News

Narkotyki, broń i kradzież: BlocBoy JB poszukiwany przez policję

Anna Cecocho -
News - - Dodane przez Anna Cecocho

Narkotyki, broń i kradzież: BlocBoy JB poszukiwany przez policję

Ten rok zdecydowanie nie zaczął się dobrze dla społeczności hip-hopowej, jeśli oceniać go pod względem prawnym. Z wymiarem sprawiedliwości zdążyli już zadrzeć YNW Melly, 21 Savage, czy Tekashi 6ix9ine. My, obserwujący, na brak nudy nie możemy narzekać. Kolejny, który dołączył do tego klubu i któremu w związku z tym grozi więzienie, to BlocBoy JB. Policja poszukuje go za trzy zarzuty kryminalne.

Młodego rapera szuka biuro szeryfa hrabstwa Shelby w Tennessee. Wiemy niewiele, bo biuro podaje bardzo okrojone informacje. To, co dotarło do opinii publicznej, zostało podane na Twitterze, w sobotę 16 lutego, z prośbą, by każdy, kto ma informacje o miejscu pobytu Bakera, skontaktował się z organami ścigania. Jest oskarżony o posiadanie narkotyków, broni i o kradzież mienia.

BlocBoy’a JB możecie kojarzyć z jego wspólnego kawałka z Drake’em – „Look Alive”, który wyszedł w 2018 roku, a także z jego charakterystycznego tańca – „Shoot„. Raper współpracował też z… 21 Savage. Jego kariera zapowiadała się obiecująco i wspinał się na kolejne szczeble kariery muzycznej. Teraz, niestety, być może przyjdzie mu nieco zwolnić. No, chyba że znajdzie jakiś sposób, jak np. wspomniany już Tekashi.

.

Fot. BlocBoy JB Clap Out Prod By.MoeBangzOnDaBeat Official Video Shot By @zach_hurth [youtube]

Zostaw komentarz

Udostępnij
News,Streetwear
Ściąga z buciarskimi kolaboracjami Travisa Scotta

Nadchodzące Air Jordan 1 Cactusa Jacka to dziś zdecydowanie TOP 1, jeśli chodzi o gorące tematy ze świata sneakersów. Do premiery jeszcze trochę zostało – w międzyczasie sprawdźcie mały przewodnik po parach Cactusa Jacka, które już trafiły na rynek lub trafią do sprzedaży w przyszłości.

Pięć (lub więcej) minut Travisa trwa. Premiera „Astroworld”, uhonorowana pierwszym miejscem na liście Billboard Hot 100 współpraca z Drakiem na tracku „Sicko Mode”, zapełnione sale koncertowe, merch wyprzedawany w mgnieniu oka. I najważniejsze – narodziny córeczki. Przy okazji – kontrakt z Nike, produkujący jedne z najbardziej pożądanych par w świecie sneakersów. Nam pozostaje pogratulować sukcesu i śledzić dalsze losy zawodnika z Houston. No i – co oczywiste – czekać na kolejne wydania.

A tych, jak na ten moment, nie było wiele, odliczając wydania friends & family i sample, które nigdy nie trafiły (i zapewne nie trafią) do szerszego grona. Co prawda (jeszcze!) nie doczekaliśmy się tak wielu par, jak w przypadku Kanyego i Yeezy. Patrząc jednak na to, z jakim rozpędem ruszyła maszyna Nike i Travisa, śmiało prognozujemy, że to zdecydowanie będzie rok tego teamu.

Ale do rzeczy. Wszystkie dotychczasowe wydania podzieliliśmy na dwie kategorie – pary, które zdążyły trafić na rynek oraz te, które w przyszłości (według przecieków i/lub oficjalnych informacji) będziemy mieli okazję próbować kupić. No, to w drogę.

Helmut Lang Low & High Top Sneakers

Pierwsze sylwetki z dopiskiem „Travis Scott”, powstałe w 2017 roku we współpracy z kultowym australijskim Helmut Lang, jako część większej kolekcji. Nawiązanie do Travisa (a właściwie jego miejsca urodzenia) stanowiły tutaj naszywki z bykiem na językach. Obie pary (wyprodukowane oczywiście we Włoszech) stanowią dziś niezły kolekcjonerski unikat.

Air Force 1 Low „AF100”

Prawdopodobnie jedne z najlepszych Force’ów w historii, serio. Przyczepiane na rzep swooshe, pozwalające odrobinę puścić wodze fantazji, to był zdecydowanie mocny motyw. Sylwetka ta wchodziła w skład kolekcji „AF100”, zawierającej cztery pary Force’ów, zaprojektowane przez Dona C (właściciela brandu Just Don), Kareema Burke’a (założyciela Roc-A-Fella Records i dobrego ziomka Jaya-Z), Errolsona Hugha z ACRONYM i Virgila Abloha (wydanie ComplexCon exclusive, co nieco na ich temat znajdziecie pod tym linkiem). Z racji sukcesu pomysłu wymiennych swooshy, niedługo później wypuszczono (już bez kolaboracji) dwie kolejne kolorystyki AF1 z tym motywem. My zdecydowanie życzylibyśmy sobie ich trochę więcej.

Air Jordan 4 „Cactus Jack”

Czwórki, czyli najbardziej kultowy (obok AJ1) model ze stajni Jordan Brand, który w tym roku obchodzi okrągłe 30 urodziny. To akurat wydanie trafiło na Nike SNKRS w czerwcu ubiegłego roku. Warto dodać, że wydano też wersję friends & family, z logiem Nike Air zamiast Jumpmana na tyle.

Air Force 1 Low „Sail”

Znów Force’y, z tym samym motywem odpinanych łyżew, tym razem w trochę ciemniejszej, beżowej wersji. CW równie popularne, jak poprzednik. I nikogo raczej to nie dziwi.

Air Jordan 33 NRG “Army Olive”

O tej parze pisaliśmy szerzej tutaj. Narzekań odnośnie wyboru takiej, a nie innej, sylwetki do kolaboracji nie brakowało, choć oczywiście cały nakład błyskawicznie się wyprzedał. Pod względem cen na rynku wtórnym, zdecydowanie najtańsze buty od Travisa. Przy retailu, wynoszącym 200 dolarów, na StockX możecie znaleźć je w cenie 255 dolarów (ok. 980 zł).

Już wkrótce (z mniejszym, bądź większym, prawdopodobieństwem)

Air Jordan 1 ,,Mocha”

Na temat tej pary napisaliśmy już chyba wszystko. Premiera 26 kwietnia, w cenie 160 dolarów. Ta „L-ka” (oceniając szanse na wylosowanie pary na Nike SNKRS) zaboli najbardziej.

Air Jordan 1 Low

Dwie potencjalne wersje kolorystyczne. Pierwsza od góry zdaje się być niską wersją kolorystyki „Mocha”. Druga – zielona – pojawiła się na nogach Travisa podczas tegorocznego rozdania nagród Grammy. Czy wyjdą? Chcemy w to wierzyć. Choć do fanów niskiej wersji AJ1 raczej się nie zaliczamy.

Air Jordan 1 „Bred Toe”

Jedna z najbardziej kultowych kolorystyk, w potencjalnej wersji od Travisa Scotta. Ten sam motyw odwróconego swoosha, co w przypadku „Mocha”. Największą różnicą pozostają materiały, z których wykonana jest cholewka. O ile w nadchodzących Jedynkach otrzymamy połączenie skóry i nubuku, tak w tym przypadku mielibyśmy dostać już – klasycznie – wyłącznie skórę. Premiera nie jest jeszcze potwierdzona, choć trzymamy kciuki by do niej doszło. Swoją drogą, już wkrótce otrzymamy podobną kolorystykę bez kolabo, w niskim wydaniu, o czym piszemy tutaj.

Air Jordan 1 „Light Green”

I ostatnia para, na którą prawdopodobnie będziemy mieli szansę polować w tym roku. Zielona – według przecieków – skórzana wersja. I rzekomo jeszcze bardziej limitowana niż „Mocha”. Oby insiderzy mieli rację (oczywiście, co do premiery, nie limitu).

Na ten moment, to wszystko. Z chęcią, przy okazji kolejnych premier, zaktualizujemy zestawienie w przyszłości. Tymczasem sprawdźcie naszą listę najtańszych, na dziś, par z kolaboracji Nike i Off-White.

Highsnobiety, Nike/fot. .END/Nike/BSNT Store

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
„Get The Strap”: Policja z Brooklynu wydała wyrok na 50 Centa?

50 cent w przeszłości dostał już 9 kulek, a za sprawą rzekomego rozkazu, mógłby przyjąć kolejne i tym razem – nie przeżyć. O co chodzi? Ot, kolejny spokojny dzień w Nowym Jorku.

Wszystko zaczęło się w maju ubiegłego roku, kiedy policja wszczęła dochodzenie przeciwko Fiddy’emu, bo ten rzekomo groził Emmanuelowi Gonzalezowi, komendantowi Posterunku 72 w Sunset Park.

Poszło o używane przez 50 Centa hasło: „Get The Strap”. Sam 50 ustosunkował się do sprawy, publikując dowód na to, że jest to zarejestrowany trademark, a nie „mowa nienawiści”.

Innymi słowy, „Get The Strap” (czyt. „Weź Klamkę”/”Weź Broń”) nie jest już groźbą, a czymś równie nieszkodliwym, co hashtagowanie Nike’ami czy Adadisami. Fiddy od dawna szafuje tym zwrotem w niemal każdym tweecie – większa burza rozpętała się, kiedy sformułowanie pojawiło się w długiej internetowej potyczce z Floydem Mayweatherem. Fani rzeczywiście obawiali się najgorszego.

50 Cent oczywiście nie ma zamiaru nikogo zabijać (mamy taką nadzieję), a po prostu, jako wytrawny biznesmen, wtłaczał ludziom do głowy określone wyrażenie, by potem móc z niego ciągnąć korzyści. Po wielu miesiącach doczekaliśmy się tego:

Mordercza ekipa na prostym, bujającym bicie, zrobiła szum, a poparcie, które 50 udzielił Casanovie i 6ix9ine’owi pokazało, że popiera tych dwóch młodych kotów (przemilczmy udział Uncle Murdy, który bezczelnie zaiwanił flow Busta Rhymesa).

„Shoot him on sight”

O co jednak chodzi tym razem? Otóż, role rzekomo się odwróciły i to nie 50 grozi komendantowi, a komendant kazał policjantom strzelać do rapera, kiedy tylko znajdzie się w ich zasięgu wzroku. Rozkaz miał paść na zebraniu policjantów w maju ubiegłego roku. Teraz Emmanuel Gonzalez podobno próbował stwierdzić, że był to dowcip, ale o całej sprawie dowiedziała się „góra” i wszczęto dochodzenie przeciwko komendantowi. Oczywiście 50 odniósł się do sprawy:

W komentarzu do tweeta, nowojorska policja potwierdza, że wewnętrzne postępowanie trwa.

Mamy nadzieję, że to faktycznie był dowcip (choć głupi) i żaden z funkcjonariuszy nie zastosuje się do poleceń przełożonego. Fiddy’emu życzymy dużo zdrowia i dalszych sukcesów, choć ta sprawa może uzmysłowi mu, że nie wszystko jest na sprzedaż i czasami może zostać źle zrozumiany. #GetTheStrap albo, cytując klasyka: „You from the hood, I hope you (got yourself a gun)/You want beef, I hope you (got yourself a gun)”.

fot. kadr z klipu „Uncle Murda | 50 Cent | 6ix9ine | Casanova – „Get The Strap” (Official Music Video)”, youtube.com/50 Cent

Zostaw komentarz