Hip Hop,News

Nieznany numer Maca Millera trafił do sieci!

Damian Kaźmierczak -
Hip Hop,News - - Dodane przez Damian Kaźmierczak

Nieznany numer Maca Millera trafił do sieci!

Od tragicznej śmierci Mac Millera, minęło już ponad pół roku. Przypomnijmy, że 7 września 2018, raper został znaleziony martwy w swoim domu . Miller był bardzo płodnym artystą, oprócz wydawania płyty pod swoją ksywką, brał również udział w mniej popularnych, undergroundy nagraniach. Wczoraj do sieci trafił nieopublikowany wcześniej kawałek rapera pt. ”Benji The Dog”.

Utwór został nagrany prawdopodobnie w 2015 roku (choć niektóre źródła podają rok 2016), ale dopiero teraz możemy go sprawdzić w całości. Numer opowiada o uzależnieniu od narkotyków zarówno samego Maca jak i jego matki. Zważywszy na wydarzenia sprzed roku, aktualnie kawałek brzmi jeszcze bardziej przygnębiająco.

W świecie hip hopu (i nie tylko), często po śmierci artysty, wytwórnia lub najbliżsi wypuszczają albumy, które stanowią zbiór kawałków nad którymi wcześniej pracowali. W tamtym roku taki zabieg zastosowano w przypadku Lil Peepa i XXXTentaciona.   

W rapie najbardziej wyeksploatowanym przykładem takiej sytuacji jest 2Pac. Po jego śmierci wydano pięć solowych materiałów, oraz bardzo dużo komplikacji i składanek z “jego udziałem”. O ile w przypadku płyt, które były nagrywane tuż przed śmiercią artysty, ostateczna tracklista znajdujących się tam kawałków mogłaby być zgodną z wolą muzyka, tak z każdą kolejną taką produkcją, coraz bardziej wygląda to na próbę wyciśnięcia dodatkowych pieniędzy od fanów.  

Jak będzie wyglądało to w przyszłości, jeśli chodzi Maca Millera? Wydaje się, że skończy się na tylko leakach, które od do czasu będą trafiać do sieci. Czy waszym zdaniem, wypuszczanie kawałków, czy nawet całych płyt, powinno mieć miejsce po śmierci artysty?

Foto. klip “Mac Miller – Self Care”/youtube/Mac Miller

Zostaw komentarz

Udostępnij
Hip Hop,News
Rihanna dystansuje się od Drake’a! Koniec wspólnych kawałków?

Na to wygląda. Choć przez lata byliśmy świadkami różnych podchodów ze strony kanadyjskiego rapera – RiRi chyba ostatecznie daje do zrozumienia, że na gruncie prywatnym nic z tego nie będzie, a i na muzycznym raczej próżno będzie szukać chemii.

W wywiadzie udzielonym T Magazine, na pytanie o kolejny wspólny numer z Drakiem, wokalistka odpowiedziała:

W najbliższym czasie nie przewiduję. Na pewno nie na nowej płycie (nazwy jeszcze nie znamy – przyp. red.).

Rihannie zaloty Drake’a od dłuższego czasu sprawiały problemy. Na dobre zaczęło się na gali VMA w 2016 roku, kiedy Drake miał wręczyć jej statuetkę i w zapowiedzi powiedział, że ją kocha… od 22 roku życia. RiRi dosyć chłodno skomentowała to w wywiadzie dla Vogue:

Nie jesteśmy już przyjaciółmi, nie jesteśmy też wrogami. Jest jak jest.

Z pewnością sytuacji nie poprawiła sprawa dziecka Drake’a, które ukrywał przed światem kiedy ukrywał nim świat. Do sprawy miał się nawet odnieść The Weeknd – więcej TUTAJ.

Czy to koniec hitów Drake’a i Rihanny? No cóż, nie wygląda na to by barbadoska wokalistka potrzebowała Kanadyjczyka. O ile na wydanej w 2016 roku “Anti” było słychać wyraźne wpływy Drizzy’ego (takie “Desperado”, czy wcześniejsze, “Bitch better have my money”), to nowy album ma być w klimacie… reggae. Wychodzi więc na to, że koniec końców – to rzeczywiście była tylko praca:

fot. kadr z klipu “Rihanna – Work (Explicit) ft. Drake”, youtube.com/Rihanna

Zostaw komentarz

Streetwear
DROGIE alternatywy dla TANICH butów: Vans Slip-On [Infografika]

Jakie jest jedno z najczęściej zadawanych pytań na grupach/w komentarzach/na modowych Redditach? Tańsze alternatywy dla x,y i z. My pójdziemy dziś w drugą stronę, szukając – jak w tytule – drogich alternatyw dla tanich butów. W odcinku pierwszym deskorolkowa legenda.

Narodziny klasyki

Rok 1976. Przedsiębiorstwo Van Doren Rubber Company zaczyna zwracać na siebie uwagę nietypowym (jak na tamte czasy) sposobem produkcji podeszew do butów. Dobra jakościowo guma, gotowa do natychmiastowego zastosowania i użycia – w zasadzie od momentu zdjęcia jej z taśmy. VDRC zmienia nazwę na VANS.

Dobry grip stosowanej przez Amerykanów gumy nie mógł umknąć uwadze skateboardzistów. To w zasadzie jeden z najlepszych butów w historii, jeśli chodzi o trzymanie się deski. Jeszcze w tym samym roku powstaje pierwszy deskorolkowy model, stanowiący dziś jeden z największych klasyków w grze – sylwetka Authentic.

Slip-ony pojawiają się w sprzedaży rok później, początkowo jako “Style #48”. Ta sama (już klasyczna) podeszwa i brak wiązań przy cholewce ułatwiającej zakładanie – to musiał być hit.

Klasyka do dzisiaj. Trudna do zliczenia ilość kolorystyk i kolaboracji, setki tysięcy par schodzące z linii produkcyjnej. Już nie tylko deskorolkowy trampek, a element ulicznej kultury.

Legenda zmieniona w luksus

I nie tylko ulicznej. Domy mody i projektanci czerpią z codzienności zmieniając ją w obiekt pożądania, przekładając subkulturowy ubiór na wybiegi. Ze Slip-onami nie było (i nie jest) inaczej.

Z tego też powodu wybraliśmy dla Was kilka modeli od domów mody, czerpiących z klasycznego shape’u Vansa i wyciągających go na wyżyny – zwłaszcza cenowe. Porównanie cen, wykorzystanych materiałów i miejsca produkcji z oryginałem – im niżej, tym drożej.

Włoskie rzemieślnictwo jest zawsze w cenie. Jedyną parę wyprodukowaną poza słoneczną Italią stanowi projekt Amiri. Choć główne skrzypce w całości gra zdecydowanie SWEAR – brytyjski brand, zajmujący się produkcją luksusowego obuwia z możliwie jak najlepszych materiałów, zapewniający klientom możliwość personalizacji każdej pary. Miejsce tradycyjnych (a raczej bardziej powszechnych) skór zastępuje w tym przypadku krokodyl. I nappa – skóra o wyjątkowej jakości i miękkiej strukturze.

Na koniec trochę matematyki – za cenę jednej pary Maddoxów od SWEAR kupicie… 28 par Slip-onów od Vansa. Wyrzucając jedną do kosza po miesiącu, wciąż macie buty na trochę ponad dwa lata. Ale obcowania ze skórą krokodyla nie zastąpią.

Tyle na dziś. Część druga, z niemniej popularnym modelem, równo za tydzień. W wolnym czasie sprawdźcie ranking najdroższych kicksów z kolabo Supreme x Nike. Do tego dwuczęściowy (jak na ten moment!) cykl “Fetyszyzacja mody”, podejmujący tematykę znoszonych ubrań i butów. Obie części kolejno pod tym i pod tym linkiem. I do następnego!

fot. Farfetch/Louis Vuitton/Gucci/Vans

Zostaw komentarz