzeli 25 remixów “Panini”. Tu pojawia się istotne pytanie. Ile razy można to zrobić, żeby w ogóle ktoś tego jeszcze słuchał?

“Old Town Road” pokazało nam, że cztery wersje jednego kawałka, o ile zrobione z głową, mają jeszcze szanse na sukces. Choć nawet i to stwierdzenie jest troszkę na wyrost, bo remix tego numeru wykonany przez Diplo ma na YouTube ledwie niecałe 3 miliony wyświetleń. To kilka albo kilkanaście razy mniej niż inne wersje. Gdyby Lil Nas X wypuścił jeszcze jedną przeróbkę, być może znów mieszając gatunki, spotkałby się już z wielkim fiaskiem. Właśnie dlatego nie ma szans, by wszystkie wersje “Panini” smakowały tak samo. Kolejne będą już coraz bardziej mdłe, a te ostatnie wcale się nie przyjmą publiczności. Fanów przecież można przejeść swoją twórczością, nawet jeśli są jej bardzo głodni.

fot. kadr z klipu “Lil Nas X – Panini”, YouTube.com/LilNasX

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
Pezet jak Książę Kapota? Co robi Ten Typ Mes na feacie z Paluchem?

Być może nie każdy z Was to wie, ale Tede i Ten Typ Mes nie darzyli się sympatią przez długie lata. Do kooperacji obu raperów doprowadził na początku tego roku Książę Kapota i skończył spór zwaśnionych królów (szerszy kontekst znajdziecie TUTAJ). Ciekawym faktem w tej rozgrywce jest niechęć Palucha zarówno do Tego Typa Mesa jak i TDFa. Niechęć przynajmniej kiedyś eksponowana. W kawałku “Gdybyś Zwątpił W Nas” temu pierwszemu dostaje się za kawałek “Powinnaś być ze mną”, temu drugiemu za granie policjanta w serialu “Wszyscy kochają Romana”. Minęło kilka lat i wychodzi na to, że Paluch będzie miał kawałki z obydwoma zawodnikami.

O współpracy z TDFem wspominał sam Tede. Paluch miał pojawić się już na Karmagedonie, ale panowie dogadali, że numer jednak powstanie przy innej okazji. Co do numeru z Mesem sytuacja jest bardziej złożona, bo Pezet po prostu ogłosił, że w jednym z bonusowych numerów na “Muzyce Współczesnej” obok siebie znajdą się m. in. Paluch i Ten Typ Mes.

Przed Wami tracklista mojego nowego solowego albumu „Muzyka Współczesna”. Wśród producentów oprócz niezastąpionego Auera usłyszycie: 1988, Hatti Vatti , Mentalcuta i Steeza 🎹🎹 Cuty jak zwykle i od lat Dj Panda. Znikającą w zatrważającym tempie wersje preorder możecie zamawiać na www.pezet81.pl Dzięki!! 🤜🏼🤛🏼

Pezet 发布于 2019年9月12日周四

Oczywiście obaj zawodnicy zapewne nie spotkali się w studio, ale o tym, że ich zwrotki będą położone obok siebie, raczej wiedzieli. Jeśli dostaniemy klip, to przyjdzie im również spotkać się na planie. Mnie ta sytuacja zastanawia, bo o ile – oczywiście – można zmieniać z czasem poglądy, ludzie mogą się godzić itd., to wychodzi na to, że Paluch jest bezkarny w swoich dissach, bo i tak rozchodzą się po kościach, a to jest sytuacja niebezpieczna. Pisaliśmy choćby o tym, że Palec dissuje na swoich koncertach i w wypowiedziach Reda. Sam raper i producent rzeczowo się do tego odnosi – w skrócie można powiedzieć, że jest po prostu łatwym celem, Paluch znalazł sobie chłopca do bicia, bo Red nie jest istotną postacią na scenie w tym momencie i łatwo go pozaczepiać. Zauważmy, że kiedy atakował TDFa i Mesa, sam Paluch starał się o większe credibility, więc kąsał tych wyżej. Wreszcie – wszyscy z atakowanych mają zupełnie inny target, więc – co by Paluch nie twierdził – żaden z dissów nie uszczupliłby jego fanbase’u, a jedynie wzmocniłby o antagonistów wyżej wymienionych.

Pewien problem był widoczny, kiedy zaistniała spina między Paluchem i Peją, ale sytuacja szybko została zażegnana zakulisowo i nie za bardzo można więcej o tym fakcie powiedzieć. A szkoda, bo dopiero tutaj Paluch miałby przeciwnika ze swojego podwórka (dosłownie). Do eskalacji zapewne nie doszło, bo i Peja miałby sporo do stracenia – nie ukrywajmy, że obecnie za Palcem i całym BOR Crew stoi liczniejszy rząd dusz.

Pociski wymierzone w Mesa i TDFa tyczyły się hipokryzji w obrębie etosu rapera. Radiowy, słodki numer i granie policjanta miały być synonimami “sprzedania się” i grały na opinii publicznej. Inna rzecz, że w USA takie rzeczy były na porządku dziennym lata wcześniej i street credit nikomu nie zmalał. Ale Paluch nie jest głupi i wie, że polski fan wielu rzeczy nie wie, więc wiele rzeczy można mu podsunąć na swoją modłę. O czym panowie rozmawiali i jak to załatwili – ich sprawa. Jestem jednak przekonany, że do kawałka z Fokusem nigdy nie dojdzie. Wówczas nie wierzyłbym w wartość żadnej ze scenicznych relacji Palucha.

fot. kadr z klipu “Paluch “Mój Kościół” prod. APmg (OFFICIAL VIDEO)”, youtube.com/BORCREW OFFICIAL

Zostaw komentarz