News

Nike Air Max 97: Stwórz swój własny model

Filip Kowalski-Ocneanu -
News - - Dodane przez Filip Kowalski-Ocneanu

Nike Air Max 97: Stwórz swój własny model

Mamy dobrą informację dla wszystkich fanów butów Nike, a szczególnie modelu Air Max 97. Dołączył on właśnie do grona, w którym są już np. Air Max 1 i Air Force 1, czyli do butów dostępnych w opcji Nike ID.

Od dwóch lat – od kiedy obchodził 20 letnią rocznicę powstania – model 97 przeżywa swój złoty czas. Jest bezapelacyjnie jednym z najpopularniejszych butów firmy Nike i przeszło dwie dekady po swojej premierze nadal wygląda bardzo aktualnie.

raper Skepta z modelem Air Max 97 w kolaboracji z nim samym

Po wypuszczeniu bardzo wielu wersji kolorystycznych oraz rozlicznych kolaboracjach (np. tej z Seanem Wotherspoonem) , przyszedł czas na personalizację. Teraz na stronie NIKE ID, możemy wybrać kolor każdej z poszczególnych części, zaczynając od podeszwy, na sznurówkach kończąc.

Jeżeli ktoś z Was chciał dodać Nike Air Max 97 do swojej kolekcji, ale do tej pory nie znalazł odpowiedniej wersji kolorystycznej, teraz dostaje rozwiązanie problemu. Swoje przyszłe kicksy może spersonalizować pod tym linkiem.

fot. Nike

P.S. jeżeli Chcecie dowiedzieć się nieco więcej o Air Maxach 97 i innych modelach, zajrzyjcie tu.

Zostaw komentarz

Udostępnij
News
Drake podpisał kontrakt z nową wytwórnią filmową
Drake

Drake zdecydowanie należy do tej grupy artystów, którzy nie potrafią bezczynnie siedzieć w miejscu. Za moment rusza jego trasa koncertowa i właśnie został rezydentem klubu w Las Vegas. Do tego na Netflixie niedługo pojawi się nieautoryzowany film o jego życiu . Większości osób by to wystarczyło. Ale nie Drake’owi. Właśnie podpisał więc kontrakt z nowo powstałą wytwórnią filmową.

Jak donosi Deadline, Drake i jego co-manager – Future the Prince – podpisali kontrakt o współpracę z Forest Hill Entertainment. Właścicielem firmy jest producent filmowy Matthew Budman, który wcześniej pracował w Annapurna Pictures. On również pokusił się o skomentowanie nowego kontraktu: – Drake i Future the Prince przodują na arenie muzycznej oraz modowej. Jestem zaszczycony, że z nimi współpracuję, ponieważ wciąż rozszerzają swój wpływ na przestrzeń oryginalnych treści – powiedział w oficjalnym oświadczeniu.

-Drake i ja jesteśmy podekscytowani współpracą z naszym wieloletnim przyjacielem w momencie powstania Forest Hill Entertainment. Dzięki temu możemy wspierać Matthew i jego zespół, który wyznacza nowe, bezprecedensowe ścieżki. Ta współpraca ściśle wiąże się z naszą misją rozwijania i wspierania nowych i wybitnych talentów w szeroko pojętej rozrywce – zadeklarował z kolei Future the Prince.

Tak to więc panowie powymieniali się uprzejmościami. Natomiast sam fakt, że w ogóle doszło do podpisania kontraktu raczej nie powinien dziwić. Drake nie tylko mocno związany jest z działalnością muzyczną, ale też z filmową. Ma na koncie mniejsze i większe role w serialach takich jak Degrassi, czy Being Erica oraz dubbing w Epoce Lodowcowej 4. Był również producentem wykonawczym w filmie ”Monsters and Men” Reinaldo Marcusa Greena, który ukazał się w 2018 roku.

Fot. z klipu ”In My Feelings” [youtube]

Zostaw komentarz

Felieton,Hip Hop
“Kim Kardashian połykała moje dzieci” – wersy, które przekroczyły granice

Żona Kanye Westa, zanim została jego żoną, była znana z tego, że nagrała sextape. I mimo, że od tego czasu minęło już trochę czasu, “kariera” Kim Kardashian wciąż kładzie się cieniem na jej życiu. Boleśnie przypomina o tym “The Game”.

Tym razem o łóżkowych dokonaniach Kim postanowił przypomnieć czołowy reprezentant West Coastu, co może szokować, bo on i Kanye pozostawali dotąd w dobrych relacjach. Co więcej, raper unikał wcześniej odpowiedzi na pytania związane z Kardashiankami. To jednak się zmieniło i w nowym utworze nawija: “I held Kim Kardashian by her throat, n***a/I made her swallow my kids until she choke, n***a /I should apologize cause ‘Ye is my folks, n***a”.

Tak, faktycznie powinien przeprosić. Ciekawe, czy Kanye już wisi na telefonie.

To nie jest pierwszy raz, kiedy w rapowym utworze pada wers uderzający w czyjąś godność. Ponieważ mamy do czynienia z wciąż zmaskulinizowaną kulturą, najczęściej obrywało się kobietom. Przyjrzyjmy się kilku takim sytuacjom. Niby każdy twórca ma swobodę artystyczną, ale czy na pewno powinien z niej korzystać do tego stopnia?

Patrick Bateman to nie Ted Bundy

Pamiętna rola Christiana Bale’a w “American Psycho” przypadła do gustu widzom i krytykom. Nikt nie ma do aktora pretensji, że szlachtuje w filmie ludzi. Nie jest Tedem Bundym, nie robi tego naprawdę – to kreacja.

Podobnie rzecz się ma chociażby z wieloma tekstami Eminema. Na przestrzeni płyt uprawiał seks/porywał/gwałcił/mordował całą plejadę gwiazd. Od Lindsay Lohan po Pamelę Anderson. Najbardziej prawdopodobne, że na pewnym etapie życia związana był z nim Mariah Carey – reszta to puste wersy rzucane dla kontrowersji.

Goręcej robi się, kiedy raperzy wyciągają na światło dzienne swoje brudy i przygody z przeszłości, dokładnie tak, jak Marshall w poświęconym wokalistce “The Warning”. The Game nie jest pierwszym, który ujawnił coś, co mógł spokojnie zachować dla siebie.

“Zostawiłem kondomy na foteliku dziecięcym”

Ten wers był tak szokujący i niesmaczny, że autor przeprosił za niego za pośrednictwem stacji radiowej HOT 97. Linijka pada w dissie “Super Ugly”, który Jay-Z nagrał na Nasa. W omawianym fragmencie Shawn Carter wyjawia, że ma romans z matką dziecka oponenta: “Me and the boy A.I. got more in common/Than just balling and rhyming; get it? More in Carmen/I came in your Bentley backseat, skeeted in your Jeep/Left condoms on your baby seat”. Mocne, prawda?

Pedofilia na taśmie

Nas nie miał lekkiego życia, jeśli chodzi o ilość pocisków, które dotknęły go przez kawałki. Cam’ron w “Hate Me Now Freestyle” grozi, że zgwałci oralnie 8-letnią córkę rapera: “Take your daughter, R Kelly, have my way with her face”. Tak, wspomina też R Kelly’ego. W świetle ostatnich wydarzeń ta linijka jest absolutną definicją posunięcia się za daleko. Zresztą raper nigdy nie słynął z autocenzury.

“Wyrzuciłem ją, bo wypluła moje dzieci”

Kim Kardashian, podobno, połyka. Rita Ora, podobno, wypluwa. Przynajmniej jeśli zaufamy A$AP Rocky’emu, a nie mamy powodu, żeby tego nie robić – żadne dementi dotyczące linijek z utworu “Better things” się nie ukazało: “I swear that bitch Rita Ora got a big mouth/Next time I see her might curse the bitch out/Kicked the bitch out once cause she bitched out, spit my kids out/Jizzed up all in her mouth and made the bitch bounce”.

“żądny krwi jak c*pka twojej matki”

Przenosimy się na polskie podwórko i diss Jimsona na VNMa. Niezależnie od tego, o czym ten panczlajn w ogóle jest, Jimmy mógł darować sobie tak dyskusyjne wersy: “Jestem żądny krwi jak c*pka twojej matki/Podczas ciąży, zanim wyszedł taki wack jak ty”. Takie linijki powodują mimowolne wzdrygnięcie i budzą wewnętrzny sprzeciw. Bo przecież napisać można wszystko, ale czy wszystko warto?

“Wciąż możemy się przespać, uczyniłem tę s*kę sławną”

Kanyego czeka trudna pogadanka z Kim i kolegą The Gamem, ale sam nie jest bez winy i zakończymy jego “fantazjami” na temat Taylor Swift (tej pani to dopiero współczujemy relacji z Ye): “I feel like me and Taylor might still have sex/Why? I made that bitch famous” – nawija raper w “Famous”. Może warto wspomnieć, że był już wówczas z Kim. Ah, ta Ameryka.

fot. kadr z wideo “Kim Kardashian West’s Guide to Viral Holiday Glam | Beauty Secrets | Vogue”, youtube.com/Vogue

Zostaw komentarz